Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Zbytnia Emaptia – brak granic w dda.
-
AutorWpisy
-
sprawę granic muszę sobie jeszcze przemyśleć, bo mnie to intryguje. Jak możesz lol, to rozwiń tę myśl:)
Mase może jakoś nawzajem sie pouzupełniamy. Taka burza muzgów. Co nie jedna głowa to już są dwie. Mase moze zacznijmy co Cię intryguje w sprawie granic?
Mase znikam na razie. do wieczorka. Wiesz gdzie znikam. Pa:)
może coś mi przepowiesz fajnego 😀 😉
Zaneta, kulę muszę podładować, bo już nie działa:)
Lol, chciałabym, żebyś mi powiedziała, gdzie Ty widzisz granice? Chodzi o to, że go nie zmieniała tylko pozwoliła mu żyć po swojemu?hmm chyba tak, granica powinna wyznaczac przestrzen prywatna drugiego czlowieka..ja mam tendencje do wchodzenia w przestrzen innych ludzi bez pytania. zachowanie takie odbierane jest jako agresywne a wedlug mojego mniemania jest to chec pomocy. i powstaje konflikt. czasem ciezko mi odpusc, oddac kontrole. ucze sie tego – powiem szczerze ze wlasnie moj ostatni zwiazek byl tego najwieksza szkola. :unsure:
jakim prawem ubzduralam sobie ze bede wiedziec co jest dla drugiego czlowieka najlepsze.. to on powienien to wiedziec.
to troche uzurpowanie sobie praw siły wyższej. nie mam prawa mowic ludziom jak maja zyc. to ich zycie.
a najbardziej smiac mi sie chce z tego ze jesli ktos proboje mnie kontrolowac to dostaje białej furii. czuje sie tlamszona i nieszczesliwa.
cezko jest bardzo stosowac wlasne madrosci do samych siebie. chyba to jest najtrudniejsze. nie robic innym tego sami bysmy nie chcieli doswiadczyc. ciezko jest sie wczuc w skore drugiego czlowieka.Mase Em miała wielkie pragnienie by pokochał ją całym sobą. Jednak wyczuła, że on tego nie potrafi. Bał sie czegoś. Wyczuła również, że jest w nim coś co ją pociągało i co było dobre. Nie zmieniając go na siłe dała mu swobode.
To jest ładne podsumowanie. Tylko zastanawiam się dlaczego nie próbowała go zmienić. Bo wiedziała, że nie osiągnie celu? Bo miała zdrowe podejście? Chyba dobrze odczytałaś te granice. Ja ich w ogóle nie zauważyłam:) Widzisz, to jest dobry film psychologiczny:)
Mase ciągnąć dalej. Jak by nie patrzeć zauwarzyłam z tego coś co jest moje.:)
Mi się bardzo spodobało takie podejście Em. Pragne być podobna do niej w tych kwestiach. Umieć przyjąć to piekno i czasem ten ból, co istnieje w świecie. Mi się bardziej wydawało, ze cieszy się tym, że ona dała mu swobode, że niezmieniła go. Gdyby to zrobiła, byłby już kims innym, a tego to najbardziej nie chciała. ędąc z dala od niego cierpiała, było jej xle, ale wieksze pragnienie było by się nie zmienił pod jej wpływem, jej zachcianek. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.