Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD relacje z innymi ludzmi- normalne zachowania?

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 16)
  • Autor
    Wpisy
  • natalia06
    Uczestnik
      Liczba postów: 5

      ….Ostatnio trafilam na fragment artykulu….
      "dzieci alkoholików podczas spotkań z innymi często czują się zażenowane, zawstydzone, bądź nieśmiałe. Właśnie te uczucia oddalają je od innych, powodując braki w umiejętnościach interpersonalnych. Kiedy osoby z syndromem DDA wchodzą w dorosłość, w nowe środowisko lub kogoś nowego poznają, w głowie pojawia się im myśli w rodzaju: „na pewno źle mnie oceniają"; „lepiej się zbytnio z nimi nie spoufalać"; „muszę się mieć na baczności, bo ludzie tylko manipulują drugimi i ich wykorzystują"
      Ja tak mialam przez wiekszosc zycia………….mam jakies bariery, ktore sobie stawiam….w kontaktach z innymi ludzmi… Jak pracowac nad tym? jak sobie z tym radzicie?…..

      Dzieki…

      Edytowany przez: natalia06, w: 2012/01/07 13:54

      Edytowany przez: natalia06, w: 2012/01/08 15:11

      Edytowany przez: natalia06, w: 2012/01/08 15:12

      Dasmathala
      Uczestnik
        Liczba postów: 240

        Ja nie walczę, nie umiem, nie wiem jak. Czasami sobie powtarzam, że warto ufać, być życzliwym i dobrym, ale zazwyczaj podejrzewam wszystkich o najgorsze zamiary. Nawet w relacjach z ludźmi, których dobrze już znam i którym niby ufam zachowuje ostrożność i tylko czekam gdy ktoś mnie zdradzi. Niestety te moje zachowania wcześniej czy później dają efekt. I jestem sama na tym świecie.

        ewciadda
        Uczestnik
          Liczba postów: 94

          to mój głowny problem, tak sądzę- relacje z innymi. zamykam się i czuję, że tak wiele tracę przez to 🙁 🙁 🙁

          ewciadda
          Uczestnik
            Liczba postów: 94

            to mój głowny problem, tak sądzę- relacje z innymi. zamykam się i czuję, że tak wiele tracę przez to 🙁 🙁 🙁

            allison
            Uczestnik
              Liczba postów: 49

              Od długiego czasu się zastanawiałam, dlaczego nie potrafię utrzymywać normalnych kontaktów z ludźmi, nie potrafię się do nikogo zbliżyć, w pełni zaufać, nie umiem też walczyć o swoje, bronić własnego zdania. W efekcie czuję się wykorzystywana i manipulowana przez innych. Dopiero dzisiaj, przypadkiem, trafiłam na artykuł o dda. Teraz już znam przyczynę, ale co z tego? Też chciałabym wiedzieć, czy można z tym walczyć, jeśli tak, to w jaki sposób…

              Anonim
                Liczba postów: 20551

                Ja z tym walczyłam przez całe życie na własną rękę… efekt? fakt, nie daję się wykorzystywać, miałam zawsze swoje zdanie, ale… świetnie odnajduję się w relacjach zawodowych, odnoszę sukcesy, a w życiu prywatnym? świetnie czuję się w tłumie, uchodzę za osobę pewną siebie, wręcz zarozumiałą, ale zalążek jakiejkolwiek więzi emocjonalnej powoduje panikę 🙁 z tego dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, zawsze myślałam, że sobie świetnie radzę, ale to radzenie sobie było poprzez przekonywanie samej siebie, że jestem samowystarczalna, nie potrzebuję innych 😉
                to nie był dobry sposób, chociaż nie ukrywam, wiele mi to ułatwiało 😉 ale gdzieś musi być ten złoty środek, staram się w to wierzyć 🙂

                allison
                Uczestnik
                  Liczba postów: 49

                  Ja też wychodzę z założenia, że nie potrzebuję innych, ale to tylko prowadzi do tego, że się izoluję. Jeśli czuję, że jestem z kimś za blisko, podświadomie szukam drogi ucieczki. 🙁

                  Dasmathala
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 240

                    To ja mam w drugą stronę. Zrobię wszystko by być z kimś. Pewnie dlatego dość często pakuje się w destrukcyjne związki. Ale nawet w nich jestem odległa i zamknięta na drugą osobę.

                    allison
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 49

                      Ja nie potrafię zbudować żadnego związku 🙁 Nie pozwalam ludziom zbliżyć się do mnie…

                      natalia06
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 5

                        …u mnie chyba tez jest tak, ze lepiej sie czuje jak rozmawiam w kilka osob…..lub jest ktos ze mna kogo znam….gorzej jest w rozmowach sam na sam….to umiem sie otworzyc wtedy tylko przy osobach , ktore mnie znaja dobrze i bliskich…..tak to najlepiej jakbym sie schowala do mysiej dziury wtedy…. Wiec czesto jest tak jak mnie ktos poznaje , ze mysli sobie o mnie ze nie mam nic do powiedzenia….i przekazania….a ja po prostu mam te bariery, z ktorymi nie potrafie walczyc….. Nie umiem sobie z tym radzic, ale wiem, ze jezeli nie bede procowala i za kazdym razem jak upadne sie podnosila….to wtedy to wszystko nie bedzie mialo sensu….musze pracowac nad tym…. Ale chyba powinnam wyjsc temu na przeciw i wyjsc do ludzi…. Ze wspraciem innych….powinnam dac rade….

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 16)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.