Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Szukam pomocy, rady, rozmowy..

Przeglądasz 7 wpisów - od 21 do 27 (z 27)
  • Autor
    Wpisy
  • travnick
    Uczestnik
      Liczba postów: 56

      Wika – na początek wywal ze swojego życia tego swojego „partnera”. Pozbycie się toksycznych ludzi, to pierwszy krok do bycia szczęśliwym. On i tak nie zrezygnuje z swojego nałogu, a ty nie sprawisz, że on chociaż na chwilę go porzuci. Pierdol pijanicę i idź dalej bez niego. Ale nie szukaj na siłę nowego partnera. Nie szukaj, bo musisz kogoś mieć, do przytulania się, do czyszcz… do seksu, do … bo musisz być z kimś i basta. Nowy partner, to oczywiście wiele przyjemności i nowe nadzieje, ale też duże prawdopodobieństwo, że będzie ojcem Twojego następnego dziecka i być może będzie bardzo podobny do obecnego.
      Włącz myślenie i dużo zastanawiaj się nim podejmiesz decyzję.
      Powodzenia.

       

      dda93
      Uczestnik
        Liczba postów: 641

        Wika, Anila – sprawa jest krótka – jedno piwo dziennie (lub jeden kieliszek wódki, albo jeden kieliszek wina) to dawka wystarczająca do uzależnienia się organizmu od alkoholu i podtrzymania uzależnienia.

        Klasyczna kliniczna terapia odwykowa lub terapia AA w oparciu o program 12 Kroków (tak samo jak esperal, czy podpisanie zobowiązań w kościele) wymagają całkowitej abstynencji.

        Pojawiła się też ostatnio „nowoczesna” terapia, zakładająca minimalizację skutków picia przy poważnym ograniczeniu dawki. Jednak przed jej rozpoczęciem także konieczny jest miesięczny okres całkowitej abstynencji.

        Jeśli pani psycholog umawia się z mężem na 2 piwa, może nie mieć pojęcia o mechanizmach działania uzależnień.

        Jeśli mąż ma wyznaczone max. 2 piwa i domaga się trzeciego, dowodzi to, że jego nałóg jest poważny.

        Wika05
        Uczestnik
          Liczba postów: 6

          Hej hej …czy ktoś tutaj jeszcze jest ?

          Minęło bardzo dużo czasu od mojego ostatniego wpisu, niestety dopiero teraz się zdobyłam i poszłam po pomoc. Jestem po pierwszym spotkaniu z terapeuta, zapisana na kolejną wizytę.

          Rozmowę zaczęłam w zasadzie od tego że mam problem z emocjami nerwami dużo we mnie złych negatywach emocji, ciągłe nieustanne poczucie napięcia i zdenerwowania ’ w środku ’ chciałabym się nauczyć spokoju przede wszystkim że względu na dziecko. Nie chcę fundować mu niepotrzebnych nerwów i aby był świadkiem kłótni. Ale ostatecznie z rozmowy wyszło że najpierw zajmiemy się moja terapia jako współuzależniona, że na tą chwilę nie dda jest najważniejsze. Nie wiem czy nie przesadziłam z tym wszystkim , może faktycznie robię problem tam gdzie go nie ma i wyolbrzymiam… Nie wiem , trochę chyba też się zawiodłam terapeuta bo miałam być zapisana do kobiety okazało że jest jednak to dość mlody mężczyzna, miałam czasem wrażenie że czeka tylko żebym już wyszła i przestała gadać i robił dziwne miny. A może to takie moje pierwsze wrażenie tylko i następne spotkanie będzie lepsze. Chyba głupie byłoby żebym odrazu prosiła o kogoś innego co też nie byłoby dla mnie łatwe ponieważ po prostu byłoby mi głupio.

          Mam nadzieję że terapia pomoże , choc niestety wiem że pewnie długi proces i nie będzie szybko efektów.

          Może ktoś się odezwie , chętnie porozmawiam z Wami.

          Pozdrawiam wszystkich miłego dnia 🙂

          Makadamia
          Uczestnik
            Liczba postów: 35

            W terapii leczący jest kontakt i relacja pacjent-terapeuta. To Ty masz się czuć dobrze, pewnie i bezpiecznie w kontakcie z terapeutą, by móc poruszać najtrudniejsze problemy. Bez tego nie ruszysz do przodu, będziesz się zniechęcać do terapii.

            dda93
            Uczestnik
              Liczba postów: 641

              Wika, zaufaj sobie, skoro zgłosiłaś problem, to znaczy, że on istnieje. Może mniejszy, niż Ci się wydawało, a może większy, ale go sobie nie wymyśliłaś.

              Co do terapeuty, może daj sobie czas. Weź pod uwagę to, że pierwsze spotkanie jest zapoznawcze, a terapeuta też człowiek – może miał gorszy dzień, a historii podobnych jak Twoja słyszał dziesiątki. Ale jeśli minie kilka spotkań, a zauważysz, że nie ma między Wami „chemii” dobrej współpracy, zawsze możesz zmienić terapeutę.

               

              Kinia89
              Uczestnik
                Liczba postów: 52

                Potrzebuję chyba rozmowy. Często chwytam za alkohol. Wiem że alkohol nie pomaga na stres i rozwiązanie problemu. Jutro idę na terapię prywatnie. Mam nadzieję że wyjdę na prosto

                dda93
                Uczestnik
                  Liczba postów: 641

                  Hej, Kinia89, a napisałabyś coś bardziej konkretnie? Na przykład: Co Ci dokucza najbardziej? Albo czego potrzebujesz?

                Przeglądasz 7 wpisów - od 21 do 27 (z 27)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.