Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Szukam Waszych historii
-
AutorWpisy
-
annaanna napisał:
„Uwazam,że powinienes skoncentrowac się na sobie,Każdy z nas ma swoja opowieść, Mozemy dać Ci wsparcie, podzielić doświadczeniem ale nasze historie sa tylko nasza własnościa nie powinineś ich wykorzystywać….”Niewatpliwie masz rację…
Ale zwroć uwage na fakt: gdybym chciał wykorzystać – to po prostu zebrałbym dane choćby z Forum i Serwisu.
A ja prosze o kontakt – więc nie "wykorzystam", bo wykorzystanie dla mnie oznacza – bez zgody.
Po drugie – idac samodzielnie ta droga sam szukam wsparcia, choćby tego, czy inni maja podobne problemy, jak sobie z tym radza itp. A to (moim zdaniem) zupełnie co innego.Każdy ma prawo do swojego zdania, niech tak zostanie. Nie namawiam, ale pytam. Niech pisza osoby, ktore chca i uważaja, że to ma sens.
PozdrawiamNie rozumieszmnie, to znaczy moze w pewnym sensie.Terapia DDA jest naprawdę bardzo trudna i długa, wymaga pracy i oddania i odpowiedniej koncentracji,Kiedy staniesz na nogi, dopiero wtedy mozesz się odwazyć pisac ksiazkę , potrzebny jest do tego dystans i obiektywizm,Jezeli chcesz pomoc komus innemu nie tylko sobie,Czytaj dokładnie , także poprzednie wpisy,,,zobaczysz ile zawieraja dramatow.Na pewno pomoże Ci to zrozumiec siebie, poczuć ,ze nie jesteś sam,Ale uważam jeszcze raz,że pisanie ksiazki o nas, kiedy jesteś na poczatku drogi to może nie jest nadużycie…….ale chyba tak jak mowi camille,,,coś w rodzaju ucieczki od swoich problemow,Powodzenia w terapii,,,bo naprawdę nikt Ci nie obieca,ze będzie łatwo….
annaanna napisał:
„Nie rozumiesz mnie, to znaczy moze w pewnym sensie.Terapia DDA jest naprawdę bardzo trudna i długa, wymaga pracy i oddania i odpowiedniej koncentracji,Kiedy staniesz na nogi, dopiero wtedy mozesz się odwazyć pisac ksiazkę , potrzebny jest do tego dystans i obiektywizm,Jezeli chcesz pomoc komus innemu nie tylko sobie,Czytaj dokładnie , także poprzednie wpisy,,,zobaczysz ile zawieraja dramatow.Na pewno pomoże Ci to zrozumiec siebie, poczuć ,ze nie jesteś sam,Ale uważam jeszcze raz,że pisanie ksiazki o nas, kiedy jesteś na poczatku drogi to może nie jest nadużycie…….ale chyba tak jak mowi camille,,,coś w rodzaju ucieczki od swoich problemow,Powodzenia w terapii,,,bo naprawdę nikt Ci nie obieca,ze będzie łatwo….”Rozumiem Cię, ale i dziękuję za doprecyzowanie moich planow. NIE CHCE opisywac historii innych – nie chcę pisac o innych. Chcę pisać o sobie i skupić się na sobie. Wasze historie maja mi pokazać, czy i na ile moje odczucia, emocje, terapia maja jakiś wspolny punkt odniesienia. Nie wiem, czy to tylko moj problem, ale zastanawiam się, czy to, co teraz czuję, przeżywam jest normalne, wspolne dla DDA, z całym szacunkiem dla indywidualności każdego z nas. Ale zastanawiam się – czy np. to, że w czasie od decyzji do umowionego spotkania byłem bardziej pobudzony – jest "normalne"? Czy zdrowienie musi boleć? czy jest tutaj coś podobnego do objawow z odstawienia?
Mam wrażenie, że podobne pytania stawia sobie chyba każdy na poczatku drogi. Dlatego spisanie tego, Wasze historie i uwagi pomoga mi sobie uporzadkować to, w tym moje życie. A przy okazji – aby ktoś, kto kiedyś będzie tu, gdzie ja teraz – miał gdzie sięgnać.
