Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › witam
-
AutorWpisy
-
Dobry wieczor
Jestem tu nowa, na forum i chcialabym sie przywitac.
Mam 28 lat, mieszkam niedaleko Warszawy i jestem DDA.
Mam za soba terapie ktorej osobiscie zdecydowalam sie z roznych wzgledow nie konczyc (ale oczywiscie nikomu tego nie polecam) i aktualnie staram sie radzic sobie sama.Pozdrawiam
AnguaTeż się nie przedstawiłam…zapomniałam.
Jestem córką ojca alkoholika i znerwicowanej matki. Mam zjechaną psychikę…dopiero teraz to zrozumiałam. Poznałam kogoś i wierzę, że pomoże mi wyjść z tej ciężkiej skorupy. Jeśli nie wyjdzie to pójdę na terapię…takie mam postanowienie:) Mam 26 lat i do tej pory myślałam, że lęk przed bliskimi relacjami świadczy o tym, że jestem nienormalna. Teraz przynajmniej wiem, że to nie moja wina…trochę pomaga
Witajcie na forum.:)
pamiętaj o tym że partner niemoze być terapełtą i niebedzie nim niezastąpi terapi
szczerze to myślałam, że zastąpi i będzie po problemie. Naiwna jestem:unsure:
tara zapisz:
„pamiętaj o tym, że partner nie może być terapeutą i nie będzie nim nie zastąpi terapii”
super tekst
Jakbym wiedziała o tym parę lat wcześniej – nie miałabym tak spapranego życia.
Może i chłopak słuchał moich wszystkich żalów i smutków, ale ja się od niego uzależniłam – nie mogłam bez niego żyć. Wydawało mi się, że umrę bez niego – chore myślenie. pamiętam jak w końcu się wkurzył i jak mu się z czegoś ważnego żaliłam to w końcu powiedział mi, że co go to obchodzi i w ogóle mnie skrytykował. Ogólnie długa historia która doprowadziła do paru nie fajnych wydarzeń o których chyba już tu gdzieś na forum pisałam.
No, ale człowiek uczy się na błędach. Dzięki temu jestem we wspólnocie 12 krokowej i …co mnie przeraża jedyną osobą w mojej rodzinie która coś ze swoim życiem robi a i tak nikt z rodziny tego nie rozumie.Cześć
też mam 28 lat i też jestem z okolic Warszawy
za to sam sobie próbowałem radzić wczesniej a teraz ide na terapie.
Pozdrawiam. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.