Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zaprzeczenie a poczucie wartości

Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
  • Autor
    Wpisy
  • eldda
    Uczestnik
      Liczba postów: 1077

      Moja świadomość, że zostałam skrzywdzona uległa stłumieniu. Myślę, że stosowałam zaprzeczenie żeby się ochronić przed ujawnieniem, by inni się nie zorientowali że jestem bezwartościowa skoro tata mnie krzywdzi i poniża a mama nie dba o mnie…
      Niby czytałam to nieraz ale dopiero teraz to do mnie dotarło, że moje poczucie wartości budowałam w związku z tym na zewnętrznych sprawach. Nie szło mi więc dodatkowo otrzymywałam od rzeczywistości informację o mojej bezwartościowości…W ostatnich miesiącach rozwinęłam jakie takie poczucie wartości, czas je wzmocnić i ugruntować na poziomie wewnętrznym.

      pszyklejony
      Uczestnik
        Liczba postów: 2948

        To jedno z fundamentalnych, podstawowych odkryć, DD jest pełne takich sprzeczności, które uniemożliwiają dotarcie do prawdy o sobie. Gratuluję 🙂

        eldda
        Uczestnik
          Liczba postów: 1077

          pszyklejony zapisz:
          „To jedno z fundamentalnych, podstawowych odkryć, DD jest pełne takich sprzeczności, które uniemożliwiają dotarcie do prawdy o sobie. Gratuluję :)”
          Mogłam to zobaczyć bo moja tolerancja na ból i lęk wzrosła a z drugiej strony przestałam się czuć wyrzutkiem społeczeństwa co mi dodało odwagi 🙂

          maniek413
          Uczestnik
            Liczba postów: 732

            Każde dziecko szybciej zacznie obwiniać siebie ,że jest nie kochane przez rodziców- bo to przez nie .Woli to niż, przyznać przed samym sobą -że jest nie kochane przez swoich rodziców miłością najczystszą- bezwarunkową.A na samotność dziecko nie może sobie pozwolić ,bo jest bezbronne.
            Nigdy się nie podcina gałęzi na której się siedzi.

            maniek413
            Uczestnik
              Liczba postów: 732
              eldda
              Uczestnik
                Liczba postów: 1077

                maniek413 zapisz:
                „Każde dziecko szybciej zacznie obwiniać siebie ,że jest nie kochane przez rodziców- bo to przez nie .Woli to niż, przyznać przed samym sobą -że jest nie kochane przez swoich rodziców miłością najczystszą- bezwarunkową.A na samotność dziecko nie może sobie pozwolić ,bo jest bezbronne.
                Nigdy się nie podcina gałęzi na której się siedzi.”
                W dzieciństwie nie miałam ZADNEJ świadomości tego co się dzieje, poniżenie spychałam w podświadomość.Byłam bardzo samotna. Potem w dorosłym życiu próbowałam znaleźć potwierdzenie i akceptację u mężczyzn, taki niemy krzyk "tatusiu bądź dla mnie dobry, przytul mnie i zaopiekuj się mną" !!! Nie udawało mi się, jako osoba bezwartościowa w swoich oczach, nie dawałam sobie szansy…

              Przeglądasz 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.