Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Samoocena
-
AutorWpisy
-
Wiesz to dobry pomysł, żeby narazie paznokcie od nog:)
Pytam skąd jesteście bo mam już jedna chętną na spotkanie na kawkę i pogadanko, mi pasuje w sobotę o 17 tej w Centrum.Błagam pomóżcie, dokąd mam się udać. Jetstem nic nie warta, Mam obsesję, że moj mąż odejdzie ( choć wiem, że mnie kocha). MAm wrażenie, że każda laska (nawet pierwsza lepsza na ulicy) jest więcej warta niż ja , i to że z nią wolałby być moj mąż:(
Ja mieszkam kawałek od Wawy, ponad 100 km:(
malutka82 zapisz:
„Błagam pomóżcie, dokąd mam się udać. Jetstem nic nie warta, Mam obsesję, że moj mąż odejdzie ( choć wiem, że mnie kocha). MAm wrażenie, że każda laska (nawet pierwsza lepsza na ulicy) jest więcej warta niż ja , i to że z nią wolałby być moj mąż:(”
znajdź poradnię w swoim mieście, sporo informacji znajduje się w dziale "Terapie w Polsce". Ew. podaj miasto, z którego jesteś to ktoś pomoże.
Jeśli chodzi o Twojego męża, to sam fakt, że ożenił się z Tobą, a nie z pierwszą lepszą z ulicy już o czymś świadczy. Musisz mu zaufać:)malutka82 aż mi serce ścisnęło jak przeczytałam co Ty o sobi napisałaś "Jetstem nic nie warta" wyobraź sobie siebie jak miałaś 5 lat i że ta mała, niewinna dziewczynka do Ciebie mówi, "jestem nic niewarta"-Matko!!
Oczywiście nie znam Cię,ale nikt na świecie nie powinien tak o sobie myśleć, z Twojej wypowiedzi ja wywnioskowałam, że jesteś bardzo nieszczęśliwa, smutna i samotna i aż szlag mnie trafia, że ludzie muszą tak cierpieć!!
Jeśli wstydzisz się iść państwowo to spróbuj prywatnie iść do psychologa bo ja zaczynałam rownież terapię jako osoba o tragicznie niskiej samoocenie, i chociaż cały czas nad sobą pracuje bo chcę żyć lepiej to widzę bardzo dużą poprawę.
Trzymam olbrzymie kciuki za Ciebie.:)
mase-szkoda, ze tak daleko mieszkasz:(Edytowany przez: vigu, w: 2011/12/01 18:50
RADOM, ja po prostu doszłAm już do tego, ze chcę się leczyć, ale ….chyba boję się że jak pójdę, to mnie ….wyśmieją??? A poza tym nawet w tej kwestii wydaje mi się, że " przesadzam" i że może nie jest tak źle, że inni mają gorzej i jakoś żyją , abuuuuu:( 🙁 🙁 🙁 🙁 🙁
Mój ojciec pił, potem odszedł do innej. Teraz wydaje mi się, że dla faceta liczy się się tylko wygląd, długie nogi i ….Tylko to jest dla mnie teraz ważne, bo wydaje mi się, że w przeciwnym razie mój mąż odejdzie. Nie pracuję nad sobą, zaniechałam pasje i w ogóle. Wiem, że to błędne (tzn czasami wiem) ale nie mogę wyjść z tego obsesyjnego kręgu….:( męczę się
Malutka, jesteś wartościowym człowiekiem, każdy jest na swój sposób wyjątkowy! Masz męża, który Cię kocha, masz na pewno piękne wnętrze. I nie bój się wyjść i porozmawiać o swoich problemach z kimś, kto mógłby Ci pomóc. Wierzę, że Ci się uda! 🙂 Pozdrawiam
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.