Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Psychiatryki i choroby psychiczne DDA/DDD
-
AutorWpisy
-
Witajcie.
Mam co prawda dziwne pytanie, ale zadawane z czystej ciekawości. Czy trafiliście kiedyś do szpitala psychiatrycznego lub stwierdzono u Was jakąś chorobę psychiczną?
Ja się mogę przyznać, że lekarz podejrzewa u mnie ChAD, ale to dla mnie wątpliwe; musiałoby to być hiper przyspieszone rapid cycling :P.
Pobyłam sobie też w ośrodku socjopsychiatrycznym, było całkiem miło ;).Jestem ciekawa czy inne Dorosłe Dzieci też mają takie przygody i czy muszą korzystać z innej pomocy oprócz terapii.
Jeśli chodzi o moje odczucia dotyczące tej dwumiesięcznej przygody, to jestem wdzięczna mojej terapeutce, że mnie tam skierowała, bo sobie odskoczyłam od domu i uzyskałam nieco stabilniejsze poczucie tożsamości i bezpieczeństwa dzięki poznanym tam ludziom. Zmiana bezcenna :). Nazywam to swoją własną ucieczką od wolności, bo taki ośrodek znacznie ogranicza wolność (na szczęście nie tak bardzo jak zwykły psychiatryk), ale daje poczucie bezpieczeństwa. Aż w końcu trochę dojrzałam i mogłam wyfrunąć z gniazdka ;).
Ogólnie szpital może być pozytywnym doświadczeniem.Jeśli macie jakieś szpitalne doświadczenia, podzielcie się nimi :).
Póki co byłam u psychiatry ze względu na depresje biore antydepresanty ale zamierzam odstawić. Mam od dziecka stycznosc z psychiatrami, szpitalami i osobami chorymi psychicznie poniewaz moja mama jest chora na schizofrenie.
Hawana, współczuję. Mam koleżankę z takim samym problemem i domyślam się, jakie to trudne.
Powodzenia i szczęścia życzę.Hej Hawana ,zaintrygowała mnie Twoja szczera odpowiedź …..
Z drugiej strony chciała bym abyś (jeśli wpadniesz tu na forum)bliżej opisała mi zachowanie dorosłego schizofremika ….
Dużo na ten temat czytałąm,ale te opisy wydają mi się jakieś nieoczywiste* .
Mój ojciec ma chyba tą chorobę,ale przez to ,że nigdy nie chciał się leczyć ,nie zdiagnozowano go .
Jeśli ktoś z Was wie coś na ten temat to piszcie tu ,proszęMój brat choruję, więc też od dziecka mam styczność z psychiatrami i szpitalami psych.
Trudno napisać jakieś wyróżniające cechy, bo jest wiele odmian i stopni, nie wiem, jak to napisać zaawansowania. Niektórzy biorąc leki są w stanie normalnie funkcjonować (chyba, że wystąpią nawroty), inni nie. Mój brat ma ciężką odmianę paranoidalną. Jest oderwany od rzeczywistości, ma mnóstwo urojeń, psychoz, widzi jakieś spiski bądż swój udział np w zamachach, wyobcowany, nieempatyczny, rzadko liczący się z innymi, bywa agresywny. Ale to ciężki przypadek, bywa lżej… Poczytaj w necie, sporo jest informacji. Pozdrawiam ciepło -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.