Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Śmiech radosny i szczery
-
AutorWpisy
-
Cholera ja tez lubię mielonkę. :laugh:
Ja na codzien nie jestem smutasem. Jednak np gdy szłam na występy kabaretu i wszyscy boki zrywali, ja miałam na twarzy uśmiech. Gdy ogladam komedię w kinie wszyscy śmieja się do rozpuku, a ja jestem usmiechnięta. Ogladam w telewizji program rozrywkowy, widzę że wszyscy się śmieja, a ja?
J a s i ę u ś m i e c h a m.
Po prostu nie umiem się śmiać.
Cholera, biedronka opowiedz kawał o mielonce.Pozdrawiam
A ja całe życie myślę, że jestem mielonka :unsure:
Anonim
9 października 2006 o 21:45Liczba postów: 20551AnnoMario, mielonki nie da się opowiedzieć, mielonkę trzeba zobaczyć 🙂
Nick, Grubas -> :laugh:
Grubas, widzę, że koniecznie chcesz być wzięty na widelec 🙂Kurcze, a ja mielonki nie lubię. Czyli co, jestem normalna? Taki smętny strzęp człowieka prawie bez życia, z lękami, czarnym glutem, co nie zaśnie, jak sobie nie załka? Eeeeeeee…
Anonim
9 października 2006 o 22:42Liczba postów: 20551biedronka napisał:
„AnnoMario, mielonki nie da się opowiedzieć, mielonkę trzeba zobaczyć 🙂
”a sprobować ????? :laugh:
Anonim
9 października 2006 o 23:11Liczba postów: 20551ja lubie sie smiac, to tak poprawia humor i samopoczucie…
Anonim
10 października 2006 o 09:27Liczba postów: 20551AnnoMario, zakładam, że po prostu posiadasz elitarne poczucie humoru i byle co Cię nie rozśmieszy 🙂 Dla mnie 12PLN wydane na bilet na "Killera" było najgłupiej wydanymi pieniędzmi, jakie pamiętam, a film najmniej zabawna komedia, jaka widziałam. Z kabaretami też nie jest najlepiej. Niechże to będzie w miarę inteligentne, nie zawsze jest. Ja np. lubię KMN. A szczery śmiech… Najlepsza rzecz na świecie. Myślałam, że już nie umiem. Ale życie wraca, a ja ładuję akumulatory :laugh:
Anonim
10 października 2006 o 09:31Liczba postów: 20551AnnoMario, zakładam, że po prostu posiadasz elitarne poczucie humoru i byle co Cię nie rozśmieszy 🙂 Dla mnie 12PLN wydane na bilet na "Killera" było najgłupiej wydanymi pieniędzmi, jakie pamiętam, a film najmniej zabawna komedia, jaka widziałam. Z kabaretami też nie jest najlepiej. Niechże to będzie w miarę inteligentne, nie zawsze jest. Ja np. lubię KMN. A szczery śmiech… Najlepsza rzecz na świecie. Myślałam, że już nie umiem. Ale życie wraca, a ja ładuję akumulatory :laugh:
Anonim
10 października 2006 o 10:52Liczba postów: 20551ja lubie sie smiac–ale ostatnio jakos nie ma z czego–a jak sie smieje to po chwili placze bo przypomina mi sie cos okropnego….caly czas skrzywiona i smutna…smiech przez lzy… 🙁
Anonim
10 października 2006 o 10:52Liczba postów: 20551ja lubie sie smiac–ale ostatnio jakos nie ma z czego–a jak sie smieje to po chwili placze bo przypomina mi sie cos okropnego….caly czas skrzywiona i smutna…smiech przez lzy… 🙁
Ja mam tak, że nie potrafię się śmiać normalnie. Jak mnie coś rozśmieszy, to „muszę” tłumić odgłos śmiechu, nawet gdy inni śmieją się normalnie i nawet, gdy jestem sam. Jest we mnie coś takiego, że mnie nie wolno wydawać odgłosów śmiechu.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.