Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zła zawsze byłam. W to, że mnie zmienisz uwierzyłam.

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
  • Autor
    Wpisy
  • Italiana
    Uczestnik
      Liczba postów: 122

      Pamiętać tę piosenkę Agnieszki Włodarczyk? Ja się dzisiaj tak czuje. Po latach walki z demonami z dzieciństwa, którymi każdy z nas został obarczony, wydawało mi się, że wygrałam. Wyjechałam za granicę, przeszłam psychoterapie. Po małej znerwicowanej dziewczynce nie ma śladu. Pojawiła się silna i wesoła kobieta z gronem przyjaciół. Jednak znowu mnie dopadło widmo przeszłości. Moja mama zrobiłaby i zrobi wszystko dla posiadania faceta. Będzie go utrzymywać, gotować mu, nadskakiwać chociaż on będzie ją traktował jak ostatnie zero. Wyrosłam w takim modelu i dopiero od niedawno bardzo trzezwo patrze na przeszlosc i wiem, ze błędów mojej mamy nie popełnie. I w końcu stało się. Poznałam jego. Inteligentny, czuły, któremu naprawdę na mnie zależy. To on najczęściej pisze i dzwoni, pyta czy odebrać z lotniska, czy zobaczymy się jutro.  To mnie przytłacza. Nie wiem jak to jest, kiedy komuś na mnie zależy. Znowu czuje się jak dziecko we mgle. To takie dziwne. Zawsze byłam skazana na samą siebie. Teraz ktoś o mnie dba. Nie chcę tego zepsuć, nie chcę go zranić. Co robic?

      Wolny
      Uczestnik
        Liczba postów: 2

        Witam

        Skoro rozumiesz błędy Twojej mamy myśle ze powinnaś to wykorzystać. Na tym forum jest mnóstwo osób które marzą o tym by mieć kogoś bliskiego kto kocha i szanuje druga osobę

        Daj sobie szanse otwórz się

        Powodzenia

        polinaa
        Uczestnik
          Liczba postów: 5

          No, To Ci powiem,że ja mam zupełnie odwrotnie, pod koniec Stycznia poznałam, faceta uśmiechnięty, inteligentny,zabawny.Mamy ze sobą kontakt codziennie jak nie telefoniczny to pisemny, mniej więcej co drugi dzień przyjzdza do mnie, ale jest jedno ale… ja nadal nie czuję się pewnie w sensie takim ze nie wiem czy mu zależny na dalszej znajomości ze mną czy tylko się bawi, a tak bardzo boje się odrzucenia. Mam dość po prostu samotności,odrzucenia i pustki chcę czuć,że jestem ważna dla kogoś.

           

          A co do Ciebie, to skoro już spotkałaś takiego faceta to wykorzystaj tą szansę, którą dostałaś od życia, a może okaże się ona dla Ciebie kolejnym powodem dla których zakopiesz przeszłość.

          Italiana
          Uczestnik
            Liczba postów: 122

            Rozumiem polinaa. Ty przypuszczam tak jak ja byłas w zwiazkach z facetami, ktorym na Tobie nie zależało.  Ostatnie rozstanie bardzo przeżyłam. Nie chciałam nikogo. Poznałam go przez znajomych. Czysty przypadek. Też troche boje się odrzucenia. Mam dziwne wątpliwosci. Mam 26 lat i właściwie nigdy nie byłam w normalnym związku. Ja nawet nie wiem jak wygląda normalny związek…

             

            NowaJaA
            Uczestnik
              Liczba postów: 58

              Dziewczyny uważajcie. Mamy tak silną potrzebę bliskości ze zaburza to nam realny obraz. Jak tylko zobaczycie ze coś jest nie tak albo poczujecie to nie dajcie się zmanipulowac czułymi słówkami.

              Zaraz tu wkleję coś mądrego tylko muszę znaleźdz..

              NowaJaA
              Uczestnik
                Liczba postów: 58

                https://www.google.pl/search?q=wiesz+dlaczego+cierpisz+i+ludzie+Cie+rania&oq=wiesz+dlaczego+cierpisz+i+ludzie+Cie+rania&aqs=chrome..69i57.18644j0j4&client=ms-android-orange-pl&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#imgrc=_9OHn2vC8SHjrM%3A

                NowaJaA
                Uczestnik
                  Liczba postów: 58

                  Poszło?

                  Przerażona
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 17

                    Ja mialam tak niska samoocenę, nadal w sumie mam, ale wtedy kiedy GO poznałam nie wierzylam ze taki ktos moze mnie tak kochac. Taki moj ideal, zasady i lęk nie pozwalaly mi mowic i okazywac mu tego co czułam a z pewnością nie w takim stopniu, no i stalo sie, jednak dalam temu szanse  i jestesmy 5 lat razem i po slubie,,.

                    Italiana
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 122

                      Link jest do wynikow wyszukiwania w google. Ale rozumiem, ze chodzi o nadmierne zaufanie do ludzi. Jak dla mnie to my nie jesteśmy nadmiernie ufni tylko nie potrafimy racjonalnie postrzegać rzeczywistości. Do tej pory się ucze funkcjonować wśród „dorosłych ludzi”.  My tkwimy mentalnie w dzieciństwie. Dorosłości też trzeba się nauczyć.

                      polinaa
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 5

                        Italiana ja swój ostatni związek też przeżyłam bardzo ,ale teraz wiem ze wyszło mi to na dobre bo bym mogła wpaść w takie samo bagno jak moja Mama. Jeżeli chodzi o mnie to ja jestem bardzo nie ufna… a już nie wspomnę o ciągłym analizowani każdego słowa i tym leku odrzucenia. Mam nadzieję ,że  teraz się szczęście do nas uśmiechnie.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.