Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Sposób na depresje

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 45)
  • Autor
    Wpisy
  • robert2
    Uczestnik
      Liczba postów: 55

      szczerze mowiac ja też nie bardzo rozumiem o co chodzi Januszowi. może objawił jakaś obiektywna prawdę?
      odpowiedzialność jako punkt widzenia wydaję mi się bardzo pomocna, choćby po to aby skłonić człowieka do zmiany i działania, tylko czy rzeczywiscie wszystko od nas zależy.
      może zależy, ale tylko pewien wycinek, a może faktycznie wszystko jeżeli skoncentrujemy się tylko na własnych odczuciach i przestaniemy słuchać co inni mowia…ale czy to nie pachnie jakimś sekciarstwem ?
      i jeszcze czym jest ta 'niewidzialna siła’? czy można ja zobaczyć? (skoro niektorzy mowia o niej z taka pewnościa, to chyba tak. albo jak Jezus powiedział 'błogosławieni ktorzy nie widzieli, a uwierzyli’? o to chodzi?) czy ta 'niewidzialna siła’ nie kłoci się z przyjęciem na siebie ODPOWIEDZIALNOSCI?

      ps. sorki za takie zrzędzenie, po prostu mam na gębie wypisane 'nie’ ostatnio, a jak wchodzę na tę stronkę to zamiast dzielenia się doświadczeniami czuję się jak w jakiejś sekcie, gdzie jest wyra¼na hierarchia i pouczanie. i w ogole frustracja, ale z czego innego już wynikajaca.
      pzdr

      aimka
      Uczestnik
        Liczba postów: 59

        Jestem zdania, że stany obniżonego samopoczucia czy tez stany depresyjne, o ktorych pisze Janusz to cos zupełnie innego niz depresja jako choraba. Rzeczywiście, to, jak sie czuje, często zalezy ode mnie i moge to kontrolować, jednak… Ja chorowałam na depresje, leczyłam sie psychiatrycznie i psychologicznie. Nie chce sie tutaj rozwodzic, jaki jest to bol, bo sadze, ze jest to nieprzekazywalne.
        Ale jedno: mi w chorobie najbardziej pomoglo wytlumaczenie przez psychologa, ze jest to CHOROBA wlasnie, ze nie jest to moja wina i zapoznanie z mechanizmami choroby. I to wlasnie to zdjecie odpowiedzialnosci bylo przelomowym punktem. bo ja obwinialam sie za wszystko, wlacznie z tym, ze jem na przyklad – niszcze rośliny.
        Teraz, kiedy jestem zdrowa, wiem, ze moj nastroj jest zalezny od tego, jak siebie traktuje, czy odpoczywam, czy nie jestem glodna, z kim sie spotykam itp. I za to moge byc odpowiedzialna. Ale gdybym uslyszala od Janusza taki tekst wtedy, gdy bylam chora, mysle, ze skonczyloby sie tragicznie.

        Podsumowujac: wazne jest, by odrozniac chwilowy (np. tygodniowy) dolek lub obnizony nastroj od depresji. I ze wazna jest tez pokora, nie ocenianie, szacunek dla innych. Kazdy ma swoja wlasna bajke i prawo do psucia swojego zycia.

        sciskam Was cieplo

        aimka

        Anonim
          Liczba postów: 20551

          robert2 napisał:
          ….a jak wchodzę na tę stronkę to zamiast dzielenia się doświadczeniami czuję się jak w jakiejś sekcie, gdzie jest wyra¼na hierarchia i pouczanie. i w ogole frustracja, ale z czego innego już wynikajaca.
          pzdr”……….. tu "walnołeś" przykład na odpowiedzialnosć….. prawdopodobnie w realu też Cię nikt nie lubi :laugh: A w grupach samopomocowych jest podział ……. na tych ,co juz coś zrobili ze swoim problemem , na tych, ktorzy probuja……. i na tych ktorzy po prostu nie chca nic robić ….. trochę ponarzekać , pokrytykowac …. walnać z " grubszej rury " SEKTA ! ! ! ……daj sobie spokoj Robert ….. po prostu twoim wyborem jest "przesrane " życie …… I co mnie to obchodzi ? Aimko ! Między dojrzała odpowiedzialnościa,a obwinianiem się o wszystko jest subtelna rożnica . Przełomem dla mnie było zauważenie ,że moje życie jest dysfunkcyjne i aby je zmienic i musze zmienić też sposob mojego myślenia , postepowania, zreszta nie miałem nic do stracenia …. I dzisiaj sobie chwalę moje życie… he he he … :laugh:

          robert2
          Uczestnik
            Liczba postów: 55

            nie walnałem przykładu na odpowiedzialność i też mam w nosie czy zmiany sa u Ciebie duże, małe czy nie ma ich wcale, a pleciesz tylko żeby się podbudować, stosujac mechanizmy wyparcia. sekta miała być troszkie ironicznie, w cudzysłowie, gdzieś umknęło – przeprasza.
            zadałem kilka pytan, od razu mnie oceniłeś – dziwne… nie, nie powiem że manipulesz…
            po prostu interesuje mnie czym jest ta 'niewidzialna siła’ ? czy każdy ja ma, czy tylko Ty Janusz ?

