Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Strach przed nowym życiem

Przeglądasz 5 wpisów - od 21 do 25 (z 25)
  • Autor
    Wpisy
  • optima
    Uczestnik
      Liczba postów: 86

      hmm

      ja wiem ze u mnie przydaloby sie takie zatrzymanie,wiem ze potrzebne jest dla mnie takie doglebne spojrzenie w siebie,ja tego chce bardzo,ale ciagle w moim zyciu napotykam cos co mi nie pozwala na to,np pare miesiecy temu bylam pewna ze od pazdziernika pojde na terapie….i co?chyba nie pojde bo znowu wyjade,a chce i tez wyjechac,i to dobre dla mnie i to potrzebne…co wybieram?wyjazd…bo na terapie zawsze mozna isc…niby…i znowu wyjade i znowu zaglusze w sobie wszystkie pytania,troski…dobra!…trzeba przeczekac,w koncu kiedys pojde na ta terapie 🙂

      pozdrawiam pozdrawiam

      skandal
      Uczestnik
        Liczba postów: 139

        może nie jest tak że trzeba to zrobić..tzn. wtedy jak się chce i czuje potrzebe i ten czas nadchodzi chyba wtedy sam. Ja tez teraz stoje przed małym dylematem bo od mojej decyzji bedzie teraz zależeć czy terapie przerwę na jakiś czas w związku z przeprowadzką. Jak zwykle jestem niezdecydowany i mam do wyboru inne życie co wiąże się z przerwaniem terapi albo zakończyć tą rozpoczętą terapię ..wlasciwie często niekończe pewnych rzeczy i to teraz też tak moze byc niestety …czytajac teraz ten temat tez sie zastanwiam czy wymyslanie w tym momencie takich drastycznych wyjsc ma sens czy lepiej poczekac do zakonczenia terapi? Mam teraz na pewno trudny okres jesli chodzi o rozgrzebywanie przeszlosci i nie jest najlepiej ..może to ucieczka taka o której pisała optima? Mam cale sczescie wybór więc nie musze się spieszyc ale podjałem juz pewne kroki a wlasciwie postanowilem już co zrobie ..choc dzis naszły mnie watpliowści i to niemałe, które chyba miałem wcześniej ale nie chiałem ich dopuścić…pewnie porusze to na nastepnym spotkaniu na terapi bo nie wiem juz dokońca co mną tak naprawde kieruje czasem przy podejmowaniu takich decyzji?

        optima
        Uczestnik
          Liczba postów: 86

          nie koncze tego co juz zaczelam….jak ja tego w sobie nienawidze,nie cierpie tego…wiem ze i w tym przypadku bez fachowej pomocy tego w sobie nie zmienie

          ja mialam taki okres rozgrzebywania przeszlosci jakies pol roku temu,jak sobie uswiadomilam ze jestem DDA,ten okres trwal kilka dobrych miesiecy,oj i tez wtedy bylo baaaaardzo niedobrze,nigdy w zyciu nie bylam tak przybita,ja bylam w innym swiecie a ludzie wokol mnie nie wiedzieli o co chodzi…

          co do decyzji,ja juz zdecydowalam,u mnie terapia znowu poczeka,teraz musze dzialac co do wyjazdu,moze uciekam,moze robie sobie krzywde….trudno…ja wybralam…obym tyko nie zawalila sprawy bo mi naprawde zalezy…

          pozdrawiam

          skandal
          Uczestnik
            Liczba postów: 139

            Optima..jesli chodzi o terapie to podobno nigdy nie jest za poźno. Ja jeśli miałbym coś do zrobienia co nie może czekać to pewnie bym na terapię tak szybko nie poszedł, ja już byłem w takiej sytuacji, że mi było wszystko jedno. Na pewno przez terapie wiele rzeczy się poprawia ale jednak to nic przyjemnego i nie zawsze moge żyć "normalnie" tak jakbym chciał własnie przez to co się ze mną dzieje gdy rozgrzebuje to co było kiedyś. Tak jak sama piszesz masz teraz inne priorytety i tyle…. terapia może moim zdaniem w pewien sposób ograniczyć czy zabużyć dotychczasowe życie i ja sam w krótkim czasie mogę zmieniać zdanie kilka razy nie wiedząc czego właściwie chce póki sobie tego nie uświadomie.
            Powodzenia jeśli chodzi o ten wyjazd … a na terapie przyjdzie czas jak bedzie trzeba.;)

            anita139
            Uczestnik
              Liczba postów: 29

              Witka. DDA doskonale opisuje nastepujacy kawał:
              Zajączek rano postanowił sobie usmazyć jajecznicę. Niestety tuż przed rozbiciem jajek urwała sie rączka od naczynia i zajączek został bez patelni. Mysli sobie: "Pójde do lisicy, ona kupiła sobie niedawno nowa patelnie, to mi pozyczy" Jak postanowił tak zrobił. Ale w drodze zaczął rozmyslać: " Lisica to wprawdzie dobra sąsiadka, ale skoro sobie niedawno kupiła ta patelnię, to może nie bedzie chciała mi jej pożyczyć? Powie, że nie da, bo nowa, bo dała za nia kupę kasy, bo ja jestem kurdupel i tą patelnie tez zedpsuję… Cholera, ona mi penie nie pozyczy tej patelni. Pewnie stanie w tych swoich drzwiach złapie sie pod boki i jeszcze mi nawymysla… Ta głupia gwizda napewno mi nie pożyczy patelni!" Idzie tak przez las i sie coraz bardzie nakreca na lisicę. Wreszcie dochodzi do drzwi, puka. Otwierz mu lisica, a zajaczek do niej: "W DUPĘ SOBIE WSADZ TA PATELNIĘ !!!
              Inaczej mówiąc nie nakrecaj się Pyzolku bo to cholernie szkodzi w kontaktach z ludżmi…. :). Trzymam kciuki. Pa

            Przeglądasz 5 wpisów - od 21 do 25 (z 25)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.