Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Samotność

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 50)
  • Autor
    Wpisy
  • Cerber
    Uczestnik
      Liczba postów: 147

      Ciągle słyszę /czytam o tematach: związki, problemy w związkach . A co jeśli jest tak źle z tobą że związek jest czymś nierealnym ?

      truskawek
      Uczestnik
        Liczba postów: 581

        Hm, nie zrozumiałem tego pytania. Czy możesz go trochę rozwinąć?

        Cerber
        Uczestnik
          Liczba postów: 147

          mam na myśli co jeśli KAŻDA integracja z drugim człowiekiem  jest źródłem cierpienia , kiedy chcesz nawiązać relację przyjacielską lub związek dzieje sie COŚ , czasem dosłownie , albo gdzie wzbudza ona w tobie strach a ty nie potrafisz go opanować . Bo cale życie byłeś gnębiony zdeptywany w domu , w szkole . A w dorosłym życiu kiedy już myślisz że to co najgorsze masz za sobą okazuje sie że nie  ,moje próby zmiany sytuacji  są dziecinne , nieporadne , śmieszne .

          Mimo że jakoś radzę sobie w życiu mam pracę dom to samotność mnie powoli zabija . Kiedy ostatnio próbowałem zmienić moją sytuacje  ( samotność )  … zostałem wpuszczony w kanał nim się zaczęło

          sorry mam doła za bełkot

          truskawek
          Uczestnik
            Liczba postów: 581

            A czy masz jakieś wsparcie, na przykład na terapii albo jakiejś grupy?

            Cerber
            Uczestnik
              Liczba postów: 147

              W sumie na terapie chodzę z przerwami ładnych parę lat (prawie 10 o ile sie nie mylę ) , staram też pracować nad sobą . Efekt taki że nie boję sie już  wyjść z domu załatwić swoje sprawy  ( fobia społeczna ) ogólnie lepiej funkcjonuje w życiu codziennym. Grupy ? Byłem na dwóch …porażka . I tak umieram powoli bo nie pojmuję co się dzieje , co ludzi trzyma razem , co sprawia że chcą swego towarzystwa , bo ja tego nie zaznałem

              Cerber
              Uczestnik
                Liczba postów: 147
                Jakubek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 932

                  Jaki jest przekaz tego komiksu? „Nie zaglądaj w ciemność.”?

                  Ciekaw jestem, co było „porażką” na dwóch grupach (12 krokowych, jak sądzę), do których zajrzałeś. Co Cię odrzuciło?

                  Cerber
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 147

                    Komiks wyraża to co mam wrażenie dzieje sie w moim życiu . Samotność to ciemność , jestem smutny i zły że ona zabiera mi przestrzeń …chyba tą najlepszą , więc staram się z nią coś zrobić a ona pokonuje mnie i za każdym razem zabiera mi więcej przestrzeni .

                    Teraz właśnie to się dzieje , po kolejnej próbie ciemność zajmuje kolejne miejsca , czasem mam wrażenie że mnie pożre

                     

                    To nie były grupy 12 krokowe ,a terapeutyczne bez jakiegoś z góry planu . Co było porażką ?  Nie potrafiłem przełamać strachu , milczałem na nich , jedyne chwile gdzie rozmawiałem to kiedy okazywało się że na spotkaniu będą 4 osoby łącznie z terapeutami ( było ich dwóch )

                    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 lat, 2 miesięcy temu przez Cerber.
                    Jakubek
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 932

                      Milczenie w większej grupie terapeutycznej, to nie porażka. To normalna reakcja człowieka, który jest raczej introwertyczny i nie przyzwyczajony do dzielenia się z innymi swoimi intymnymi sprawami. Może potrzebujesz właśnie mniejszych grup, żeby zachować poczucie kontroli i czuć się bezpiecznie. Może spróbuj mityngów online, na których nie trzeba ujawniać twarzy. Możesz być tylko anonimowym słuchaczem, a niewykluczone, że kiedyś coś „zaskoczy” i zechcesz się wypowiedzieć. Ja na mityngach w realu po raz pierwszy odezwałem się po ok. pół roku.

                      Samotność, to nie tylko ciemność. Ma swoje jasne strony. Ja lubię samotność i tęsknię do niej, kiedy zbyt długo przebywam wśród ludzi. Jedni otaczają się tłumami znajomych. Inni szukają bardzo ostrożnie i uważnie ludzi, z którymi nawiążą bliższy kontakt – często mają takich tylko jednego czy dwóch. Wychodzenie do ludzi to proces, który u każdego biegnie w innym tempie. Pozwól sobie na powolne otwieranie się i nie dołuj tym, że wiele osób jest w związkach – równie wiele jest samotnych.

                      A ten facio z komiksu, to chyba po prostu ucieka przed swoim przeznaczeniem. On musi zajrzeć w to ciemne miejsce, bo tam jest zakopane źródło jego życiowej energii i radości. Ta ciemność chce mu to dać, a on przed nią ucieka.

                       

                      Cerber
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 147

                        Z twoją interpretacja komiksu nie zgadzam się , ja widzę ciemność jako coś co przytłacza , tłamsi , jako rak który rozwija się i w końcu zabija .

                        Porażka w tym sensie że ja chciałem odezwać się a nie potrafiłem. Jestem bardziej introwertyczny … teraz doszło do mnie że temat tego  wątku powinien brzmieć „Osamotnienie- co zrobić gdy nie jesteś w stanie nawiązać relacji , satysfakcjonujących relacji  ”   Boli ten czas, tak długi ten czas który miął bezpowrotnie , i te próby które tylko pogarszają sytuację. Ja coraz bardziej boje się próbować kolejny raz .

                        Wiesz mówienie że inni też nie są w związkach to tak jakby  kulawemu mówić  ciesz się że masz nogi bez względu jakie masz,   jednocześnie pokazując mu człowieka bez nóg … dla mnie jest podobne do mówienia biegaczowi który zajął 2 miejsce że jest do d*** bo nie zajął pierwszego . Bo zawsze znajdzie się ktoś kto ma gorzej a i zawsze ktoś kto ma lepiej .

                         

                        Masz jakiś namiar na mityngi online ? Może spróbuję jeszcze raz

                         

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 50)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.