Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Witam

Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonim
      Liczba postów: 20551

      No i nie wiem od czego zaczać 😉 To moj pierwszy post tutaj 😉
      Przez przypadek trafiłem na to forum, choć niektorzy twierdza, że przypadki nie istnieja. W każdym razie istnieje google, no i ktoś, kto mi przypadkiem w rozmowie "zdiagnozował" DDA.
      Od wczoraj siedze na tej stronce, czytam artykuły, wypowiedzi na forum i przegladam się w lustrze – ktos inny też tak miał.
      Mam 30 lat, matka zaczeła pić, gdy miałem 5 lat, po śmierci ojca i tak trwa to do dzisiaj. Oczywiscie pracowała i pracuje do dziś, tyle ze od rana do wieczora nie było jej nigdy w domu, a wieczorem – wiadomo co. A ja z siostra radziliśmy sobie jakoś – zreszta wszyscy dobrze wiecie jak jest, jakoś szybko się dorasta. No i nie było tragicznie – zawsze było co do garnka włozyć, w co się ubrać, więc podstawowe potrzeby zyciowe spełnione były. Brakowało reszty, moze nawet ważniejszych rzeczy.
      I dopiero teraz zaczałem sobie jakos powolutku układac życie. wyprowadziłem się, wynajmuję mieszkanie, ktore wcześniej wynajmowała moja siostra – uciekła najdalej jak mogła, prawie dwa lata temu wyjechała do Londynu, po roku zabrała do siebie syna. Mieszkam sam, nie muszę zastanawiać się czy matka przyjdzie wypita czy nie, sam sobie jestem sterem, zeglarzem, okrętem, ale czegoś brakuje – cały czas to uczucie osamotnienia i "niepotrzebności" , depresja, itp.Zamykam się w sobie, siedzę w czterech scianach, nawiazywanie nowych znajomości nie za bardzo wychodzi, a jak już wyjdzie to jakoś szybko się koncza. Zwiazki – niewiele ich było i wszystkie się rozpadły, bo nie potrafię za bardzo mowić o tym co czuję, nawet jeśli bardzo tego chcę.
      Staram się z tym jakos walczyć, ale po wypowiedziach jakie tu przeczytałem widżę, ze potrzebna będzie terapia raczej, moze kiedyś nabiorę tyle sił,zeby się na nia wybrać. Na razie cieszę się, ze trafiłem na ta stronkę, ze sa ludzie, ktorzy przechodzili albo przechodza przez to samo i rozumieja co się we mnie dzieje.
      Mam nadzieję, ze będę tu często zagladał.
      Pozdrawiam 🙂
      Ufffff…. troszkę się rozpisałem, ale dobrze mi to zrobiło 😉

      Anonim
        Liczba postów: 20551

        Witaj ! ! ! 🙂

        Anonim
          Liczba postów: 20551

          cześć 🙂
          mi ta stronka poniekad życie uratowała…zawsze czułam, że coś jest nie tak, że mam w sobie jakiś bałagan, zawsze w gotowości, nastawiona na odparcie ataku, ciagle jakoś wewnętrznie porozrywana.
          zaczęłam czytać forum i otworzyły mi się oczy
          teraz jestem już w trakcie terapi i uczę się siebie od nowa, odzyskuje spokoj, staram się wyrzucać z siebie złość jaka zywię do ojca ale nie kierować jej na innych ludzi tylko radzić sobie z nia w nikomu nie szkodzacy sposob- czasem opornie mi to idzie ale jestem dopiero na poczatku drogi. grunt że odważyłam się coś zmienić …reszta to kwestia czasu 🙂

          f_l_a_m
          Uczestnik
            Liczba postów: 7

            Mi też się poprawiło od wczoraj, bo miałem kolejnego mega doła zanim tu wszedłem 🙂 Dobrze woedziec, ze ktoś ma takie same problemy i sobie z nimi radzi , zawsze to jakies wsparcie. Mam nadzieję, ze powoli też porozwiazuję swoje problemy – na razie zrobiłem pierwszy krok, choćby malutki, ze tu napisałem.

            grubas_koniokrad
            Uczestnik
              Liczba postów: 144

              Czołko :laugh:

              agatta
              Uczestnik
                Liczba postów: 40

                Witaj. Ja znalazłam to forum bo miałam klopot z partnerem, ktory był oprocz tego,że alkoholikiem także DDA. Chyba nadal jest… Wiedziałam,że on ma problem, bo on pije, ale ja? Skadże znowu… B)
                I zaczęłam czytać…Zrobiłam test… i zdziwiłam się….Największym zdziwieniem życia 😉
                Moj ojciec, ktory nie żyje już wiele lat, miałby mieć nadal wpływ na moje życie? wydawało mi się to absurdalne. ¯e moje życie niezbyt mi się udało, to fakt, ale takie wnioski…
                Dziś jestem poczatkujaco-zdrowiejacym DDA. Chodze na terapię grupowa i indywidulana.Wiem,że mam jeszcze długa drogę w zdrowieniu. Ale wiem co mi jest, umiem nazwać część swoich dziwacznych zachowan, to na poczatek.
                I wierzę, że uda mi się to zmienić. A i jeszcze wierzę,że jeśli jest szansa na lepsze życie, to warto probować.
                I wiesz, że dla mnie to forum jest zupełnie wyjatkowe. Dostałam tu sporo ciepła i otuchy. I cieszę się, że jesteście
                :laugh: :laugh: :laugh:

              Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.