Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Przestać się kontrolować
-
AutorWpisy
-
Nie ma takiej sytuacji żebym nie trzymała fasonu. Nawet idąc z facetem do łóżka.
A ja chcę przestać 🙁 To jest strasznie męczące na dłuższą metę.Dobry temat, chyba bliski wielu. U mnie to samo jest, co powiedzą inni?, tak nie wolno, to głupie itp. Nie ma miejsca na ja chcę i ja potrzebuję.
no właśnie ta nasza powściągliwość
kiedyś myślałam że mam tą cechę po mamie
ale chyba jak się okazuje to cecha wszystkich dda i ddd
jakby nie było moja mama tez jest ddd 🙁
chciałabym się tego pozbyć !!!!!!!!!!!!!
Ja powiem tak " hallo ja dda, ziemia słyszycie mnie"?
Chce zmian …kosmos… słyszycie mnie…nie! Bo usłysz siebie a wtedy ułsyszymy Cię bo mówisz przez "zamknięte usta’. Wysyłamy sygnały i oczekujemy, że ktoś je ułsyszy ..a tu zonk… nie słysza wołania. Cóż sami go nie słysyzymy ..po co? Może dlatego że musimy tego chcieć? Nie wiem …ale kosmos to jedyna rzecz kótra mnie rozumie…Nina81 zapisz:
„Nie ma takiej sytuacji żebym nie trzymała fasonu. Nawet idąc z facetem do łóżka.
A ja chcę przestać 🙁 To jest strasznie męczące na dłuższą metę.”Zastanów się nad własnymi wymaganiami i powinnościami względem własnej osoby. Jaka jesteś, jaka być powinnaś, aby dojść do wymarzonego ideału. To, że się spinasz i kontrolujesz wskazuje na to, że masz w swojej głowie idealną ninę81, która rozpatruje każde Twoje zachowanie z jej punktu widzenia. Jeżeli coś jest poniżej ideału, to reagujesz wstydem, albo lękiem, czy złością. To przykre uczucia, dlatego, aby ich unikać, musisz ciągle uważać na wszystko co robisz, mówisz, czujesz.
kochanie nie ma ideałów i nigdy nie będzie, każdy człowiek ma coś w sobie z czego może być dumny a skoro to ma, to nie niech sie nad tym skupia i to rozwija. Ty na pewno też to masz i nie jest to jedna rzecz a wiele. pierwszą rzeczą do dumy i do tego by czuć się dobrze samym ze sobą, jest szczerość wobec siebie. Powiedz głośno jestem DDA dorosłam moje życie jest inne i będzie inne bo to jakie ma ono być decyduję tylko ja!!! nikt za mnie nie podejmie tej decyzji jak chcę żyć. wiem że łatwo powiedzieć nie spinaj sie wyluzuj, ale tak właśnie trzeba dla samej siebie, napisz sobie w czym jestes dobra i skup się na tym. a twoj facet jeśli wie że jestes DDA to napewno ci w tym pomoże. pogadaj z nim jak z przyjacielem. a jeśli uważasz że to zły pomyśł służę pomocą,
Ja też tak mam, ale nie wiem jak to zmienić:(
Podpisuje się, mam tak samo.
Tak mi się wydaje, że to właśnie najtrudniejsze jest w byciu dda – ta nieumiejętność odczuwania beztroski, radości chwili. Nad wszystko innym da się jakoś zapanować, bo wiele innych kwestii da się zracjonalizować; coś wyćwiczyć, albo oduczyć się automatycznych reakcji, a tu trzeba po prostu poczuć. Poczuć, nie zracjonalizować.
Co z tego, że powiem sobie: wystarczy przestać analizować, oceniać się, brać siebie tak serio, wyluzować, przestać czuć się głupio z byle powodu, przecież nikt poza mną tak tego nie odbiera. Niestety wiedzieć to wszystko to jedna sprawa, poczuć to zupełnie co innego. Pozostaje pokładać nadzieję w konsekwentnym próbowaniu:) Chyba, że ktoś ma jakiś skuteczny sposób-ćwiczenie na oduczenie się kontroli, a nauczenie się beztroski? -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.