Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD :)

Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
  • Autor
    Wpisy
  • Donatta
    Uczestnik
      Liczba postów: 191

      przeczytałam kiedyś w jednej książce że warto jak najczęściej się da stanąć z boku siebie i spojrzeć na siebie jak na małe dziecko ( nie wiem czy tak na serio to działa)
      tzn wyobrazić sobie np małą dziewczynkę – siebie z lat dzieciństwa
      póżniej trzeba mówić do tego dziecka ze jest kochane itd itd

      jak tak czasem robie i wiecie co?
      widzę grzeczne ale zagubione dziecko, poprostu jest mi żal tego dziecka, chce mi się płakać jak na nie patrze i mam ochotę z całej siły je przytulić wziąć za rękę i powiedzieć że wszystko będzie dobrze, nie potrafie zrozumieć jak rodzice mogli tak to dziecko olewać….

      Inmymind
      Uczestnik
        Liczba postów: 20

        Jestem dorosla a marzę o byciu dzieckiem. Kochanym, zauważonym…
        A przecież ciągle mogłabym nim być… gdybym kiedykolwiek byla.

        Edytowany przez: Inmymind, w: 2010/09/21 01:01

        Donatta
        Uczestnik
          Liczba postów: 191

          no właśnie może to jest klucz do wszystkiego? postarać się być dzieckiem choć jeden dzień, jak jeden dzień będzie lepszy to moze następny też
          nie dopuszczać do glosu rodzica krytykanta i akceptować siebie w zupełnośći 🙂

          JustynaK
          Uczestnik
            Liczba postów: 7

            Jak ja to sobie zrobiłam, tak pomyślałam i spojrzałam jak na dziecko, od razu łzy w oczach, przypominają się chwilę gdy tata bił mamę, kolegow, i uciekalyśmy z domu… nie potrafię zobaczyć siebie jako szczęśliwe dziecko..:( jeszcze chyba nie czas.

            Donatta
            Uczestnik
              Liczba postów: 191

              każdy z nas ma inne wspomnienie na pewno
              u mnie bicia w domu nie było ale i tak brakowało wiele do normalnego wychowania
              szczęśliwa byłam jedynie poza domem, autorytetami byli dla mnie rodzice koleżanek albo osoby z harcerstwa, i tylko od nich miałam jakieś pochwały albo jakieś wsparcie

              poza tym bardzo mało pamiętam , mój mózg wymazał sobie wiele szczegółów…

              Inmymind
              Uczestnik
                Liczba postów: 20

                Właśnie… tylu rzeczy nie potrafię sobie przypomnieć, choć wiem że one się wydarzyły.
                A zapewniają mnie o tym uczucia, których nie potrafię, choć tyle lat minęło, zepchnąć w kąt, tak jak to zrobiłam z obrazami.
                Mózg… swietna machina dla przetrwania o zdrowych zmysłach.

              Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.