Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › zle mi
-
AutorWpisy
-
mój ojciec znowu zaczął pić, po 2 miesięcznej przerwie, powroty do takiej rzeczywistości sa dla mnie koszmarem. Jestem teraz sama z nim w domu ,moja mama wyjechala na 2 tyg i czuje sie okropnie z tym wszystkim, z tym calym syfem dookola mnie.
po prostu czuje sie samotna….
🙁Współczuje Ci bardzo, wiem jak to wszystko wygląda sama przezywałam czesto takie chwile. Mam nadzieje ze nie robi on Ci fizycznej krzywdy. Ja na szczescie teraz mieszkam w innym miescie i rzadko jedze do "domu"… Zal mi tylko mamy, ktora jest tam z nim sama i sama musi sie z tym zmagac… Wygadaj sie, pomaga… na tej stronce jest wiele zyczliwych ludzi..
nie robi, chociaż gdyby mnie bił predziej by go policja zabrala, a tak to przyjada, popatrza na to wszystko i powiedza ze nie maja podstaw go zabrac bo nie zagraza on mojemu zyciu …
a ja mam cala noc nieprzespana bo gada do siebie, musze wiecznie sprzatac by jakos funkcjonowac w tym domu !! tak bym chciala sie wyprowadzic, uciec z tego piekla …Ja musze powiedziec ze u mnie wygladalo to nieco inaczej. Czesto myslalam o tym co zrobic zeby sie go pozbyc z naszego zycia, zeby wiecej go nie zatruwał. Chciałam sie poswiecic byle by moja mama i siostra miały spokoj. Myslalam czesto zeby go nieco sprowokowac (nie duzo by trzeba było) zeby mnie pobił, były by wtedy podstawy zeby go zamkneli choc na chwile. Miałam rozne mysli. Teraz wciaz je mam. Martwi mnie ze mama jest z nim tam sama. Ja zawsze starała sie jak najdalej z "domu" uciekac. Marzyłam o wyjezdzie na studia zeby sie od tego oderwac. Teraz studiuje jestem kilkaset kilometrow od "domu" ale wciaz myslami czesto tam jestem. Za kazdym razem jak rozmawiam z mama przez telefon i jak mi mowi co znow zrobił jest mi z tym coraz ciezej. Coraz czesciej mysle co z tym zrobic, boje sie ze moja mama długo juz tak nie wytrzyma a nie chce go zostawic…
my juz z mama probowalysmy wszystkiego aby sie go pozbyc !! niestety bezskutecznie, ojciec ma wyrok w zawieszeniu za znecanie sie psychiczne , ale jak sie okazalo z czasem to na nic byly nasze starania .
Wiem co czujesz jeśli chodzi o Twoja mame . W zeszlym roku bylam 4 miesiace za granica i ze scisnietym gardlem wysluchiwalam tego co sie dzieje w domu….Czy chodzisz na terapie ?
Nie. Szczerze mowiac dopoki nie odkryłam tej strony nie wiedziałam ze takie terapie istnieja. Nikt nie wie o moim problemie. Nikomu tego nie mowi. Boje sie komus powiedziec. Ale postanowiłam porozmawiac z moim chlopakiem, moze mnie bardziej zrozumie. Bardzo sie boje tej rozmowy…
hym, cholera jasna!a ja myslalam, że jak ma wyrok w zawieszeniu to to się w końcu skończy.chociaż wiem teraz ze to nic nie da.dalej czuc won alkocholu, dalej sa awnatury policja. i nic nie robią póki ten czlowiek nie wlozy nam w plecy noza.
ciezko zyc z taka swiadomoscia, ciezko znosic ta obeznosc,-przeciez ta dawno jestesmy miedzy soba obcy.tak dawno nie ma szacunku….
i wszyscy na tym cierpimy,..
nie da sie zyc!hym, cholera jasna!a ja myslalam, że jak ma wyrok w zawieszeniu to to się w końcu skończy.chociaż wiem teraz ze to nic nie da.dalej czuc won alkocholu, dalej sa awnatury policja. i nic nie robią póki ten czlowiek nie wlozy nam w plecy noza.
ciezko zyc z taka swiadomoscia, ciezko znosic ta obeznosc,-przeciez ta dawno jestesmy miedzy soba obcy.tak dawno nie ma szacunku….
i wszyscy na tym cierpimy,..
nie da sie zyc!ja byłam na pierwszym spotkaniu, duzo pracy przede mna ale robie to chce normlanie zyc .
ja mojemu chlopakowi powiedzialam na samym poczatku ze mam ojca alkoholika, jakos chyba dlatego zeby czuc mniejszy wstyd, teraz chodze na terpaie i licze n ato ze sie zmienie, zreszta on tez bo uwierz mi ale sama sie dziwie jak on mogl tak dlugo ze mna wytzrymac ?? a jestesmy juz razem 3 lataMarta11111 napisał:
„Za kazdym razem jak rozmawiam z mama przez telefon i jak mi mowi co znow zrobił jest mi z tym coraz ciezej. Coraz czesciej mysle co z tym zrobic, boje sie ze moja mama długo juz tak nie wytrzyma a nie chce go zostawic…”Sorry, ze wtrace cos w temat, ktory toczy sie wartkim strumieniem, ale Wasze mamy sa dorosle. To ich wybor, ze sa z Waszymi ojcami. W kazdej jednej minucie moga podjac decyzje o odejsciu. Ta decyzja uwolnila by je od tej patologii i Was od glowienia sie latami co tez mamusce dzieje sie tam w domu. Skoro nie chce odejsc, zostawic ojca, to najwyrazniej jej sie to podoba. To kwesta decyzji, ktora moze byc podjeta tylko przez nie. To zjawisko to wspoluzaleznienie-dotyka wspolmalzonkow. W kazdym razie mimo znajomosci tego zjawiska nie daje przyzwolenia na takie zachowanie mam. One tak samo krzywdza jak ojcowie alkoholicy, poprzez biernosci i trwanie z dziecmi w takiej rodzinie. I to one toksycznie zatruwaja Wam zycie, gdy juz Was w tym domu patologii nie ma. Takie mamy nie zasluguja na wspolczucie, bo wspolczucie nalezy sie osobom krzywdzonym, ktore niedobrowaolnie tkwia w sytuacji krzywd (np. dzieci). Mamy tkwia dobrowolnie i to ich odpowiedzialnosc.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.