            janusz96
            Uczestnik
              Liczba postów: 572

              Hmm…bo wiesz …..ja mysłałem , ze juz nie odpowiesz ….. W takim razie SORRY za zrobienie z Ciebie " negatywnego przykładu" ….a ocena ? no wiesz ….ocena za ocene ( proponuje tu remis) …. "szkolony" jesteś jednak ! … " Niewidzialna siła " to z bluesa Tadeusza Nalepy ….jest to po prostu określenie Boga. Bo wiesz Robert …..ja wierzeę w Boga . Ale kto to jest Bog ….. to Ci nie umiem odpowiedzieć …… Powiem Ci tylko ( w sekrecie ) , że ma poczucie humoru 🙂

              grubas_koniokrad
              Uczestnik
                Liczba postów: 144

                [img size=200]http://news.bbc.co.uk/nol/shared/spl/hi/pop_ups/05/in_pictures_enl_1127917089/img/laun.jpg[/img]

                [img size=200]http://www.museum.hu/budapest/neprajzi/images/0062_t2048_maxi.jpg[/img]

                [img size=200]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e0/Nagasakibomb.jpg/250px-Nagasakibomb.jpg[/img]

                tak
                czasami ma dość specyficzne poczucie humoru

                Edytowany przez: grubas_koniokrad, w: 28.04.2006 08:39

                anis79
                Uczestnik
                  Liczba postów: 203

                  janusz96 napisał:
                  „Zamiast się pytać ….weż i poczytaj 🙂 ……albo lepiej nie ? :unsure: …….. ( teraz napewno poczyta :laugh: )”
                  Hmm… a jednak nie poczyta. Z tej prozaicznej przyczyny, że nie napisałeś ani razu CO mi 'polecasz’ (delikatnie piszac, bo Ty użyłeś trybu rozkazujacego). :blink:

                  robert2
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 55

                    jeszcze na chwilę tylko.
                    jednak strasznie manipulujesz drogi Januszu96, nie podejrzewam Cię o jakaś schizę, może postaraj się bardziej realnie spojrzeć na to forum (chociażby). nie wiem do czego odnosi się ten remis – jeśli do tego o czym myślę, to dla mnie domowe przedszkole.
                    właściwie to mam tylko prośbę: proszę, nie ustawiaj ludzi.

                    ps. dowcip mi się przypomniał:

                    W metrze:
                    – Halo, halo, zapomniał pan walizki!
                    – Allach akbar!

                    janusz96
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 572

                      Co sie z Wami dzieje ? ……. Grubas obwinia Boga o wojny ? Zawsze myślałem , że to ludzie ….. Robert dalej rzuca inwektywami …… Anis się obraziła i za nic nie wyjdzie z dołka… 😉 ……Zapowiadaja nadejście zimnego frontu atmosferycznego z południowego – zachodu , poprzedzonego gwałtownymi burzami ……. potem ma się przejaśnić :rolleyes:

                      Inez
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 76

                        Janusz96- "zmiejszyłem poziom i czestotliwość występowania stanow obniżonego samopoczucia ( depresji ).Gdy zaczęłem sobie powtarzać (…) Jestem ODPOWIEDZIALNY"- tego właśnie uczy mnie moja pani psycholog. Poprzez swoje zachowania możemy wpłynać na swoje emocje i myśli. zmienić je albo chociażby skierować na inny tor a wtedy dołek się zmniejsza. Przykład? "Jeny jestem do niczego…", "położę się pod kocyc"…. "Jeny znowu leżę, faktycznie jestem do niczego"… "wezmę się za coś lepiej"….hmmm.. "znowu sterta garow w kuchni"… "co mi tam pozmywam"…myję,myję (i myślę tylko o tych garach)…."uf pozmywane"…"kurcze, jak czysto:)" … nooo.. "nie jestem do niczego, jak tu teraz przyjemnie””…"i to dzięki mnie"…hm, na mnie to działa, oczywiście nie zawsze ale coraz częściej;)
                        Janusz96-"To ja jestem odpowiedzialny za moje kontakty , wypoczynek , za moje zycie.To do mnie należy wybor. To ja jestem w dniu dzisiejszym najważniejszy"- do tego dochodzę, i chyba jestem coraz bliżej. Po mału zmieniam moj tok myślenia. Pomaga, depresja się pomniejsza.
                        "Słowo ODPOWIEDZIALNO¦Æ troche przytłacza ( no dobrze , mocno przytłacza !)" – no tak. To prawda. Ale dopoki będę innych obwiniać za swoj nastroj, nidgy mi się on nie polepszy….To trudne, bardzo trudne…Ale staram się wpływać na moje myśli.
                        "słowo – ODPOWIEDZIALNOść jest bardzo bliskie słowu – MI£Ość"- miłość do samego siebie. Odpowiedzialność za semego siebie. Wzięcie swojego życia we własne ręce. Tak to rozumiem.
                        Pozdro for all

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 45)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.