Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD psychoterapeuta i grupa samopomocowa

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 27)
  • Autor
    Wpisy
  • byszek
    Uczestnik
      Liczba postów: 341

      Przymierzam się (już 3 tydzień) żeby iść na grupę DDA samopomocową. Mam pytanie do was, czy ktoś stosował takie połączenie i jak to wszystko wyszło, czy nie będzie za bardzo kolidować ze sobą. Rozmawiałem o tym z moją psych i raczej mi odradziła. Powiedziała, że nie mozna być w dwóch związkach jednocześnie i że to może być ucieczka od zwuązku terapeutycznego z nią. Tylko , że jak do tej pory ten związek mi nie wychodzi, a jestem w takim momencie, ze muszę coś zmienić. Nie chcę jeszcze rezygnować z terapii, bo się czuję słaby i potrzebuję tych spotkań na razie. Co o tym myślicie?

      ordynek
      Uczestnik
        Liczba postów: 281

        :blink:

        Ciekawe, nigdy nie słyszałem aby to kolidowało. Zakres pracy z terapeutą i wsparcie z grupy wydają się nie przeszkadzać. Ale nigdy też nie pracowałem w ten sposób.

        Na początku terapii w ramach wywiadu miałem pytanie, czy mam jakieś osoby / grupy gdzie mogę uzyskać wsparcie i z tego co pamiętam twierdząca odpowiedź była przyjęta z akceptacją.

        A w ogóle to ja jestem zwolennikiem pracy z grupą z tego powodu, że DDA mocno uderza w więzi międzyludzkie i społeczne i możliwość pracy w tej sferze jest bezcenna (a relacja z terapeutą jest na tyle wyjątkowa, że nie ma przełożenia na rzeczywiste relecje powszednie).

        Edytowany przez: ordynek, w: 2010/02/13 19:11

        aga00
        Uczestnik
          Liczba postów: 37

          Witaj!
          Ja zaczęłam moją " ścieżkę uzdrawiania" od takiej grupy samopomocowej przy kościele, fajna sprawa polecam.Jakiś czas potem zapisałam sie też na terapię u psychoterapeuty. Musze powiedzieć,że moja psychoterapeutka również nie widziała problemu w łączeniu tych dwóch rzeczy. Osobiście uważam spotkania samopomocowe za bardziej ubogacające, ponieważ tworzysz z tymi ludźmi wspólnotę, więź, uczysz się relacji z innymi, co dla nas DDA jest niezwykle istotne. Ja niestety zarzuciłam te spotkania,ale chodzę od marca 2009 na terapię indywidualną. To już coś innego, nie powiem,że nie pomaga mi to, bo to nieprawda, tylko to coś innego. Więc jeśli też zżyłeś się z własnym terapeutą i czujesz ,że te spotkania z nim są Ci potrzebne, to nie rezygnuj z nich. Mi terapia pomaga, czuję się trochę silniejsza niż przed.Pozdrawiam

          byszek
          Uczestnik
            Liczba postów: 341

            Skoro Ci pomagały to dlaczego je zarzuciłaś, jeśli mogę wiedzieć?

            aga00
            Uczestnik
              Liczba postów: 37

              Jasne, że możesz. Dlatego,że odbywały się w mieście, w którym studiowałam. A teraz przeniosłam się ze względu na pracę. Ale przymierzam się znów do znalezienia czegoś takiego tu gdzie obecnie jestem. W każdym razie takie spotkania dużo dają, bo konfrontujesz swoje przeżycia z relacjami innych ludzi, solidaryzujesz się z nimi. Mi to pomogło trochę w tym, żeby poczuć,że nie jestem inna, mam normalne przeżycia, odczuwam i rozumiem świat podobnie jak oni.

              cudzoziemka
              Uczestnik
                Liczba postów: 59

                Kurcze co toza terapeuta ktrory wywqoluje u kogos przywyczajenie. Nie jest to profesjonalne zachownaie psycholodzy nei moga byc czescia naszego zycia to sa tylko tacy ludzie naprowadzajacy na dobra drogę.

                byszek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 341

                  Dzięki za odpowiedzi. Ja nie wiem czemu mi odradza ta grupę, tym bardziej, że wie, że w tym momencie właściwie zostałem sam, nie mam nikogo bliskiego i moge liczyć tylko na siebie i jedyny bliski kontakt mam tylko z nią. Wkurza mnie to trochę, bo to jest znowu sytuacja kiedy boję się sobie zaufać i potrzebuję innych do podjęcia decyzji.

                  ewooncia
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 81

                    Więź z terapeutą nie powinna być "zwiazkiem", on jest po to by pomagać Ci zrozumiec siebie i dojść ze sobą do ładu, służyć wiedzą i doświadczeniem, od związków masz partnera, przyjaciół, rodzinę. A jeśli masz ochotę i czujesz że to coś dla Ciebie, idź na grupę. Moja terapeutka zawsze mnie namawiała co takich rzeczy, do warsztatów, spotkań dda i aa, terapii grupowej, bo pomocy i samodoskonalenia nigdy za dużo. Różne formy terapii mogą i powinny ze sobą współistnieć, jedno drugiemu nie szkodzi, wręcz przeciwnie. Mam wątpliwości co do kompetencji terapeuty, który odradza jakąś formę pracy nad sobą w obawie przed… no właśnie czego się boi terapeuta? Dziwna sprawa…

                    pszyklejony
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 2948

                      Rozważasz na forum posunięcia swojej terapeutki. Jeżeli ona wie o Tobie to co ja tu widzę, wcale się nie dziwię. To jest nie do przyjęcia.

                      byszek
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 341

                        Możesz to jakoś rozwinąć, bo nie bardzo wiem o co chodzi? Mam wątpliwości dotyczące terapii i pytam po prostu.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 27)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.