Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Samotność

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 50)
  • Autor
    Wpisy
  • JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 704

    Ja też jestem introwertyczny. Ta książka:

    https://www.empik.com/sekretne-zycie-introwertykow-granneman-jennifer,p1246956296,ksiazka-p

    pomogła mi niedawno w zrozumieniu paru spraw i pogodzeniu się z nimi – choćby to, że nigdy nie polubię banalnego small talku (który jest podstawą nawiązywania wielu relacji):

    Zrozumiałem, że mam swoje ograniczenia i pewnych rzeczy nie osiągnę. Trzeba się skupić na tym, co dostępne. Nie patrzeć w miejsca, w których tak naprawdę nie chcę być, choć wydają mi się niesłychanie POCIĄGAJĄCE. Introwertyk jest „kulawy” w świecie szybkich i powierzchownych interakcji międzyludzkich. Introwertyk DDA/DDD ma jeszcze trudniej – może nawet nie mieć tych relacyjnych „nóg”. Taki ktoś ma przerąbane, jeśli dodatkowo zazdrośnie zapatrzy się na sposób życia narcystycznych ekstrawertyków, którzy królują w mainstreamowych mediach.

    Może warto zdefiniować swoją Jasność i Ciemność. Przypomnij sobie symbol yin yang. Wszystko się przenika.

    Mityngi online były gdzieś na forum polecane.

    CerberCerber
    Uczestnik
    Liczba postów: 85

    Książkę łapie

    Właśnie kiedyś myślałem że powinienem być między ludźmi , że to mnie „UZDROWI” tylko że coraz gorzej tam się czułem , musiałem zmuszać się do wyjścia , a jak nie podobało mi się sądziłem „za mało tam przebywasz ” … Aż w końcu przestałem bo już nie mogłem tylko później została pustka . W pewnym sensie pandemia dla mnie jest pozytywna ..mam wymówkę żeby nie wychodzić

    Może warto zdefiniować swoją Jasność i Ciemność. Przypomnij sobie symbol yin yang. Wszystko się przenika.

    Możesz rozwinąć ? Co masz na myśli ?

    CerberCerber
    Uczestnik
    Liczba postów: 85

    Chaotyczna moja wczorajsza wypowiedź …

    Nie rozumiem gdzie znajduje się problem , bo chcę nawiązać relacje a nie potrafię tego zrobić . A kiedy już pojawia się trzymam się tego cytując ” jakbym złapał Pana Boga za nogi ” czepiam się relacji , jako tej jednej jedynej ,choćby jaka nie była … bo nic innego nie mam …a głód jest straszliwy

     

    p.s. Przepraszam Jakubek czasem staje się opryskliwy .

    JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 704

    Same przeprosiny dużo mówią o problemach relacyjnych:)) Przecież nic niestosownego nie napisałeś. Zapewne (zbyt) nisko siebie cenisz i dlatego wybierasz „przepraszającą” postawę, co może zniechęcać ludzi. Trzeba jakimś sposobem podbudować samoocenę. Ja milczałem, bo nie wiedziałem co odpowiedzieć na pytanie o jin jang:)

    CerberCerber
    Uczestnik
    Liczba postów: 85

    Kiedy czuję się źle, mam doła , jest mi smutno  widzę że staję się wtedy zalękniony , wycofuję się , zaczynam na nowo bać się kontaktów z ludźmi .

    Ale też widzę że staję się też coraz bardziej negatywny , w sumie ra nasila się to raz słabnie . Wszystko staje się bez sensu ,puste i głupie . Wzmianka że jest wyjście kiedy ja go nie widzę frustruje mnie . Dlatego przepraszałem ,bo nie chcę taki być , złośliwy i zgorzkniały

    AvatarCelinex
    Uczestnik
    Liczba postów: 25

    Zapraszam na myting online, telekonferencje, grupa DDA/DDD „Nowe Życie” 799365365, kod dostępu:23232323

    Jestem DDA/DDD. Nie mam bliskich relacji, przyjaciół, nie jestem w związku. Jedyna prawdziwa bliska relacja jaką udało mi się stworzyć trwała 3 lata, niedawno się zakończyła.

    Mnie trudno się odzywać na mityngach. Od pół roku chodzę, zazwyczaj mówię jako ostatnia albo w ogóle się nie odzywam. Grupa tego nie ocenia, nie krytykuje, nie poucza. Tam czuję się bezpiecznie.

     

    CerberCerber
    Uczestnik
    Liczba postów: 85

    Nie rozumiem tej formy , to nr telefonu ??? możesz podesłać linka jak to działa  ?

    AvatarCelinex
    Uczestnik
    Liczba postów: 25

    Wybierasz numer telefonu: 799365365. Odzywa się automatyczna sekretarka i prosi o podanie kodu dostępu. Wpisujesz kod na klawiaturze: 23232323 i łączysz się na mityng. 🙂

    Avatarmmmmmmart
    Uczestnik
    Liczba postów: 27

    Kolego, nie jesteś sam, jest nas wielu. Mam 33 lata, nigdy nie byłam w żadnym związku, boję się mężczyzn i wiem, że nigdy w związku z facetem nie będę. Wiem to od dziecka. W ogóle czuję niechęć do instytucji małżeństwa i rodziny.

    Jeżeli nie odpowiada Ci terapia grupowa, to zapisz się na indywidualną. Jeżeli nie potrafisz mówić o swoich uczuciach i emocjach to w grupie będzie Ci tym bardziej trudno, że jest tam więcej niż jedna osoba. Terapia indywidualna daje poczucie, że ktoś zajmuje się tylko Tobą, tylko Tobie poświęca swój czas i całą uwagę przez 50 minut, bo tyle zwykle trwa jedna sesja. Nie jest łatwo, osobiście strasznie stresuje mnie cisza pomiędzy mną a terapeutką, ale poczucie że powiedziałam komuś o tym co mnie boli, czego nie mówiłam nigdy wcześniej nikomu jest dla mnie niesamowite. Spróbuj, nic nie tracisz.

    CerberCerber
    Uczestnik
    Liczba postów: 85

    Jestem na terapi indywidualnej , swoją drogą to trzeci terapeuta z którym mam kontakt i dopiero teraz mam odczucie że wizyty coś dają.

    Najgorsze jest dla mnie funkcjonowanie w grupie , i nawiązywanie kontaktów, najtrudniej z kobietami bo mam głód związku, do tego stopnia że KAŻDY kontakt ( spojrzenie,krótka rozmowa ) ja zaczynam interpretować w kontekście związku , tj na każdą dziewczynę patrzę przez pryzmat związkowy .  I chyba co najgorsze jeśli zostanę odrzucony  , choć logiczne mogę sobie wytłumaczyć że po prostu nie jest zainteresowana, nie dogadujemy się (i tysiąc innych powodów) ja czuję niesamowity smutek , tak dołujący i tak obezwładniający że nie potrafię funkcjonować . Pusty , bez jakieś chęci życia …., dzieje się tak nawet kiedy ja dorzucę.

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 50)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.