Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Samotne wieczory
-
AutorWpisy
-
Hej. Skąd wiem? Nie wiem – to chyba skutek natrętnych introspekcji jakie sobie urządzam od dawna, logiczny wniosek z wielu życiowych porażek. Dzisiejszy wieczór miałam naprawdę ciezki – nie zdołałam obronic się przed falą beznadziei i w towarzystwie "dwudziestu z paczki papierosów" przeryczałam ten samotny wieczór broniąc się resztkami sił przed zatrważająco ostrymi myślami o bezsensie dalszej egzystencji. Chciałabym wiedzieć gdzie można kupić nadzieję na to, że coś sie kiedyś odmieni, że w tej zardzewiałej maszynie cos sie ruszy w końcu, ze nauczymy się dostrzegać szanse dla siebie, że los nam je jeszcze dać zechce.
Nie mam już chyba siły nawet na konstruktywnego posta;)
Jakbyś chciała pogadać joanno, albo ktokolwiek z Was, nieco bardziej bezpośrednio zapraszam na maila: Raissa_79@poczta.fm
Pozdrawiam:)Ktoś tu juz zauważył..za dużo analiz,za dużo rozmyślań o przeszłości,żalu za straconym czasem..sytuacjami..a niech tam,stało się,jest tu i teraz,przestańmy sobie zadawac pytania po co..bo to złe pytania,ja juz przestałam sobie je zadawac..pytanie typu czy to ma sens?czy ja mam sens? po co ja żyje? ..Bo..po co jest ten krzak,po co ten ptak,po co to drzewo..po co ten liśc..po co to słońce..po co ja? Jesteśmy my ludzie ,za głupi na tą wiedze..bo to wie tylko ten ktoś tam na górze,więc.. po prostu jestem i żyję,trzymam się swoich wartości,staram się byc dobra dla siebie i dla innych,czasem marnie mi to wychodzi ale się staram.Jesteśmy samotni czy z kimś czy sami…nie bójmy się już jej,może trzeba nauczyc się z tą samotnością życ? i nie marnowac już tego życia które zostało nam dane,pozdrawiam wszystkich zagubionych.
Chyba masz częściowo rację Bluszczu. Nie można cięgla zadawać pytań – dlaczego, no bo dlaczego? 😉 Ale zapytać jak i po co to chyba czasem można? Chyba już mamy taką naturę, że się zastanawiamy jak, i po co? Ale dlaczego, to nie wiem? Fakt. Analizować trzeba, ale bez przesadyzmu bo wszystko przecieknie nam przez ręce jak przez jakiś dziurawy garnek. Coś się "zadzieje", coś przypłynie a my plącząc się w rozmyślaniach oddalimy to od siebie. Bardzo podobało mi się zdanie któregoś z was kto napisał: nie patrz za długo w ciemność, bo ciemność zacznie patrzeć na ciebie. Cokolwiek to znaczy, myśle ze znaczy to właśnie. Więc ja idę teraz popatrzeć przez okno.
Czarna Dalia pisze o niedostrzeganiu nadziei, jakoś tak. Coś takiego przychodzi chyba jak pozwolimy temu na to, wyobrazimy sobie coś takiego choćby, a nie będziemy brnąć w tą ciemność bo ona nie ma dna. To czarna dziura. Aaaaaaaa…. Idę cieszyć się tym co jest, zeby żadna czarna dziura mnie nie wciągnęła w swoją otchłań. Pozdrowienia.
ps. chyba sporo osób z was jest uzależnionych od tego forum, tak mi się wydaje. rozwiązywanie problemów wirtualne, wirtualne spotkania, rozmowy. kiedyś to przerabiałam,ale już z tym skończyłam.Joannodarc na stosie emocji, blisko mi do Ciebie:)
Miło mi kaktusie 😉
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.