Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Przebaczenie zbliża nas do Boga.
-
AutorWpisy
-
Anonim
11 października 2008 o 12:05Liczba postów: 564Pewien dobry, aczkolwiek słaby chrześcijanin spowiadał się,
jak zwykle, u swojego proboszcza. Jego spowiedzi przypominały zepsutą płytę:
zawsze te same uchybienia, a przede wszystkim ten sam poważny grzech.
– Koniec tego! – powiedział mu pewnego dnia zdecydowanym tonem proboszcz.
– Nie możesz żartować sobie z Boga.
Naprawdę ostatni już raz rozgrzeszam cię z tego przewinienia.
Pamiętaj o tym!
Ale po piętnastu dniach człowiek znów przyszedł do spowiedzi wyznając ten sam grzech.
Spowiednik naprawdę stracił cierpliwość:
– Uprzedzałem cię, że nie dam ci rozgrzeszenia.
Tylko w ten sposób się nauczysz…
Poniżony i zawstydzony mężczyzna podniósł się z klęczek.
Dokładnie nad konfesjonałem, zawieszony był na ścianie wielki, gipsowy krzyż.
Człowiek wzniósł nań swe spojrzenie.
I właśnie w tym momencie gipsowy Chrystus z krzyża ożywił się,
podniósł swoje ramię i uczynił znak przebaczenia:
"Rozgrzeszam cię z twojej winy…"
Każdy z nas związany jest z Bogiem, pewną nitką.
Kiedy popełniamy grzech, ta nić się przerywa.
Ale kiedy ubolewamy nad naszą winą – Bóg zawiązuje na nitce supełek
i w ten sposób staję się ona krótsza. Przebaczenie zbliża nas do Boga.Anonim
11 października 2008 o 12:07Liczba postów: 564Ludzie dajmy spokoj tym kłótniom bo to do niczego dobrego nie prowadzi !!!!
Ja ze swojej strony przyznaje sie do popelnionych tu błedów i przepraszam osoby,które tu uraziłam.
Monika
Edytowany przez: gandi71, w: 2008/10/11 12:34
Anonim
11 października 2008 o 12:09Liczba postów: 564Pozwoliłam sobie skopiowac słowa Julietty:
Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem !!!!!!
Moja rola na tym forum nie jest taka zeby kogos bronic czy potepiac;
Lecz jedynie wydawac nie zalezne niczym nie podyktowane opinie w odniesieniu do wlasnych doswiadczen i przezyc.
Kiedys w zyciu nic mi nie wychodzilo, zaczelam na innych wywierac nacisk, presje.
To przynosilo rezultat na jakis czas, podkreslam na jakis czas bo to nie jest skuteczna metoda do funkcjonowania w otoczeniu.Pisanie komukolwiek ze naleza mi sie przeprosiny czy ich wrecz rzadamy w moim mniemaniu odniesie zupelnie odwrotny skutek. To naciskanie i wywieranie presji na kogos, nie zapominajmy o tym ze jesli czujemy sie urazeni i pragniemy przeprosin.
To ktos kto nas przeprosi powinien to zrobic z wlasnej nie przymuszonej woli nie podyktowanej naciskiem ze Ja tego oczekuje. Wtedy to bedzie szczere, a chyba na takich przeprosinach nam zalezy.Anonim
11 października 2008 o 12:38Liczba postów: 564Tak Julietta masz racje nie powinnam na siłe oczekiwac przeprosin i dlatego z pełna swiadomoscia usuwam fragment tego posta. Jezeli ktos przeprosi to miloby bylo gdyby te przeprosiny były szczere.
Pozdrawiam
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.