Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › zemsta na rodzicach
-
AutorWpisy
-
🙂
Edytowany przez: maniek413, w: 2012/03/17 18:47
🙂
Edytowany przez: maniek413, w: 2012/03/18 07:47
maniek413 zapisz:
„przebaczysz czy nie przebaczysz jakie to ma znaczenie.”
Hmm, kluczowe. Brak przebaczenia i żal do rodziców niszczy nas samych.Edytowany przez: Patrycja2, w: 2012/03/17 20:43
lol, a Ty myślisz, że już przeszłam ten proces, że już wybaczyłam? Wcale nie. Od teorii do praktyki droga całkiem długa. Ale już wiem przynajmniej, co mi w tym nie pomoże i sama widzę, że nie pomagało.
🙂
Edytowany przez: maniek413, w: 2012/03/18 07:48
:laugh:
Edytowany przez: maniek413, w: 2012/03/18 07:48
maniek, widzę, że wziąłeś sobie do serca pewne uwagi:laugh:
🙂
Edytowany przez: maniek413, w: 2012/03/18 07:52
maniek413 zapisz:
”
a jesli chodzi o te wspomnienia to ze jednak moze bedzie lepiej bedzie powracac w obecnosci psycholog.bo ja nie jestem w stanie przewidziec jakie moga byc skutki powrtu wspomnień.
nie ma sensu przywoływac wspomnien ,abu sie dołowac i spawiac sobie niepotrzebne cierpienie. trzeba wiedziec co z niemi zrobic.”
To sie nazywa zaufanie do psychologa- jak narazie ufam mojej terapeutce.:)
Co do przywoływanai wspomnień, albo na odwrót, wspomnienia mam, tylko odciełam sie od uczućw danym momencie. Ja nie pamietam uczuć, co nie znaczy, że umysł tego nie zakodował. Jak umysł zakodował, to on może swoją droga a moje ciało i psychika-z pełną warstwą mechanizmów obronnych-swoją drogą.
Jak dobrze kojarze przy takch problemach najwiecej problemów jest z poczuciem winny. Dziecko bierze cały problem na siebie, ż eto zjego winy tak sie dzieje i tak dalej i tak dalej. Niekoniecznie trza dochodzić do szczegółów wydarzeń, ale to sie wszystko rozgrywa na poziomie również poznawczym. Nauczyłam sie pewnego działania, choć tego nie pamietam, to dalej tak robie. Zdrowienie chyba polega na tym, by zmienić pewne wartości.
Ostatnio też dowiedziałam sie, że Ci co dopuszczają się molestowania, tak naprawde nie zależy im na akcie seksualnym, bardziej im zależy na dominacji, na poniżeniu na różnych takich rzeczach. I ten co jest ofiarą walczy z czymś w czym jest bezbronne.
To jest dla mnie pewien rodzaj formy przemocy. Podobnymi cechami kierują sie ludizie, którzy dopuszczają sie przemocy fizycznej, słownej, psychicznej tylko są wykazywane w innej formie.To takiem moje przemyślenia. Nigdzie tego nie wyczytałam, terapeutka tez mi tego nie mówiła. To takie moje wnioski. Mogą być jeszcze mylne.:P
Edytowany przez: lol, w: 2012/03/17 23:58
Patrycja2 zapisz:
„lol, a Ty myślisz, że już przeszłam ten proces, że już wybaczyłam? Wcale nie. Od teorii do praktyki droga całkiem długa. Ale już wiem przynajmniej, co mi w tym nie pomoże i sama widzę, że nie pomagało.”Patrycja właśnie ten 9 punkt mnie troszke oświecił, ze ja właśnie w jakiś dziwny sposób wybaczam. Co prawda kiedyś bardziej to było inteligętniejsze-pare lat wcześniej-opowiadałam sobie po wyrządzonej krzywdzie, że nie czuje sie źle, a tak naprawde wszystkie wyzwiska i tak dalej mnie przytłaczało, ż esie nawet na ludzi zamykałam. To było to bałam sie krzywdy wiec unikałam, by nie czuć sie krzywdzona. Co to ludzi i strachu przed nimi to nawet poradziłam sobie nawet z tym poradziłam. Bardziej stawiam na siebie, na to co czuje do siebie-czyli, ze jestem wartościowa niż to co ini myślą. To daje mi siłe do działania. Z perspektywy czasu, widze pare zmian, ale nie mówie ż eto wszystko przedemna jeszcze droga.
Patrycja ja nie wiem czy przeszłam proces czy nie. Ty Patrycja mi nie wierzysz, że szanuje ojca, że potrafie zyć koło niego i bronic swoich granic.:("Ale już wiem przynajmniej, co mi w tym nie pomoże i sama widzę, że nie pomagało." Patrycja jak możesz to prosze wyjasnij to. Jestem ciekawa co może jeszcze przeszkadzac w zdrowym myśleniu. Patrycja ja już taka jestem że jestem ciekawska, mi to pozwala puxniej na siebie popatrzeć. Lubie zrozumieć , by wiedzieć co zmieniać. Ale pogmatwałam.:whistle:
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.