Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zakochiwanie się w niedostępnych

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 61)
  • Autor
    Wpisy
  • eldda
    Uczestnik
      Liczba postów: 1077

      Zakochuję się w niewłaściwych facetach, niedostępnych dla mnie. Albo taki, co nie chce związków z zasady, albo żonaty, w każdym razie chcą tylko seksu. a ci co chcą związku są tak nieciekawi i do bólu zwyczajni…że ich nie chcę, a tamci są interesujący, ciekawi, inspirujący … ale są albo niedostępni emocjonalnie albo fizycznie, albo i to i to.
      No i co ja mam z tym zrobić?!!! :unsure:

      randall
      Uczestnik
        Liczba postów: 45

        rzecz do przepracowania na terapii… jeden z typowych mechanizmów w problemach DDA…

        testolinka
        Uczestnik
          Liczba postów: 142

          mam niestety tak samo i nie wiem jak mam sobie z tym poradzic :((((niedostepni mnie pociagaja i to bardzo..wiem,ze jest to zakazane ale tak mam…

          atena77
          Uczestnik
            Liczba postów: 13

            U mnie jest identycznie, normalni, porządni mężczyźni są absolutnie nudni, a ci niedostępni, z problemami, skomplikowani bardzo pociągający, masakra.

            Erni1
            Uczestnik
              Liczba postów: 33

              hehe bo zwykły to znaczy nudny 🙂 ja z kobietami mam tak że niby wolał bym mieć dobrą spokojną dziewczynę ale co do czego to taka nudzi się szybko i wychodzi na to ze zawsze zwracam uwagę na jakieś agresywniejsze bo maja coś w sobie 🙂

              Stokrotka1000
              Uczestnik
                Liczba postów: 310

                u mnie też tak było, niestety… Wyłapywałam tych mężczyzn jak świetnym radarem… Bo nawet jak na pierwszy czy 2 rzut oka wydawali się zrównoważeni, dojrzali, to później wychodziła niedostępność emocjonalna, niedojrzałość…
                Teraz mam chyba ciągle nadzieję, choć czasami wątpię:(, że skoro chodzę na terapię, przepracuję to, to zacznę zwracać uwagę i przyciągać! (bo do tej pory Ci z problemami też automatycznie lgnęli do mnie!) zrównoważonych, normalnych mężczyzn… Choć chyba to jeszcze nie ten moment… W piąt mam 1 randkę z takim rokującym dobrze i boję się, że będzie nudno:( Przeraża mnie, jak ten program emocjonalny jednak gdzieś głęboko tkwi… Swiadomie wszystko rozumiem, a emocje jakby w ogóle nie mogły się z tym zgrać i robią swoje:(

                eldda
                Uczestnik
                  Liczba postów: 1077

                  A ja jakiś czas temu zerwałam z takim jednym… i dziś mam kryzys tęsknoty, skręcam się po prostu…!!! :sick:
                  Ale mam wrażenie, że dzięki całej sytuacji mogę stać się bardziej otwarta i dostępna emocjonalnie, przestać ukrywać swoje emocje…

                  Stokrotka1000
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 310

                    Też tęsknię czasami za takim jednym, z którym się rozstałam… może za huśtawkami, ktore miałam.. wtedy zamiast zajmować się własnym życiem, swoimi problemami, zajmowałam się ciągłymi problemami w związku..
                    teraz chyba czas na zajęcie się sobą, polubienie się, stanie się bardziej dojrzałą i otwartą emocjonalnie, zaakceptowanie życia, czasami szarego, bez huśtawek nadmiernych, euforii, ale i strasznych dołów… tak sobie powtarzam…trzymaj się

                    avet
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 13

                      doskonale cię rozumiem. Jestem teraz w związku ( który chyli się ku upadkowi) z mężczyzną, który jest niedostępny emocjonalnie. Do tego jest bardzo kapryśny i ciężko go wyczuć. To jest facet, który przyciąga i odpycha na zmianę… tak jakby miał za plecami jakąś kulę kryształową, pokazywał ją i znów ją chował na długo. Przez to i ja zamknęłam się w sobie i nie okazuję uczuć również…
                      teraz gdy zastanawiam się nad tym związkiem to szukam pozytywów i jakoś cieżko mi cokolwiek znaleźć, bo coraz bardziej myślę, ze ja go po prostu nie lubię 🙁
                      napisałam mu że wszystko się sypie we mnie (on-zero reakcji), więc napisałam że zawiodłam się że nie dostałam żadnej odpowiedzi, chocby trzymaj się, jutro przyjdę to porozmawiamy i napisałam że chcę być sama – znów zero odpowiedzi.
                      dlaczego mi tak ciężko uwierzyć w to, że ma mnie w dupie głęboko (zapewniał że mu na mnie zależy)

                      teraz już 4 dzień jestem na detoksie od niego-tak się czuję, ajk detoks, wszytsko co złe ze mnie wychodzi… i właśnie szukam tych pozytywów … i ciężko mi znaleźć, bo nawet sex nie był udany i bardzo rzadki (jak dla mnie rzadki-raz w tygodniu) i podchodził do niego raczej niechętnie (zawsze mnie to dziwiło, jak facet może powiedzieć w nocy w łóżku kobiecie: daj mi spokój albo czego ode mnie chcesz? bardzo często mi odmawiał, a ja nigdy, chociaż czasem miałam ochotę się odegrać-ale nie widziałam w tym sensu…

                      w ogóle to gównianie się czuję

                      randall
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 45

                        a jak się objawia, że z "uporządkowanym" jest nudno?

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 61)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.