Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › tożsamość
-
AutorWpisy
-
Anonim
26 września 2005 o 17:43Liczba postów: 20551jak bylem mały to lubilem sobie wobrażać, że jestem kimś innym niż naprawdę. miałem cała gamę rożnych postaci (najczęściej filmowych), ktorymi często stawałem się w myślach.
potem imponowały mi rożne osoby z życia realnego. i myślałem sobie np., co zrobiłby ten i ten, w takiej a takiej sytuacji, o czym by pomyślał, jak postapił etc.
czyli jednym słowem robiłem wszystko byle tylko uciec od samego siebie, i mojego życia.
teraz mnie to śmieszy, ponieważ najbardziej chcę być właśnie soba.
wogole się zastanawiam czy wszystko mi się nie pochrzaniło. cechy charakteru ktore wyobrażam sobie, że posiadam, ktore chciałbym posiadać – może całkiem się rożnia od tego jaki jestem naprawdę. na przykład ciagnie mnie do ludzi, ktorzy sa wręcz modelowym zaprzeczeniem tego czym chciałbym być. moi koledzy, nie owijajac w bawełnę, sa to straszliwe chlejusy, przestali się edukować, poszli do pracy i teraz cała wypłatę przepijaja i wydaja… (nie powiem na co jeszcze). czuję się dobrze na marginesie, a porzadni ludzie jakoś mnie nudza, wydaja się zbyt przewidywalni.
więc z czym chciałbym się utożsamiać, a z czym tak naprawdę się utożsamiam?
a wy z czym się utożsamiacie?Anonim
26 września 2005 o 18:38Liczba postów: 20551ja tak mam jak tylko mam sie z kims zwiazac.najdluzej bylam z facetem ktory pil i zachowywal sie dosc agresywnie.oczywiscie zerwalam z nim.a potem pojawiali sie kolejni i im bardziej byli normalni tym szybciej sie z nimi rozstawalam.meczy mnie to juz.
Witaj!
Ja chciałabym normalności…znaleść moje powołanie boje się że nie będe potrafiło założyć normalnej rodziny….gubie się….Jeśli chodzi o utożsamianie sie z kiomś to ja chyba z nikim. Ale boli i denerwuje mni to, ze się z kimś porownuję i przez to czuję sie gorsza. Bo ta osoba z ktora się porownuje , ma takie poukładane życie i wszystko na czas ( to znaczy szkolła skonczona na czas, studia a teraz rodzina, wspaniały facet i od niedawna synek), a ja wszystko na odwrot. Mam zrobiony dopiero licencjat (a mam 26 lat) i jestem sama. To takie nie fair. Bardzo pragnę tej normalności, ale nie wiem jak do niej dojść, może na zewnatrz jestem normalna, ale ja sama czuję w środku, ze tak nie jest. :y32b4: A jeśli chodzi o dziecinstwo i wyobrażanie sobie, ze jest sie zupełnie kimś innym to strasznie za tym tęśknię i rzeczywiście chciałabym być inna – taka jak……. w moich marzeniach. Szkoda, ze nie jest to możliwe :dry:
Pozdrawiam.Anonim
27 września 2005 o 00:26Liczba postów: 20551ja też nie chcę się z nikim utożsamiać. może z jakimiś cechami charakteru, albo postawami…
obawiam się tylko, że moja wewnętrzna tożsamość, jest zaprzeczeniem mnie samego… :dry:
nie nauczyłem się najprostszych rzeczy i nie rozmumiem samego siebie… :dry:sory, po¼no już jest i nic już chyba nie rozumiem B)
Anonim
27 września 2005 o 07:32Liczba postów: 20551czasami trudno jest znaleść samego siebie. Al ejest to możliwe. Każdy ma w sobie dosć siły i energii aby odnaleść swoja własna toższmość. Odwagi Wierzę że się uda! 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.