Juust u mnie też tak było, a w pracy wszyscy mówili, ze ja taka otwarta, wesoła, a ja w domu przejmowałam się że coś źle powiedziałam, że głupią minę zrobiłam, odezwałam się nie w tym momencie..eh…teraz jest już lepiej 🙂
Dzięki Ci. Tak, mam świadomość wielu rzeczy, ale zupeeeełnie nie potrafię tego ogarnąć, zapanować i nie robić powtórek z rozrywki. Zawsze jest tak samo i tak samo się kończy – wielkim rozczarowaniem. Na szczęście za 2 tyg idę do psychologa po raz pierwszy… I tak się trochę obawiam, że nie będę umiała podzielić się tym moim wielkim chaosem w głowie :/
Tak to wydaje sie trudne, ale jeśli trafisz dobrze czyli na kompetentna osobę, najlepiej z polecenia, i będziesz pamiętała ile płacisz za godzinę (ja płaciłam 90 zł) to już trochę łatwiej, a w jakim mieście idziesz do psychologa?