Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › zawiedziona
-
AutorWpisy
-
nigdy nie myslalam ze to przyjaciolka moze zlamac serce……..a jednak,powiedzialam jej o wszystkim,o ojcu,jak to wszystko boli,na poczatku byla ulga teraz gdy probuje sie jej zwierzyc ucieka od tego,zmienia temat,a ja czuje sie taka samotna,ostatnio ciagle zasypiam placzac,bo to tak boli
nie wiem co robicJa tez powiedzialam zaufanej osobie o mojej sytuacji w rodzinie i ze chodze na terapie. Tez jakos nie zareagowala, nawet jesli wspominam czasem ze bylam na terapii to zauwazylam ze nie rozwija tematu. Mozna powiedziec ze ignoruje temat heh.Ale nie jestem zla-ta osoba miala normalna rodzine, nie bedzie w stanie mnie zrozumiec. Moze ten temat ja przytłacza i nie wie co powiedziec. Mysle ze nie ma problemu , jesli ta osoba unika rozmow o dda i twojej przeszlosci, a nie unika spotkan z Toba.
ale ja potrzebuje wsparcia,jest moja przyjaciolka wiec to chyba normalne,chyba powinna mi pomoc
niewymagaj odniej zawiele ona niejest terapełtką
a zwykla rozmowa gdy jest juz naprawde zle?nie musi mowic wazne zeby byla,przytulila,powiedzialam jej bo nie ch=ce aby przyjaznila sie z moja maska
przyjazni sie z tobą nieunika ciebie i akceptuje to co jej powiedziałas ale może sobie też z tym nieradzić zakceptuj ją taką jaka jest
moze za duzo wymagam oczekuje cudow i idealow,ale boje sie zostac z tym sama
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.