Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD zaburzenia osobowości

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 20)
  • Autor
    Wpisy
  • Valkiria25
    Uczestnik
      Liczba postów: 5

      Często zastanawiam się czy DDA są w stanie normalnie funkcjonowac w otaczającej nas reczywistości. Czy zaburzenia jakie mamy w sobie, urazy, lęki, złość i smutek mogą nie figurowac na 1 miejscu,Czasem myśle że moim największym pragnieniem jest bycie normalnym człowiekiem…. czy istnieje możliwość, że zaburzenia osobowości można " naprawić" tzn sprawić że dziecko alkoholika bedzie normalną matką żoną przyjaciólką. Zaburzeń osobowości się nie leczy, ale przeciez leczy się np. fobie, tarumatyczne wydarzenia…. terapia jest w stanie zmienić nasze życie?

      conf
      Uczestnik
        Liczba postów: 60

        TAK 🙂

        biedronka535
        Uczestnik
          Liczba postów: 108

          pewnie ze mozna zmienic swoje zycie chodzac na terapie no i pod warunkiem ze sami tez bedziemy pracowac nad soba bo samo chodzenie bez checi zmiany tez nic nie da, a na terapie wlasnie idziemy po to zeby byc dobra zona matka przyjaciolka, mezem, ojcem i przyjacielem.

          Estera Milewska
          Uczestnik
            Liczba postów: 542

            Oczywiście, że ma szansę być tak jak inni matką, żoną, kochanką, przyjaciółką. Jeśli człowiek bardzo tego chce i stara się to zmienić. O choćby taki przykład. Wyjechałam na 5 dni z chłopakiem, a potem byłam na 1 spotkaniu terapeutycznym, a ja mam wrażenie, że coś się zmieniło, że zachowuję się inaczej. Zauważałym też, że po wielu rozmowach tutaj i z moim chłopakiem też się zmieniło moje zachowanie. Mi się wydaje, że jest to znak, że szanse na normalność są. Pozdrawiam serdecznie i mocno ściskam :cheer:

            Gonzo
            Uczestnik
              Liczba postów: 512

              sa w stanie
              ja zaczynam 🙂
              mam nadzieje 🙂

              Warto czytac, nie tylko to co swieci na polce ale i pogrzebac warto

              Biblioteki istnieja nadal …

              Warto probowac, inni tez kazde go dnia zmagaja sie z zyciem …
              i nie wiem czy maja lzej czy ciezej,
              dla kazdego jego problem jest najwiekszy i nie do przelamania …

              a dla innych to pestka i nic 🙂

              warrto zyc zeby sprawdzic ze to nie takie straszne jk sobie wyobrazamy, nawet opiernicz moze byc ciekawy – ze nie taki bodzacy w samo serce tylko taki konstruktywny

              Ostatnio mi sie nazbieralo…
              ale obie strony sie staraly i jest ok …
              niesamowite…
              to nie trzeba szukac winnego i palic go na stosie … :woohoo:

              Gonzo

              Anonim
                Liczba postów: 564

                Oczywiscie, że mozna byc normalnym czlowiekiem bedąc DDA.Trzeba tylko bardzo chciec a jak sie chce to to juz jest duzo.Bardzo mi pomagacie,jestem silniejsza odkoad rozmawiam z Wam.Dziekuje ,ze jestescie.No własnie wracajac do tematu,to ja juz sie zmieniłam na lepsze lepiej sobie radze z emocjami, mniej biore do siebie różne rzeczy.Np: jest osoba,która codziennie próbuje wyprowadzic mnie z równowagi (niektórzy z was wiedza o kogo chodzi) a ja odkad rozmawiam z wami przyjmuje ironiczne uwagi ze smiechem na ustach i spływa to po mnie jak po kaczce,a kiedys bez wsparcia Waszego po takich przykrosciach płakałabym.Teraz nie płacze,teraz jestem niepoprawna optymistka……. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie A przede mna terapia………

                Gonzo
                Uczestnik
                  Liczba postów: 512

                  Usciski 🙂

                  Valkiria25
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 5

                    a ja płaczę… jestem rozchwiana emocjonalnie i przesiąknięta lękiem. nie potrafie budować więzi i trwałych związków, lub pakuje się w coś głupiego i nie mam siły z tego wyjść.czasem mam wrażenie że rozpadam sie na kawałki. mam osobowość depresyjną;( nie szukam tu pomocy, ale rozwiązań

                    Beatrix
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 161

                      Ja ostatnio często też mam takie wrażenie, że nie wiem czy dalej dam rade..
                      Mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie, że życie się na mnie wypięło, że wszyscy ludzie których spotykam na swojej drodze czegoś ode mnie chcą nie dająć nic w zamian…

                      Muszę podjąć dezyzję która zaważy na całym moim dalszym życiu, a najchętniej schowałabym się w pokoju bez okien i drzwi i przeczekała ten czas…..

                      O rety, kiedy to się w końcu wszystko skończy…..:(

                      Valkiria25
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 5

                        trzeba dać jakoś radę,,nie patrzec na przeszłośc i wierzyć ze bedzie dobrze. karty są zwrotne,,,jak jest zle moze być tylko lepiej;)

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 20)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.