Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › wyznanie alkoholika
-
AutorWpisy
-
"piłem,pije i będe pić"
bo bez alkoholu nie moge żyć
tak często TATO powtwrzasz to zdanie
nie widzisz jak niszczy Cię chlanie??
proszę Tatusiu , opamietaj się!!!
Mamy już nie ma…
nie chce teraz stracić Cię…
widzę Cię czasem w pijaczków tłumie
serce mi krwawi…twarz pulsuje…
więc znów Ci mówie – Opamiętaj się!!!
samotny z Ciebie teraz człowiek…
rodzina odsuneła sie…
a TY nadal stoisz przy swoim…
"PIJE BO CHCE”
24.02.2006r. Lidka
Pyzuniu:)
Kiedy życzliwi mi ludzi mówili- opamiętaj się, nie pij, idź na AA- ja ze złością wykrzykiwałem: pier… wasze AA, ja jestem 4A( anonimowy ale aktywny alkoholik). Dziś jestem od wielu lat trzeźwiejącym alkoholikiem i świadomym DDA.
Głęboko wierzę, że Twój tata któregoś dnia zacznie żyć inaczej. 🙂mała a co ty o 3 robisz na necie
nie masz lepszych zajec?
pozdrowienia od adasia
dowiem sie jak było na zlocie????
buziakinieosiagalne marzenie….. ale i tak go kocham
przez 30 lat prosiłem ojca żeby przestał pić. Zawsze powtarzał żebym się od niego odpieprzył, bo co komu szkodzi że on pije, pije za swoją kasę i nikomu nic do tego. W grudniu tamtego roku, już 70-letni staruszek, poszedł na terapię AA. Normalnie nie chciało mi sie wierzyć. Pojechałem do niego na wiosnę, zapytałem jak to jest z tym nie piciem. Nie ukrywam, że miałem szczęście na twarzy i w sercu, myślałem że w końcu mogę mieć ojca. Lepiej późno niż wcale. Ale on mi odpowiedział, że chodzi na terapię dla spokoju, a na razie nie pije, bo łyka jakieś mocne prochy na epilepsję. Kilka miesięcy temu znowu wrócił do picia. Nie wierzę już w niego. Sam dla siebie jestem lepszym ojcem.
Nie ma co sie nad tym rozczulac, trzeba tylko tych samych bledow w swoich rodzinach nie popelniac
sztywny mój też chodzil na terapie….coż nic mu to nie dalo zawsze znalazl powód do picia:(
—————————————————————————————————————
DJ trzeba sie uczyć na ich bledach…. nie mam zamiaru fundować mjemu synkowi takiej gehenny….Nie pije i jest mi z tym dobrze:)))))))))))))):unsure: Witam. Kiedys obwiniałam mojego ojca i mówiłam, że jest skurwysynem. Przez wiele lat zadręczałam sie tym i pytałam dlaczego. Dlaczego to ja dostałam taką rodzine, za co? Hmm…Nigdy nie chciał isć na AA uważa ze nie ma problemu. Teraz juz sie tym nie zadręczam bo to moje życie jest wazne , a nie jego. Patrze na niego z litością nie z nienawiscią, jest żałosny. Nikogo już nie obwiniam to mi pomaga żyć. Wiele się nauczyłam i wiem jaka nigdy nie będe 🙂
Femiczku ehhh , pamietam jak pani psycholog namawiala mnie abym poszla na spotkanie AA, jaka ja bylam wtedy na nią zla… dlaczego to ja mam isc -przeciez ja nie pije!!! ale racja spotkanie z AA duzo daje 🙂 KOCHAM MOJEGO TATUSIA, i juz nie drecze sie tym jak go wyciagnac z tego bo wiem ze nie dam rady, ale serducho boli widzac jak sie stacza
—————————————————————————————————————-
[img size=215]http://dda.pl/components/com_simpleboard/uploaded/images/ba24ed23af6e89be30d64c4665e6d3bd2f2a1c92cd03285e5f9dba5c055f.jpg[/img]Wiecie ja mam wiele szacunku dla trzezwiejacych normalnie AA.
Przerazaja mnie Ci co by najchetniej to caly czas w kosciele siedzieli…. ale przerazaja mnie tez Ci ktorzy maja sie za Anonimowych Alkoholikow(nie pije okolo 15 lat) ale nie trzezwieja….
Taki wlasnie jest moj ojciec…. zachowanie pijanego….a ja niestety jeszcze tu mieszkam i przechodze katorgi. Moj ojciec nie pije alkoholu jako plynu…ale pije na sucho upajam sie alkoholem patrzac na niego, trzymajac go w pokoju, polewajac drinki czy wahajac go.
Tak wiec…wielki szacunek dla trzezwiejacych alkoholikow…z takimi ludzmi warto rozamwiac… a co wazniejsze warto ich posluchac…
Pozdrawiam:)
[img size=134]http://dda.pl/components/com_simpleboard/uploaded/images/Alicja24.JPG[/img] -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.