Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Proszenie o pomoc/radę

Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
  • Autor
    Wpisy
  • doris
    Uczestnik
      Liczba postów: 396

      Macie problem z proszeniem kogoś o pomoc, o radę?

      Nie wiem czy to jest problem z gatunku DD-owskich, ale ja wszystko tak już sobie tlumaczę;)

      A więc ja zawsze byłam odpowiedzialna ponad przeciętną, chcialam wszystko zrobić sama, ponieważ byłam niesmiała i zakompleksiona uczylam się rownież samodzielnie i nawet miałam problem z zerżnięciem klasowki od kolegi czy koleżanki:laugh:

      I tak sobie myślę, jakie to moje zycie było ciężkie, ponieważ musiałam pchac ten wozek calkiem sama.

      W mojej pracy jest dziewczyna, która pokazała mi, że można inaczej. Nie trzeba bać się spytać czy poprosić. Pomoc krąży miedzy ludźmi, którzy przez to są mniej obciążeni, zestresowani i szczęśliwsi.

      I przyszedł dzień, kiedy weszłam do biura i powiedziałam: słuchajcie mam problem i po krotce przedstawiłam o co chodzi. I okazalo się po chwili, że problemu nie ma. A gdybym tak chciala calkiem sama bez niczyjej pomocy to rozwiązać, to wydalabym niepotrzebnie kasę, mnóstwo energii o efekcie (wątpliwym) nie wspominając.

      Genialne odkrycie, szkoda, że dokonałam go tak późno;)

      dominiak
      Uczestnik
        Liczba postów: 96

        mnie uczy tego moja przyjaciólka, co ma zasede "jak nie wiem to poprostu pytam"

        choć ja mam problem trace mowe, i cholernie się wstydzę…

        artur
        Uczestnik
          Liczba postów: 296

          Doris, ja dopiero to odkrywam, zawsze chcialem zrobic wszystko sam i bez niczyjej pomocy….nie da sie tak wiecznie robic!!!. Teraz to wiem, ale nadal trudno przychodzi mi, proszenie innych o pomoc.

          Estera Milewska
          Uczestnik
            Liczba postów: 542

            Poproszenie o pomoc jest utożsamiane z poddaniem się. Tylko, że poddanie się to zaprzestanie jakichkolwiek działań, to jak podpisanie kapitulacji. Poproszenie o pomoc to jednak działanie. Poza tym w naszej głowie pojawia się sygnał: okażesz słabość, jak okażesz słabość to coś się stanie, coś się rozsypie. Nie takie miało się wrażenie w domu, jakby wszystko zależało od nas, jakbyśmy mogli wszystko zmienić? Tylko, że to nie jest prawda, ale my w tą inną prawdę nie chcemy wierzyć.
            Zadanie domowe dla wszystkich, którzy nie potrafią prosić o pomoc (ja dostałam takie na terapii): przez następne 2 tygodnie prosić ludzi, nawet o byle bzdury, nawet jeśli bedzie się mogło to zrobić samemu. Co Wy na to?

            doris
            Uczestnik
              Liczba postów: 396

              Esterka ja juz wykonalam moje zadanie domowe:)

              Poprosilam dziś o "skombinowanie mi" kilku pudelek, folii, poniewaz musze cos wyslać a nie mam kiedy się tym zająć:) Poprosiłam o przywiezienie mi tego, zapakowanie do czyjegos auta i zabranie wraz ze mną do domu.

              Spytałam dwie osoby, robiąc mocny wdech i okazało się, że kazdy chce pomóc z wielką przyjemnością! Tylko, ze nie wziełam pod uwagę, że to są faceci, którym się akurat podobam i oni to potraktowali jako zachętę. Tak wiec trzeba uwazać z tym proszeniem, zwłaszcza jak się jest kobietą;)

              Anonim
                Liczba postów: 233

                nic tylko pogratulowac czasem male odkrycia sa wielkimi:)

              Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.