Pozdrawiam
Edytowany przez: pomoc_darek, w: 17.02.2007 17:43
Anonim
17 lutego 2007 o 15:43Liczba postów: 20551annaanna napisał:
” potrzebny jest do tego dystans i obiektywizm ”otoż to.
I abstrahujac od faktu,że też jesteś dda – sorry,ale nie mogę się nie ustosunkować,przy czym wcale nie mam zamiaru dyskredytowac Twojej idei.Uważam,ze namawiajac ludzi do zwierzen,więcej,do opowiedzenia swoich historii w bezpośrednim kontakcie z Toba,jednoczesnie jako psychologiem,DDA i piszacym ksiażkę,juz popełniasz pewne nadużycie,a w każdym razie wzbudzasz tym np.moja nieufność.Nie wiem,kim jesteś.To jest tylko internet.Każdy może byc każdym.
Użytkownicy tej strony to ludzie z poważnym problemem,a to może być woda na młyn dla rożnych manipulatorow,takich z niekoniecznie dobrymi zamiarami (sekty,przykładowo)
Dlatego ja np byłabym ostrożna,choc inni powiedza że to mania prześladowcza,albo ze zwyczajnie przesadzam.
A co do Twojego argumentu,że nadużycie popełniłbys wykorzystujac historie ludzie piszacych na tej stronie-to inna sprawa,przez sam fakt pisania na forach internetowych ludzie godza się na to,że co pisza,może byc gdzieś wykorzystane.Sa nawet odpowiednie klauzulki przy rejestrowaniu się na rożnych forach.Poza tym tu jest anonimowośc,to jest arcywazne.Nie ma wielkiego ryzyka zmanipulowania człowieka.
To tyle,pozdrawiammaia napisał:
„annaanna napisał:
” potrzebny jest do tego dystans i obiektywizm ”otoż to.
I abstrahujac od faktu,że też jesteś dda – sorry,ale nie mogę się nie ustosunkować,przy czym wcale nie mam zamiaru dyskredytowac Twojej idei.Uważam,ze namawiajac ludzi do zwierzen,więcej,do opowiedzenia swoich historii w bezpośrednim kontakcie z Toba,jednoczesnie jako psychologiem,DDA i piszacym ksiażkę,juz popełniasz pewne nadużycie,a w każdym razie wzbudzasz tym np.moja nieufność.Nie wiem,kim jesteś.To jest tylko internet.Każdy może byc każdym.
Użytkownicy tej strony to ludzie z poważnym problemem,a to może być woda na młyn dla rożnych manipulatorow,takich z niekoniecznie dobrymi zamiarami (sekty,przykładowo)
Dlatego ja np byłabym ostrożna,choc inni powiedza że to mania prześladowcza,albo ze zwyczajnie przesadzam.
A co do Twojego argumentu,że nadużycie popełniłbys wykorzystujac historie ludzie piszacych na tej stronie-to inna sprawa,przez sam fakt pisania na forach internetowych ludzie godza się na to,że co pisza,może byc gdzieś wykorzystane.Sa nawet odpowiednie klauzulki przy rejestrowaniu się na rożnych forach.Poza tym tu jest anonimowośc,to jest arcywazne.Nie ma wielkiego ryzyka zmanipulowania człowieka.
To tyle,pozdrawiam”Nie jestem psychologiem. Nadużycie?
moja strona powstaje w mojej domenie (jest tzw. subdomena – więc łatwo można znale¼ć dane o mnie, jeżeli ma się wiedzę, jak sa wpisywane adresy subdomen.
Ale rozumiem – przepraszam i myślę, że chyba pora konczyć ten post…
Zniechęciliscie mnie – nie tyle do pomysłu, ale do szukania tutaj.
