Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Proszenie o pomoc/radę
-
AutorWpisy
-
Macie problem z proszeniem kogoś o pomoc, o radę?
Nie wiem czy to jest problem z gatunku DD-owskich, ale ja wszystko tak już sobie tlumaczę;)
A więc ja zawsze byłam odpowiedzialna ponad przeciętną, chcialam wszystko zrobić sama, ponieważ byłam niesmiała i zakompleksiona uczylam się rownież samodzielnie i nawet miałam problem z zerżnięciem klasowki od kolegi czy koleżanki:laugh:
I tak sobie myślę, jakie to moje zycie było ciężkie, ponieważ musiałam pchac ten wozek calkiem sama.
W mojej pracy jest dziewczyna, która pokazała mi, że można inaczej. Nie trzeba bać się spytać czy poprosić. Pomoc krąży miedzy ludźmi, którzy przez to są mniej obciążeni, zestresowani i szczęśliwsi.
I przyszedł dzień, kiedy weszłam do biura i powiedziałam: słuchajcie mam problem i po krotce przedstawiłam o co chodzi. I okazalo się po chwili, że problemu nie ma. A gdybym tak chciala calkiem sama bez niczyjej pomocy to rozwiązać, to wydalabym niepotrzebnie kasę, mnóstwo energii o efekcie (wątpliwym) nie wspominając.
Genialne odkrycie, szkoda, że dokonałam go tak późno;)
mnie uczy tego moja przyjaciólka, co ma zasede "jak nie wiem to poprostu pytam"
choć ja mam problem trace mowe, i cholernie się wstydzę…
Doris, ja dopiero to odkrywam, zawsze chcialem zrobic wszystko sam i bez niczyjej pomocy….nie da sie tak wiecznie robic!!!. Teraz to wiem, ale nadal trudno przychodzi mi, proszenie innych o pomoc.
Poproszenie o pomoc jest utożsamiane z poddaniem się. Tylko, że poddanie się to zaprzestanie jakichkolwiek działań, to jak podpisanie kapitulacji. Poproszenie o pomoc to jednak działanie. Poza tym w naszej głowie pojawia się sygnał: okażesz słabość, jak okażesz słabość to coś się stanie, coś się rozsypie. Nie takie miało się wrażenie w domu, jakby wszystko zależało od nas, jakbyśmy mogli wszystko zmienić? Tylko, że to nie jest prawda, ale my w tą inną prawdę nie chcemy wierzyć.
Zadanie domowe dla wszystkich, którzy nie potrafią prosić o pomoc (ja dostałam takie na terapii): przez następne 2 tygodnie prosić ludzi, nawet o byle bzdury, nawet jeśli bedzie się mogło to zrobić samemu. Co Wy na to?Esterka ja juz wykonalam moje zadanie domowe:)
Poprosilam dziś o "skombinowanie mi" kilku pudelek, folii, poniewaz musze cos wyslać a nie mam kiedy się tym zająć:) Poprosiłam o przywiezienie mi tego, zapakowanie do czyjegos auta i zabranie wraz ze mną do domu.
Spytałam dwie osoby, robiąc mocny wdech i okazało się, że kazdy chce pomóc z wielką przyjemnością! Tylko, ze nie wziełam pod uwagę, że to są faceci, którym się akurat podobam i oni to potraktowali jako zachętę. Tak wiec trzeba uwazać z tym proszeniem, zwłaszcza jak się jest kobietą;)
Anonim
10 listopada 2007 o 21:51Liczba postów: 233nic tylko pogratulowac czasem male odkrycia sa wielkimi:)
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.