Witamy Fora Szukam Ciebie rozmowy (nie)kontrolowane

Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
  • Autor
    Wpisy
  • carla5
    Uczestnik
      Liczba postów: 2

      dzisiaj sie zalogowalam i musze dzisiaj napisac tego posta, bo nie weim czy jutro bede miec na tyle odwagi szukam osob ktore chetnie podziela sie ze mna swoja historia zwiazana z DDA i komu ja bede mogla "zrzucic swoj ciezar"

      MartaJoanna
      Uczestnik
        Liczba postów: 7

        Witaj 🙂 Ja zalogowałam się w sobotę. Fajnie, że się zalogowałaś. Zdecydowałam się na to, bo na razie nie czuję się gotowa na terapię DDA. Mam 23 lata, mój Ojciec jest alkoholikiem i chociaż nie mieszkamy razem od jakiś 10 lat, widzimy się tylko w trakcie świąt i wakacji, bo mieszkamy o 350 km. od siebie, to wciąż nie potrafię sobie poradzić z problemem, z konsekwencjami wzrastania w destrukcji alkoholowego systemu. Chętnie opowiem o swoich doświadczeniach i wysłucham, a raczej przeczytam o Twoich, więc jeśli masz potrzebę, to pisz. Na pewno nie zaszkodzi, a może tylko pomóc. Pozdrawiam :cheer:

        elektra18
        Uczestnik
          Liczba postów: 6

          czesc ja mam 23 lata u mnie w domu na poczatku pil tylko ojciec ,potem zaczela tez mama to byl koszmar ze jestem dda dowiedzialam sie nie dawno jak moja mama poszla na terapie to zaczelam szukac w internecie informacji! ja jestem 2000km od domu ale codziennie siedze i mysle czy tam nic sie nie stalo czy mama nie pije i czy ojciec nie robi awantury! nie moge sie uwolnic choc jestem daleko! jak chcesz pogadac to moj numer gg3779632 pozdrawiam

          carla5
          Uczestnik
            Liczba postów: 2

            u mnie pije ojciec…. ale tak jakby pila cala rodzina…. tylko nikt nie ma odwagi sie do tego przyznac
            Moze zaczne od tego ze mam na imie Karolina mam 21 lat. Zyje w tym chorym klimacie od kad tlyko pamietam…. Jako male dziecko ojciec wyzywal sie na mnie jak byl niedopity byl nerwowy na wszystko reagowal krzykiem a w wolnym czasie dostawam pasem za to ze np. nie moge dojesc zupy. Dzisiaj ojciec zneca sie nade mna tylko psychicznie…. a ja nawet nie moge powiedziec ze go nienawidze…. dlatego uwazam ze cala rodzina pije bo nie ma problemu nic z tym nikt nie robi nie ma leczena nie ma juz nawet rozmow. Chyba sie pogodzilysmy z mama z tym ze juz nic nie da sie zrobic
            Staralam sie wmawiac sobie ze jestem normalna dziewczyna nie dotyczy mnie ten problem ale moja nerwica niepewnosc siebie i typowe zachowania DDA o jakich tu czytalam tylko potwierdzaja ze jednak ten problem rowniez mnie dotyczy… teraz juz wiem dlaczego nikt z mich znajomych nie rozumial niekiedy moich zachowan… mam nadzieje ze wlasnie tu znajdde to zrozumienie. Pewnie wyszlo mi maslo maslane z tego co tu napisalam zbieralam sie do tego caly dzien mialam tyle mysli a teraz wszystko pouciekalo troche sie rozpisalam i chyba mi samej by sie tego nie chcialo czytac drugi raz…… i znowu to robie znowu przepraszam ze zyje
            ehhh musze sie tego oduczyc:)
            Pozdrawiam

            Bart
            Uczestnik
              Liczba postów: 10

              Mam 24 lata. od jakiś 4 lat już nie mieszkam z ojcem- alkoholikiem, ale to mnie nie uwolniło od problemu alkoholizmu w moim (przeszłym) życiu. Chętnie mogę się podzielić moimi doświadczeniami, refleksjami i decyzjami, ale raczej nie na forum. moje gg 7102809. Acha… ponad miesiąc temu rozpocząłem terapię i to jest pierwszy, odczuwalny przeze mnie, dobry wybór w moim życiu..

              orchidea
              Uczestnik
                Liczba postów: 31

                Witajcie 🙂 .
                Cieszę się, że decydujecie się już teraz zrobić coś z bagażem Waszych doświadczeń z dzieciństwa.

                Ja niestety podjęłam ten trud znacznie później i to właściwie z powodów zdrowotnych, które wynikały bezpośrednio z innych problemów, niż kiepskie dzieciństwo. Ale to wszystko jest powiązane, jak połączone naczynia. Teraz mam dzieci, niewiele młodsze od Was, i widzę jak cierpią, bo ich pogmatwani rodzice nie zauważyli, że żeby być odpowiedzialnym, nie wystarczy opuścić rodzinny dom z alkoholem i nie pić. Trzeba ciężko pracować nad zmianą własnych, niewłaściwych przyzwyczajeń, zachowań, często wbrew protestującym rodzicom czy rodzeństwu.

                Carla5 jesteś b. odważna i dlatego wierzę, że sobie poradzisz. Już jesteś dorosła, więc mogę napisać, że to nie jest tak jak napisałaś
                "Chyba sie pogodzilysmy z mama z tym ze juz nic nie da sie zrobic".
                Dobrze, że nie godzisz się z obecną sytuacją i będziesz zabiegać o swoje szczęście. Może za jakiś czas znajdziesz właściwe słowa, które przekonają Twoją mamę do odwiedzenia jednej z grup DDD,DDA. Ona jest pewnie w moim wieku, i mimo swoich lat nadal w głębi serca chce być szczęśliwa.
                Nie ma się wpływu na zmianę innych, ale można zmienić siebie.

                Zyczę Wam odnalezienia właściwej postawy życiowej.

              Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.