Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Za wcześnie skończona terapia?

Otagowane: 

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatarprzyszlamposiebie
    Uczestnik
    Liczba postów: 9

    4 miesiące terapii. Niby tempo miałam niesamowite, niby była „gotowość”… Ojciec alkoholik, toksyczna matka, bracia-przemoc fizyczna psychiczna i seksualna. Można takie przejścia przepracować w 4 miesiące? Parę dni temu terapeutka powiedziała, że czas już puścić rękę, że jestem gotowa na to życie. A ja? Czuję ogromny smutek. Czuję jakby mi ktoś wyrwał najważniejszą rzecz w życiu. 3 dzień nie umiem dojść do siebie…

    Ostatnie kilka spotkań już czułam, że nasza droga powoli dobiega końca.. Źle się z tym czułam. Potwornie mi przykro, że już nie porozmawiamy, nie pośmiejemy się. Nie byłam gotowa na tak „drastyczne” odcięcie. Zaczynając terapię myślałam, że mam wspaniałych przyjaciół i matkę, która wkurza, ale to jak każda matka. W trakcie terapii złe rzeczy się zaczęły odklejać – odcięłam się od matki i wszystkich przyjaciółek, w których szukałam tej matki… Zostałam sama, ale zawsze wiedziałam, że gdzieś jest ta  terapeutka… Chyba brakuje mi teraz kobiety w życiu. Mam partnera, ale to nie jest to samo. On nie może być od wszystkiego…

    Dzwonić do niej? Wznawiać terapię? Powiedzieć jej, ze jestem wrakiem?! Boję się… <span class=”tojvnm2t a6sixzi8 abs2jz4q a8s20v7p t1p8iaqh k5wvi7nf q3lfd5jv pk4s997a bipmatt0 cebpdrjk qowsmv63 owwhemhu dp1hu0rb dhp61c6y iyyx5f41″>boję się, że stało się coś bardzo złego, że będę musiała na nowo zaczynać terapię, z kimś nowym, że teraz do tego wszystkiego dojdzie „leczenie się” z poprzedniej terapii. Boję się, że może ja kłamałam terapeutkę? Może dawałam fałszywe sygnały, że jest w porządku?</span>

    truskawektruskawek
    Uczestnik
    Liczba postów: 519

    Nie do końca zrozumiałem – czułaś się gotowa, ale teraz ci brak, czy to terapeutka tak stwierdziła, a ty nie czułaś się gotowa?

    Tak czy owak ty jesteś jedyną osobą, która najlepiej wie jak się czujesz i czego ci potrzeba. Ja byłem dwa lata na grupie terapeutycznej i zasadniczo dało mi to solidne podstawy, ale czasem znów potrzebuję wsparcia i już z tego korzystałem. Jeśli nie czujesz się pewnie, to zawsze możesz jej o tym powiedzieć i zapytać, czy możesz wrócić. Zauważyłem na grupie, że jedną z cech DDD/DDA jest twarde trzymanie się planów i obietnic, tymczasem można zmienić zdanie, nawet jeśli się miało mocne poczucie.

    Avatarprzyszlamposiebie
    Uczestnik
    Liczba postów: 9

    Ona stwierdziła, że jestem gotowa. A ja to klepnęłam. Pomyślałam „pewnie ma rację”. A teraz moje myśli mnie rozrywają. Teraz czuję się tak, że nawet terapia w życiu mi nie wyszła. Że co jeszcze robię źle skoro nie zasługuję na to, by był spokój

    truskawektruskawek
    Uczestnik
    Liczba postów: 519

    Cóż, ona też ma prawo się pomylić, jak każdy. A skoro ty nie czułaś i nie czujesz się gotowa, to masz prawo jej o tym powiedzieć. W dodatku dostosowywanie się do zdania innych, a zwłaszcza autorytetów, to nasza cecha jako DDD/DDA, więc nic w tym dziwnego, że zmilczałaś. Także te myśli, jakie masz teraz, są mi znane, wiele razy w czasie terapii się obawiałem czy coś mi to w ogóle da, czy ja dobrze robię itp.

    Możesz szukać pomocy nie tylko drugi raz, ale w ogóle za każdym razem, gdy jej potrzebujesz.

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.