Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zerwałam z chłopakiem…

Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • justyś
    Uczestnik
      Liczba postów: 187

      … który jest DDD. Boję się o niego, ale zwyciężył egoizm…

      camilo19
      Uczestnik
        Liczba postów: 12

        Heh widzisz ze mna tez dziewczyna zerwala… Bo zrobilem sie ”inny” tylko wtedy jeszcze nie widzialem dlaczego… teraz juz chyba wiem:/ A co do twojego zerwania to daj mu jeszcze szanse:)

        justyś
        Uczestnik
          Liczba postów: 187

          Tylko że ja jestem DDA i związek z nim szkodził mi… Jest takim kokonem, do którego trudno dotrzeć. Chciałby, żebym z nim była, ale żebyśmy się za wiele nie kontaktowali. Ja nie mogłam tego wytrzymać. Oczywiście, że mu daję szansę. Przekazałam pałeczkę w jego ręce. Czekam, co zrobi. I w sumie będę pewnie będę długo czekać. Ale to czekanie już nie będzie takie zaangażowane, tęskniące i niszczące…

          Magda11
          Uczestnik
            Liczba postów: 18

            Pewnie uznał, ze jesteś zbyt absorbująca, przechodziłam przez to, no cóż kobiety takie jak my potrzebują stałe kontaktu i pełnego zaangażowania i skupienia na nas uwagi, nawet sobie z tego sprawy nie zdajemy jak bardzo jesteśmy absorbujące, kontrolujące i najlepsze mówimy ze się w pełni nie angażujemy bo jesteśmy w kokonie, tak sie czujemy a robimy i zachowujemy się przeciwnie 😉 warto mieć tego świadomość,
            poczucie pełni z partnerem nie rozwiąże problemu poczucia bycia w kokonie to już Ci moge powiedzieć teraz z doświadczenia, to tylko iluzja

            nie zrywaj z nim kontaktu daj sobie tylko czas :):*

            justyś
            Uczestnik
              Liczba postów: 187

              Ale ja nie jestem w kokonie, nawet mi to do głowy nie przyszło ;). Ale rzeczywiście potrzebuję ciągłego kontaktu, a on potrzebuje izolacji… Wymijamy się w potrzebach.
              Nie chcę zrywać z nim kontaktu, wręcz przeciwnie, tęsknię za nim, ale on się nie odzywa i jeszcze długo nie będzie się odzywał, bo jest w depresji i izoluje się.

              Magda11
              Uczestnik
                Liczba postów: 18

                oj nie macie łatwo ale jak on w depresji jest to mu w tym stanie nie dawaj siedzieć długo jak masz siłę ciągnij go za uszy 🙂

                justyś
                Uczestnik
                  Liczba postów: 187

                  To wyciąganie jest trudne, bo mam przy tym wyrzuty sumienia, bo może powinnam dać mu spokój, żeby odpoczął od wszystkich i wszystkiego… Jestem w stanie siebie obwinić za wszystko.

                  byszek
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 341

                    Chyba to samo miałem w związku, tzn ja sie izolowałem, taki niby kontakt, rozmowa o pierdołach i tym podobne, ale prawdziwych emocji mało, a ona chciała mnie cały czas przy sobie i kontrolowała. Potem się trochę zmieniła i już tak się nie bała, ale ja dalej się izolowałem i nie potrafiłem być w relacji, no i się posypało. Nie wiem jak u Ciebie, ale mi partnerka zarzucała brak zaangażowania, takie niby bycie razem, ale nie do końca. Może jak sobie wszystklo wyjaśnicie i on się nauczy bardzie otwierać to będzie dobrze, "niestety" trzeba być szczerym w tym wszystkim i nie udawać że jest ok, kiedy nie jest.

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.