Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD witam

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 10)
  • Autor
    Wpisy
  • Angua
    Uczestnik
      Liczba postów: 46

      Dobry wieczor
      Jestem tu nowa, na forum i chcialabym sie przywitac.
      Mam 28 lat, mieszkam niedaleko Warszawy i jestem DDA.
      Mam za soba terapie ktorej osobiscie zdecydowalam sie z roznych wzgledow nie konczyc (ale oczywiscie nikomu tego nie polecam) i aktualnie staram sie radzic sobie sama.

      Pozdrawiam
      Angua

      mase
      Uczestnik
        Liczba postów: 9410

        Też się nie przedstawiłam…zapomniałam.

        Jestem córką ojca alkoholika i znerwicowanej matki. Mam zjechaną psychikę…dopiero teraz to zrozumiałam. Poznałam kogoś i wierzę, że pomoże mi wyjść z tej ciężkiej skorupy. Jeśli nie wyjdzie to pójdę na terapię…takie mam postanowienie:) Mam 26 lat i do tej pory myślałam, że lęk przed bliskimi relacjami świadczy o tym, że jestem nienormalna. Teraz przynajmniej wiem, że to nie moja wina…trochę pomaga

        drobiazdzek0
        Uczestnik
          Liczba postów: 298

          Witajcie na forum.:)

          bufka
          Uczestnik
            Liczba postów: 92

            Cześć Wam! 🙂

            tara
            Uczestnik
              Liczba postów: 309

              pamiętaj o tym że partner niemoze być terapełtą i niebedzie nim niezastąpi terapi

              milkaa
              Uczestnik
                Liczba postów: 136

                … ani ojca.

                mase
                Uczestnik
                  Liczba postów: 9410

                  szczerze to myślałam, że zastąpi i będzie po problemie. Naiwna jestem:unsure:

                  mala*
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 702

                    tara zapisz:
                    „pamiętaj o tym, że partner nie może być terapeutą i nie będzie nim nie zastąpi terapii”
                    super tekst
                    Jakbym wiedziała o tym parę lat wcześniej – nie miałabym tak spapranego życia.
                    Może i chłopak słuchał moich wszystkich żalów i smutków, ale ja się od niego uzależniłam – nie mogłam bez niego żyć. Wydawało mi się, że umrę bez niego – chore myślenie. pamiętam jak w końcu się wkurzył i jak mu się z czegoś ważnego żaliłam to w końcu powiedział mi, że co go to obchodzi i w ogóle mnie skrytykował. Ogólnie długa historia która doprowadziła do paru nie fajnych wydarzeń o których chyba już tu gdzieś na forum pisałam.
                    No, ale człowiek uczy się na błędach. Dzięki temu jestem we wspólnocie 12 krokowej i …co mnie przeraża jedyną osobą w mojej rodzinie która coś ze swoim życiem robi a i tak nikt z rodziny tego nie rozumie.

                    Artur321
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 36

                      Cześć
                      też mam 28 lat i też jestem z okolic Warszawy
                      za to sam sobie próbowałem radzić wczesniej a teraz ide na terapie.
                      Pozdrawiam.

                      Angua
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 46

                        Witaj Arturze
                        🙂
                        A

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 10)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.