Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › To my Polacy
-
AutorWpisy
-
Uwazam ze alkoholizm jest choroba narodowa Polakow. "Tankowanie" jest u nas gleboko zakorzenione. Jak tez wieciei i sami pewnie doswiadczyliscie, alkohol jest problemem wilu osob i ich bliskich. Jak myslicie, nassza tradycja kiedys sie zmieni, co mozna by bylo zrobic aby polepszyc sytuacje, bo problemy sie rozwiazuje "w zarodku", a nie walczy z objawami.
"Lokalny patriota, Dębiec we mnie no pewnie
Tutaj każdy lubi jarać meksykańskie szlugi
W groszu jak co tydzień awantura, woogie boogie
Coco jambo, Brazylia na lute lifre sambo
Porywczy jak wypici, widzisz Polaków w amoku
To się lepiej uspokój, stań z boku nie prowokuj
Bo po żołądkowej robię się nerwowy
Od siwuchy niekontrolowane ruchy
Duża dawka tego draństwa
Nieśmiertelność się załancza
To wykańczaaa……….
Ruszyła maszyna już nikt nie zatrzyma
Kto wejdzie pod koła ten uciec nie zdoła
Hola idź, stąd za głupi błąd pod sąd
Każdy pamięta niedźwiedzia, długo będzie leżał
Co mu przyjdzie z żalu, nie ma tu konfesjonału
Następstwa Twoich czynów chwycą Cię za łeb synu
Chwycą Cię za łeb mimo że się piło, potem biło
Doświadczenie Cię zmieniło, konsekwencje nie giną
Dojrzeją jak wino, jak cień będą przy Tobie
A gdy nadejdzie czas upomną się o swoje
Upomną się o swoje… "52 debiec -"to my Polacy"
Nie ma co się rozczulać nad całym narodem…:/
Często czytam na tym forum fajny "slogan": "Swiata nie zbawisz."Pozdro
Nikt ci ine kaze swiata zbawiac, ale mozna byc dawca fajnych pomyslow. Fakt temat typowo filozoficzny, ale bylem ciekawy czy ktos juz nad tym myslal i czy cos wywnioskowal.
A świadomość prawie zerowa, mało kto kto nie jest z problemem związany wie coś na ten temat … to smutne.
A, że polacy są takim narodem to i za granicą wiadomo … 😛A ja się zgadzam z DjShip’em. W Polsce picie alkoholu to jest norma społeczna. Jak nie pijesz to jesteś inny, podejrzany, dziwny, nienormalny. Dopiero jak pijesz jesteś ok i w porządku.
Myślę, że odpowiedź na Twoje pytanie jest oczywista – zwiększać świadomość… No i nie uznawać, że "oblewanie" jest tradycją. ze to jest najlepszy sposób na świętowanie. Ja się zawsze lepiej bawię bez alkoholu, chociaż czasem lubię wypić np.jakiegoś dobrego drinka. I nie rozumiem, czemu ludzie muszą się napić, żeby się bawić… W ogóle, zauważyłam, nie umieją inaczej. Poza tym panuje głupia moda na pozwalanie dzieciom na "umoczenie palca" w alkoholu na imprezach i śmichy chichy, kiedy małe do niego ciągnie. Dalej jest tak, że "przyjmowanie do rodziny" czy inne "inauguracje" odbywają się wyłącznie przy udziale alkoholu. I to nie symbolicznym kieliszku szampana… Wszelkie imprezy integracyjne polegają na wspólnym piciu, a potem wspominaniu kto co i jak głupiego zrobił – imprezy typu : kto nie rzygał ten się nie bawił. No i jeszcze: zapijanie smutku, bo dziewczyna rzuciła, bo się straciło pracę, bo się dostało pracę, do tydzień w pracy był ciężki, itp,itd. Jak w takiej sytuacji pół kraju nie ma być alkoholikami?
W Polsce bycie alkoholikiem pijacym jest akceptowane, ale badz niepijacym AA…chodzacym na grupy…to beda Cie palcami wytykac…..taki urok tego kraju..
o tak tak ! tankowanie, polewanie jest nasza tradycja narodową. a jak ktos nie pije, to ku**a jakis dziwak chyba.
:/
Taka jest niestety nasza polska tradycja. Kiedyś już ktoś kombinował – sprzedaż alkoholu po godzinie 13 i alkohol na kartki, ale wiązało się to z rozwojem sieci nielegalnych "czytelni", gdzie i mój stary zaopatrywał się w "rękopisy", czasem czytał je na miejscu, z biegiem czasu sam otworzył "czytelnię". Czytelnia czyli melinka. Tego nie da się ukrócić, szczerze mówiąc mam gdzieś teraz ten problem, zamiast zbawiać świat lepiej popracować nad sobą.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.