Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD terapeuci i psychologowie z problemami np.DDA

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • din
    Uczestnik
      Liczba postów: 30

      http://wiadomosci.onet.pl/1761389,454,studentka_resocjalizacji_pobila_nastolatke,item.html

      jakie jest wasze zdanie na ten temat? czy terapeuci którzy mają lub mieli sami problemy emocjonalne na naszym poziomie lub byli uzależnieni od alkoholu mają na tyle kompetencji, żeby podejmować taki zawód??? wg. mnie nie bardzo mimo tego, że mogą świetnie rozumieć problemy klienta. Wg mnie tam gdzie mogą sie udzielać, są grupy wsparcia ale oficjalny zawód do duże ryzyko przelewania woli poprawy innych a nie siebie.

      malenka
      Uczestnik
        Liczba postów: 382

        Najpierw powinni przepracowac swoj wlasny problem, zeby pomagac innym.Jesli terapeuci, ktorzy nigdy nie zrobili ,,porzadku na wlasnym podworku<,,probuja pomagac innym to tak naprawde robia cos zupelnie odwrotnego.Wielu z nich mysli ze pomagajac innym rozwiaza swoj wlasny problem.Nie powinni pomagac, bo nie sa wstanie byc obiektywni.

        KASIA84
        Uczestnik
          Liczba postów: 1

          witaj:)
          Studiuje pedagogike specjalna, specjalnosc:wczesna interwencja i terapia pedagogiczna. Chcialabym zostac terapeuta wczesnego wspomagania rozwoju dziecka przedszkolnego. Chce pracowac z dziecmi z ADHD,z dysleksja, i wszelkimi dys-,ktore sa bardzo rozpowszechnione obecnie,z dziecmi autystycznymi, ogolnie z dziecmi niepelnosprawnymi.
          Jest jeden OGROMNY problem: nie bede mogla byc profesjonalista, bo moje zakrzeple emocje nie pozwola mi na to. Dlatego zgadzam sie z Toba,ze dopoki terapeta sam nie podda sie terapii,nie powinien podejmowac takiej pracy.Jest to moim zdaniem nieetyczne.Zawiesilam terapie na rok w wyniku wyjazdu za granice.Pracuje jako opiekunka na pelny etat z chlopcem 8,5 letnim,u ktorego stwierdzono cechy autystyczne.+ problemy emocjonalne wynikajace z sytuacji rodzinnej.Byl bardzo agrsywny w stosunku do mnie.I nie umialam opanowac swoich nieprzepracowanych emocji.Zaczelam sie go bac…Sytuacja co najmniej groteskowa…Juz wczesniej wiedzialam,ze musze pojsc na terapie nie tylko po to,zeby zmienic siebie,ale zeby tez byc fair wobec moich przyszlych klientow.Inaczej powinnam zmienic studia i nie myslec o zawodzie terapeuty.Bo moge tylko zaszkodzic, a nie pomoc.

          Pozdrawiam

          upadlyaniolek
          Uczestnik
            Liczba postów: 11

            Moja Pani psycholog jest DDA, jest wspaniała i bardzo kompetentna. 🙂 Przeszla terapie z tego co wiem i jak to nazwala "do tej pory musi sprawdzac czy juz zwariowala czy jeszcze nie"

          Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
          • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.