Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Przebacznie
-
AutorWpisy
-
Moja psipsiolka z terapii pojechala na terapie dot. Przebaczenia. Ja nie zostalam zaproszona do udzialu, buuuu. Ale jak to ja i tak postanowilam skorzystac, poprosilam o notatki. Narazie zaczynam je rozpracowywac. Ja jestem na etapie drogi do przebaczenia, wiec ten temat mnie bardzo interesuje, wiec moze kogos tez zaciekawi. Bo teraz wiem, ze nie da sie isc dalej, zyc teraznijszym zyciem jak pielegnuje sie w sobie urazy i poczucie krzywdy. Ale wybaczyc jest niezmiernie ciezko, dlugo to u mnie trwa, ale mam nadzieje, ze kiedys mi sie uda.
Napisze Wam, a raczej przepisze Mity dot. Przebaczenie. Warto sie nad nimi zastanowic, a jak rozpracuje reszte notatek to tez sie podziele:
Mity dot. Wybaczenia:
1)Wybaczyc = zapomniec
2)Wybaczyc = wyprzec ze swiadomosci
3)Wybaczyc=akt woli (na skróty, na zamówienie, z głowy)
4)Wybaczyc=obowiazek morlany (wtedy zatracami bezinteresownosc tego aktu)
5)Wybaczyc=pojednac sie (chciec przywrocic relacje sprzed krzywdy-to powrot do relacji w klamstwie)
6)Wybaczyc=zrzec sie swoich praw (uwalnimy krzywdziciela z odpowiedzialnosci, krzywdziciel ma prawo do poniesienia konsekwec=ncji, Ponoszenie konsekwencji JEST DOBRE!)
7)Wybaczenie=gest wyższoci moralnej
8)Wybaczenie+należy do Boga
9)Wybaczenie=zmarlym wybaczamy automatycznie
10)Wybaczenieprzeproszenie obliguje do wybaczenia
11)Wybaczenie=sznasa na zmiane krzywdziciela (miec nadzieje, szansa na zmiane krzywdziciela)wybaczyłam mojemu ojcu gdy rozliczylam sie z przeszloscia, zaakceptowalam ją taką jaka jest i przestalam sie tego wstydzic wtedy tak na prawde zdalam sobie sprawe ze alkoholizm to choroba i bylam zdolna do przebaczenia.
Ja nie potrafie jeszcze wybaczyc. Nie ma juz we mnie zlosci, ale przebaczenie jeszcze nie przyszlo.
pamietam jak dzis ten dzien jak rozmawialismy na terapi o pogodzeniu sie z przeszloscia. Bylam tak wsciekla ze nawet powiedzialam ze mam ochote pozabijac wlsnych rodzicow. wracalam wtedy po terapi do domu na pieszo i z kazdym moim krokiem bylo we mnie coraz to mniej zlosci i w koncu odeszla. nie mam juz zalu do ojca teraz zostal tylko zal do matki ktora nie pozwala mi sie uwolnic od przeszlosci i nie rozdrapywac ran ale ona nie chce isc do al anon i ciagle tkwi w tym samym miejscu.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.