Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › wybaczajmy sobie
-
AutorWpisy
-
Anonim
1 stycznia 2007 o 13:13Liczba postów: 20551:laugh: już po swietach i po sylwestrze , najgorszy czas dla nas wszystkich minał. Ja wprawdzie nie zaliczam sie do grupy , ktora nienawidzi świat i innych przestojow od codziennych obowiazkow czy normalnego rytmu dnia ale widziałam w tym okresie tyle waszego bolu, że niesposob było przejśc nad nim do porzadku dziennego.
Od jutra znow codzienna charowka.
Ale słow ktore padły ostatnio trudno zapomnieć.
Tak wiele sami doświadczyliście już zła a tak chętnie ranicie innych i w imie czego???
Bo co, dziś macie gorszy dzien, bo nie wiecie co z soba poczać, bo nie przygotowaliście sie na ten krotki tydzien tak by upłynał wam w przyjaznej atmosferze. A przecież to od was zależy jak ten czas spedzicie i jak spędza go ci , ktorych do siebie zaprosicie.
Przychodzac na czat czy forum zapraszacie i innych do swego zycia i wnetrza.
A często traktowaliscie nas jak traktowali was wasi bliscy.
Czy w ten sposob chcecie zmienic swoje zycie i w ten sposob chcecie budowac relacje z innymi???
Rozumiem wasz bol, sama tez go przezywałam, ale to nas nie usprawiedliwia.
Jak chcemy zmienić nasze życie i nasza samotność, bo w niej nasze najwieksze problemy – odpychajac ludzi, jedynych jacy potrafia nas zrozumieć??
Zaczał się Nowy Rok, piszę do was słuchajac koncertu z Wiednia, moze czas na zmiany. Stać was na otwartość wypowiedzi a czy stac was na otwartość wobec siebie i na walke o siebie????
Zacznijmy ten rok od nowa z czysta karta i bez uprzedzen i żali do siebie nawzajem.
powodzenia.Anonim
1 stycznia 2007 o 17:03Liczba postów: 20551Ehhh….. mnie to chyba niektorzy nie lubia :laugh: A ja wiem czemu jest taka nerwowka w Nowy Rok …… bo co niektorzy mysla , że tem rok będzie znowu taki "zryty" jak poprzedni ……. No to nie powtarzjie go ! Odmiencie go ! Zrobcie choć jeden mały krok….. A co do tych emocji na forum ….. to jednak uwazam , że trzeba z siebie wywalać . Jedna z najprostszych defimicji depresji brzmi :Jest to gniew skierowany do wnętrza z powodu zablokowania celu ….lub inaczej – Smutek stłumiony w środku . Warto o tym pamieać . Ja wiem jaki będzie ten moj tegoroczny rok ……… będę oczywiście się oddawał mojemu ulubionemu zajęciu , czyli – ogladaniu motylkow na kwiatkach;) …….. Tak …..uważam, że tylko duchowość może uleczyć DDA , bo to co mnie w środku boli , to moja zraniona dusza …..
Anonim
1 stycznia 2007 o 17:11Liczba postów: 20551Tak, z pewnoscia ten Rok będzie inny. nie pozwolię sie ranić, postarmam się nie ranic innych. To będzie obfity w same radości Rok.
Ps. moja siostrzenica skonczyła 2 miesiace i to ona daje mi dużo energi, optymizmu i chęci życia. Fajnie, że jest.Anonim
1 stycznia 2007 o 17:14Liczba postów: 20551Janusz ja Cię lubię…. :laugh:
Anonim
1 stycznia 2007 o 17:23Liczba postów: 20551Miło , dzieki , super….bardzo sie cieszę 🙂
Anonim
1 stycznia 2007 o 18:23Liczba postów: 20551Nie tylko anna ja tez szukam cie na forum by dowiedzieć sie co u ciebie słychac pozdrawiam
Witajcie 🙂
To ja tez tak postanawiam. To będzie moj rok troski o siebie, dbania o własne potrzeby, także o moja duchowość.Rok wyrażania moich pragnien i dażenia do ich realizacji.To czasem wymaga ode mnie stanięcia z boku i spojrzenia na siebie jak na obca osobę, bo przecież zawsze łatwiej zaspokajać oczekiwania innych ludzi niż własne 😛 . – ciagle za wolno to się zmienia…;)
Na dobry poczatek mam za soba rok terapii i jak to się ładnie nazywa "umiejętnośc wgladu w siebie". Aha .. i jeszcze bardzo ważne… nie bedę bać sie uczuć, pozwolę sobie czuć, nawet jeśli to będzie bolało.Ja tez już umiem powiedzieć o sobie tak jak powiedział Janusz na innym topiku, jestem słaba i mam deficyt miłości.Uczę się nie oddawać siebie za cenę uznania w oczach innych ludzi. Znosić krytykę jest mi tym trudniej im od bliższej osoby pochodzi, ale jeszcze się uczę i mam nadzieję na postęp także na tym polu 🙂 . Najważniejsze moje hasło na ten rok – nie mylić miłości z litościa, nie wchodzić w beznadziejne zwiazki, ktore nic mi nie daja. Do tej pory to było dla mnie najtrudniejsze, na razie tylko obserwuję, na czym polegaja zdrowe zwiazki, kto wie może i ja sie odważę, ale to jest przyszłość…Wiem, że warto poczekać. I jeszcze ostatnia ważna rzecz. Ostatnio zdałam sobie sobie sprawę,że moj obojętny stosunek do Boga, czy jak ja to nazywam "siły wyższej" ma swoje ¼rodło w dziecinstwie, w tym,że to moj ojciec alkoholik kazał mi chodzić do kościoła i zawsze traktowałam kościoł i Boga jako coś co przyszło do mnie za pośrednictwem mojego ojca, dlatego ja nigdy nie potrzebowałam Boga w swoim życiu, tak jak nie chciałam być wdzięczna swojemu ojcu za nic innego, tak nie chciałam jego wiary w Boga, ktory łaskawym okiem patrzył na mojego ojca alkoholika, ktory na codzien pił i bił, a w niedzielę przeistaczał się w prawdziwie wierzacego katolika. Pewnie nigdy bez mojego jak on ślicznie mowi o sobie Ukochanego Terapeuty;) bym do tych wnioskow nie doszła, więc wszystkim ktorzy wspieraja te podubione ddatki dziękuję i życze wszystkiego dobrego w tym Nowym roku. 🙂 🙂 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.