Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › wkurzające pierdoły :/
-
AutorWpisy
-
Cholera ale się maksymalnie wkurzyłam dzisiaj na uczelni. Kurde, mam cohotę gry¼ć, kopać i w ogole 🙁 A to wszystko przez to, że jakiś głupi kolo zwrocił mi uwagę :mad:, nienawidzę tego, od razu biorę to jako atak na własna osobę, że znowu wszystko ¼le. Ale najlepsze jest to, że u mnie w domu panuje raczej "konstruktywna" krytyka, ale ja reaguje jak popierdolona :dry:
kurde i nawet puenta dzisiejszego dnia mi uciekła :dry:
i jak tu się nie wkurwiać?? :dry: :dry:
pozdrawiam wściekleAnonim
7 grudnia 2005 o 21:43Liczba postów: 20551Mnie wkurwiaja kolejki w sklepach, zwłaszcza jak się gdzieś spieszę, i potrafię wtedy ciskać najgorsze bluzgi, drzeć się i machać rękami z wściekłości.
Anonim
7 grudnia 2005 o 21:59Liczba postów: 20551no i szkoda, ze od razu tego kola nie walnelas;) nie przejmuj sie, jesli Cie to pocieszy-to ja mam tak samo;) na szczescie mozna to sobie wytlumaczyc
buzkaChyba ¼le wyżej napisałam, że u mnie w rodzinie nigdy nie było jakiejś chorej krytyki. Ona jest, była i będzie 😡 własnie moja kochana mamusia uświadomiła mi, że przeze mnie koleś zwrocił mi uwagę, bo pewnie "w sposob agresywyny zadałaś mu to pytanie, albo użyłaś niewłaściwego tonu" Wszystkiemu jestem winna JA. Nie to, że facet jest jakiś dziwny, nie to, że jest niewiele od nas starszy a poważny jak pogrzebie swojej matki. Oby nie umarł przedwczesnie z nadmiaru powagi. Kurwa chcę mi się znowu wyć 🙁
Wybaczcie przeklenstwa…no kochana, teraz to juz wszystko jasne;) mamusie i ich podnoszenie na duchu i okazywanie zadowolenia z wlasnego dziecka. Babo- jestes super, uzylas tonu na jaki akurat mialas ochote i wal to wszystko. i nie mysl bron Boze, ze to co powiedzial odnosi sie do Ciebie. nawet jesli mial racje (a na pewno nie mial;) to jego uwagi dotyczyly tylko jednej, malutkiej drobnej rzeczy, a nie Ciebie jako calosci.
szkoda tylko, ze tych dobrych rad nie umiem stosowac wobec siebie;)
idz juz lepiej spac;)Anonim
8 grudnia 2005 o 09:13Liczba postów: 20551nie wiem co napisac wiec tylko powiem ze czuje dokladnie to samo co Wy!!!! :laugh: szlasg mnie trafia tez osattnio, trafilam na babe- zmije w biurze mojego dewelopera, niestety z nia akurat podpisalam umowe i z nia musze miec caly czas kontakt. nie opierdolilam (za przeproszeniem) jej nigdy wiz w zasadzie powinnam tak porzadnie zeby relacje nasze sie nmormalnymi staly 😉 weic zachowuje sie jajk wiedzma. ma tyle zlej wolio w sobie (to nie jets tylko moje zdanie akurta, na internecie ludzie tez na niej psy wieszjaa… znow mnie odsyla z dnia na dzien i nie mzoe mmi (biedactwo cholerne zapracowane) 2 linijek na jej fuckin komputerze napisac i podpisac, choc jest to jej zasranym (znow przpepraszam, ja nawet nie wiedizalam ze potrafie tyle klac :blink: ) obowiazkiem… dzis znow musze stanac z tym potworem okko w oko, a wiem ze ni moge wylac zlosci, bo bezie uperidliwa do konca (jest jakas protegowana, wiec mozna co najwyzej zacisnac zeby) Moze jakos do lutego 9odbior mieszkania) wytrzymam!!!!!! (k… mac- oczywicie 😆 pozdr wscieklych, niech moc bedzie z nami!!!
a ja już tak mam, że jak mnie nic nie wkurza….to prowokuję, żeby wkurzało
zwłaszcza kurz- banda roztoczy, przez ktore mam halo…grrr…….i ciasnota cholerna w autobusie lub tramwaju, przez ktora szerzy się wszelkie ocieractwo…aggghhh, i wkurza mnie to, że nie mogę sięgnać gornej rurki w busie bo jestem za mała! a jakiś stary cap sięgnie wywalajac nade mna swoje spocone pachy……aaaaaarggggghhhh! dziwić się dlaczego większość kilometrow pokonuję z buta.
a was pozdrawiam tak sterylnie czysto, bezzarazkowo i pachnaco 😉 B)sowa napisał:
„i ciasnota cholerna w autobusie lub tramwaju, przez ktora szerzy się wszelkie ocieractwo…aggghhh, i wkurza mnie to, że nie mogę sięgnać gornej rurki w busie bo jestem za mała! a jakiś stary cap sięgnie wywalajac nade mna swoje spocone pachy……aaaaaarggggghhhh! B)”Nie dziwię Ci się :blink: dzisiaj jechałam z Zabrza autobusem tak zapchanym, że przykleojna do szyby błagałam, żeby mi jakiś durnowaty facet rak nie połamał. ¯e też akurat na mnie się musiał "oprzeć" :dry:
Byłam dzisiaj na konferencji o promocji zdrowia na ¦lasku. KURDEEE!!! Jakie to było durne, tak stracony czas, że normalnie łeb mały 😡 same wykresy kołowe, słupkowe i inne badziewia. Najbardziej jednak ubawił mnie 20 minutowy wykład na temat ilości łożek w szpitalach…co to ma wspolnego z promocja zdrowia??:huh:
Eeech
Pozdrawiam
I niech Moc będzie z Wami 😛 jak to wyżej wspaniale ujęła Gośćzombie pewnie jechałaś tym wycieczkowym badziewiastym autobusem co to ma trasę: katowice-gliwice…wspołczuję. co do promocji zdrowia, na ślasku zawsze byli dobrzy z teorii, gorzej z praktyka :huh:
Tia jechałam tym wycieczkowym czymś :blink: a mowiłam, żeby wracać pociagiem :dry: ale jak zwykle nikt mnie nie słucha :dry:
Idę spać, jutro mam zaliczenie z jeszcze większych pierdoł niż to co dzisiaj słyszałam.
I bad¼ tu potem "wykształconym" człowiekiem 😛
Pozdrawiam 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.