Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Zła zawsze byłam. W to, że mnie zmienisz uwierzyłam.
-
AutorWpisy
-
Pamiętać tę piosenkę Agnieszki Włodarczyk? Ja się dzisiaj tak czuje. Po latach walki z demonami z dzieciństwa, którymi każdy z nas został obarczony, wydawało mi się, że wygrałam. Wyjechałam za granicę, przeszłam psychoterapie. Po małej znerwicowanej dziewczynce nie ma śladu. Pojawiła się silna i wesoła kobieta z gronem przyjaciół. Jednak znowu mnie dopadło widmo przeszłości. Moja mama zrobiłaby i zrobi wszystko dla posiadania faceta. Będzie go utrzymywać, gotować mu, nadskakiwać chociaż on będzie ją traktował jak ostatnie zero. Wyrosłam w takim modelu i dopiero od niedawno bardzo trzezwo patrze na przeszlosc i wiem, ze błędów mojej mamy nie popełnie. I w końcu stało się. Poznałam jego. Inteligentny, czuły, któremu naprawdę na mnie zależy. To on najczęściej pisze i dzwoni, pyta czy odebrać z lotniska, czy zobaczymy się jutro. To mnie przytłacza. Nie wiem jak to jest, kiedy komuś na mnie zależy. Znowu czuje się jak dziecko we mgle. To takie dziwne. Zawsze byłam skazana na samą siebie. Teraz ktoś o mnie dba. Nie chcę tego zepsuć, nie chcę go zranić. Co robic?
Witam
Skoro rozumiesz błędy Twojej mamy myśle ze powinnaś to wykorzystać. Na tym forum jest mnóstwo osób które marzą o tym by mieć kogoś bliskiego kto kocha i szanuje druga osobę
Daj sobie szanse otwórz się
Powodzenia
No, To Ci powiem,że ja mam zupełnie odwrotnie, pod koniec Stycznia poznałam, faceta uśmiechnięty, inteligentny,zabawny.Mamy ze sobą kontakt codziennie jak nie telefoniczny to pisemny, mniej więcej co drugi dzień przyjzdza do mnie, ale jest jedno ale… ja nadal nie czuję się pewnie w sensie takim ze nie wiem czy mu zależny na dalszej znajomości ze mną czy tylko się bawi, a tak bardzo boje się odrzucenia. Mam dość po prostu samotności,odrzucenia i pustki chcę czuć,że jestem ważna dla kogoś.
A co do Ciebie, to skoro już spotkałaś takiego faceta to wykorzystaj tą szansę, którą dostałaś od życia, a może okaże się ona dla Ciebie kolejnym powodem dla których zakopiesz przeszłość.
Rozumiem polinaa. Ty przypuszczam tak jak ja byłas w zwiazkach z facetami, ktorym na Tobie nie zależało. Ostatnie rozstanie bardzo przeżyłam. Nie chciałam nikogo. Poznałam go przez znajomych. Czysty przypadek. Też troche boje się odrzucenia. Mam dziwne wątpliwosci. Mam 26 lat i właściwie nigdy nie byłam w normalnym związku. Ja nawet nie wiem jak wygląda normalny związek…
Dziewczyny uważajcie. Mamy tak silną potrzebę bliskości ze zaburza to nam realny obraz. Jak tylko zobaczycie ze coś jest nie tak albo poczujecie to nie dajcie się zmanipulowac czułymi słówkami.
Zaraz tu wkleję coś mądrego tylko muszę znaleźdz..
https://www.google.pl/search?q=wiesz+dlaczego+cierpisz+i+ludzie+Cie+rania&oq=wiesz+dlaczego+cierpisz+i+ludzie+Cie+rania&aqs=chrome..69i57.18644j0j4&client=ms-android-orange-pl&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#imgrc=_9OHn2vC8SHjrM%3A
Ja mialam tak niska samoocenę, nadal w sumie mam, ale wtedy kiedy GO poznałam nie wierzylam ze taki ktos moze mnie tak kochac. Taki moj ideal, zasady i lęk nie pozwalaly mi mowic i okazywac mu tego co czułam a z pewnością nie w takim stopniu, no i stalo sie, jednak dalam temu szanse i jestesmy 5 lat razem i po slubie,,.
Link jest do wynikow wyszukiwania w google. Ale rozumiem, ze chodzi o nadmierne zaufanie do ludzi. Jak dla mnie to my nie jesteśmy nadmiernie ufni tylko nie potrafimy racjonalnie postrzegać rzeczywistości. Do tej pory się ucze funkcjonować wśród „dorosłych ludzi”. My tkwimy mentalnie w dzieciństwie. Dorosłości też trzeba się nauczyć.
Italiana ja swój ostatni związek też przeżyłam bardzo ,ale teraz wiem ze wyszło mi to na dobre bo bym mogła wpaść w takie samo bagno jak moja Mama. Jeżeli chodzi o mnie to ja jestem bardzo nie ufna… a już nie wspomnę o ciągłym analizowani każdego słowa i tym leku odrzucenia. Mam nadzieję ,że teraz się szczęście do nas uśmiechnie.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.