Pozdrawiamprzepraszam,nie doczytałam,jesteś pedagogiem.
oj,postow zniechęcajacych było może 3,w tym moj.
no,to będę czuc sie winna 🙁
na drugi raz sto razy się zastanowię zanim cokolwiek napiszępomoc_darek napisał:
”
NIE CHCE opisywac historii innych – nie chcę pisac o innych. Chcę pisać o sobie i skupić się na sobie. Wasze historie maja mi pokazać, czy i na ile moje odczucia, emocje, terapia maja jakiś wspolny punkt odniesienia. Nie wiem, czy to tylko moj problem, ale zastanawiam się, czy to, co teraz czuję, przeżywam jest normalne, wspolne dla DDA, z całym szacunkiem dla indywidualności każdego z nas. Ale zastanawiam się – czy np. to, że w czasie od decyzji do umowionego spotkania byłem bardziej pobudzony – jest "normalne"? Czy zdrowienie musi boleć? czy jest tutaj coś podobnego do objawow z odstawienia?”Witaj, śledzę ten watek i nie rozumiem Cię. Piszesz, jak wyżej, że to ma być ksiażka o Tobie, by parę postow dalej zarzucać ludziom, iż Cię znięchęcili. Z mojej wiedzy o pisaniu jako procesie coś mi tu nie gra. Naprawdę wystarczyły 3 krytyczne posty, żeby się odwracać od tego miejsca? A co będzie po 1 recenzji wydawcy? Będziesz się rzucał do Wisły????
Skup się na pracy nad soba. Jedna ze sztandarowych cech DDA jest chęć zasdpokajania potrzeb innych kosztem swoich własnych. Jeszcze nie zaczałeś się 'leczyć’, a już chcesz pomagać innym w zdrowieniu. IMHO właśnie to nie jest normalne!
¯yczę powodzenia w terapii 🙂nigdy nie byłam w gorach, ale studiowałam historię tatr
jutro wybieram sie na mount everest
czy ktoś juz się wspinał tam ??
piszę przewodnik aby pomoc innym fascynatom wspinaczki, chetnie zamieszczę wasze wspomienia obok swoich :)))))))))))Obraziłes się na nas i jestes zniechęcony do tego forum,Przeczytałam dokładnie wszystkie wypowiedzi i jest tam bardzo wiele słow wsparcia, zachęty,życzen własnie dla Ciebie od nas,Ja tez mam nadzieję nie potraktowałam Cię ostro ,ale uważam,ze pomysl ksiażki opartej na naszych historiach zaszkodzi przede wszystkim Tobie,Sprobuj przeczytać to wszystko jeszcze raz, wtedy zrozumiesz,ze dzielimy się swoim doswiadczeniem,To forum jest bardzo dobrym miejscem,Kiedys bardzo mi pomogło i mam wrażenie,że nie tylko mnie,Jestesmy sobie biscy, bo my rozumiemy się najlepiej,To coś więcej niż przyjaciele,,,nazwałam to kiedys w żartach rodzina DDA,Zapraszam Cie do naszej rodziny,,,,,jestes właśnie naszym odnalezionym bratem :rolleyes:
annaanna napisał:
„Obraziłes się na nas i jestes zniechęcony do tego forum,Przeczytałam dokładnie wszystkie wypowiedzi i jest tam bardzo wiele słow wsparcia, zachęty,życzen własnie dla Ciebie od nas,Ja tez mam nadzieję nie potraktowałam Cię ostro ,ale uważam,ze pomysl ksiażki opartej na naszych historiach zaszkodzi przede wszystkim Tobie,Sprobuj przeczytać to wszystko jeszcze raz, wtedy zrozumiesz,ze dzielimy się swoim doswiadczeniem,To forum jest bardzo dobrym miejscem,Kiedys bardzo mi pomogło i mam wrażenie,że nie tylko mnie,Jestesmy sobie biscy, bo my rozumiemy się najlepiej,To coś więcej niż przyjaciele,,,nazwałam to kiedys w żartach rodzina DDA,Zapraszam Cie do naszej rodziny,,,,,jestes właśnie naszym odnalezionym bratem :rolleyes:”Miło czytać… znalazłem gdzies post, że jesteś z branży (ZOZ), tym bardziej miło. Nie to trochę inaczej. Szukam samego siebie, ale i szukam (choc nie wiem dlaczego) potwierdzenia u innych, że tak, sa takie odczucia, że to normalne na tej drodze, że tak ma być.
Ktoś powiedział mi, że w zdrowieniu ludzie sa jak lustra – mam na myśli "rodzinę" o ktorej piszesz. Chcę stworzyć takie lustro. Ale drog zdrowienia jest wiele, stad potrzeba znalezienia tego, jak czuja, co czuja inni.
To – mam nadzieję – wzbogaci -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.