Jak jest z waszym 'orzywiązaniem’ do czegokolwiek (pewnie się będzie to różnić) Ale na przykład przywiązałam sie do mojej terapeutki , niestety musiałyśmy zakończyć terapie-ale tęskniłam za nią , jak kogoś widziałam podobnego z nadzieją myślałam że to ona.
Albo szkoła , chodze do szkoły 6 lat ( gim i lo ) i trudno mi sie rozstać z psychologiem szkolnym na przykład ( wspierała mnie, pomagała-zostałyśmy best friedsami) ,albo były wychowawca-wszyscy się ze mną żegnają – a ja jak pomyśle że to koniec to mam blokade.
Już powinnam wiedzieć co chce robić,ale nigdzie nie pójde zatrzymałam się. Nie chce zmieniać środowiska.
Czemu to takie trudne ? Nowe może być lepsze ! 🙁