Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › W górę i w dół
-
AutorWpisy
-
Anonim
25 listopada 2005 o 11:28Liczba postów: 20551wstałam 15 minut temu; pies mi jojczy, że wyjść chce, ja nie mogę się otrzasnać po koszmarnym nocnym śnie…po dreszczach i wymiotach.
powiedzcie mi, jak się przestaje kochać, co robi się w sytuacji, gdy ktoś kogo kochasz, z kim spędziłaś (łeś) KUPE lat, krotka chwilę po rozstaniu biegnie w inne objęcia???
jak przestać myśleć, wyobrażać sobie, nie chcieć kontrolować…?
czym sobie cała ta sytuację wytłumaczyć? pojść w złość i żal, czy wybaczyć? a jak to się robi? jak to się robi???
jak ten dzien nowy miłym uczynić???Anonim
25 listopada 2005 o 11:38Liczba postów: 20551byc dla siebie dobrym i dac sobie czas, nie wiem jak to sie robi i co to znaczy, ale moj psycholog ciagle to powtarza 🙂
Anonim
25 listopada 2005 o 11:42Liczba postów: 20551i nie palić papierosow
Anonim
25 listopada 2005 o 11:46Liczba postów: 20551—> Maja, w takim razie trzebaby dysponowac nieskonczona iloscia dni, i wielka cierpliwoscia.
kto to ma???
ja chce juz teraz byc wolny, od wszelkich obciazen i patologiAnonim
26 listopada 2005 o 17:00Liczba postów: 20551"raz w gorę raz w doł…uderz pięścia w stoł, uderz pięścia w stoł…"
i uderzyłam!
po kolejnych złych snach znowu wstałam przygnębiona. że po co, że jakby to było fajnie się nie obudzić, że kiedy to się wreszcie skonczy, że przecież tak bardzo chcę zmiany, a nic się nie zmienia…
posmęciłam chwile, postękałam przed lustrem, że rety – jak Ty wygladasz, wykonczysz się!
i wzięłam psa, i poszłam nad morze – a niebo dzisiaj takie piękne, że ho ho!
przewiało mnie, dotleniło, czarne myśli na moment chociaż z głowy wypędziło…
wrociłam lekka, radosna, z głowa pełna pomysłow i planow…powoli znowu zaczyna przygniatać realizm (moj szarobury realizm dda-owy..)
wiecie co robić, żeby mu się nie dać???
nie, nie wiecie 🙁
Ale wiecie, że spacery dobrze robia 🙂 Zaopatrzyłam się dziś w bilety autobusowe i nawet z nich nie skorzystałam. Warszawa w zimowe popołudnia i wieczory wyglada chyba najlepiej. A ja głupia przez tyle lat zamiast sobie chodzić i myśleć to gdzieś leciałam. :rolleyes:
Anonim
26 listopada 2005 o 23:17Liczba postów: 20551🙂
jo, i dopadło mnie!
bo ja najlepiej wiem, jak skutecznie popsuć sobie humor, rozjebać totalnie się;) bo przecież nie może być dobrze, jak dobrze to nienormalnie jest;)ale wracam do rownowagi. i modlę się, żeby jutro było stabilnie.
kiedyś to musi się skonczyć, czy nie?anis79 napisał:
„"…Ale wiecie, że spacery dobrze robia…":”hm… a co zrobić jeżeli głowa chce na spacer ale te nogi nie chca się ruszać?
🙁 🙁 :unsure: :unsure: 🙁 🙁 :huh: :huh:.
.
.a ja czekam sobie na gorę i czekam….halo? pani goro, gdzie jesteś? hmmm pewnie gdzieś się szlaja po barach i nabija się z mojej bezsilności…
_______________________________________________
Sowa ściemnia najlepiej-madrość pojęcie względneAnonim
27 listopada 2005 o 13:37Liczba postów: 20551🙂 🙂 🙂
"wszystko jest w mozgu. nigdzie więcej"
tak blisko i tak daleko… -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.