Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › zle mi
-
AutorWpisy
-
Zgadzam sie w stu procentach z Katarzynka.Wspoluzaleznienie to cholerna pulapka,w ktorej tkwi cala rodzina/w tym rowniez wy/.I wasza troska o mamy nie jest niczym innym jak jednym z symptomow wspoluzaleznienia.Poza tym to przeciez zadaniem matki jest troska o dziecka ,a nie odwrotnie.Uwazam ,ez jedyny sposob w jaki mozecie pomoc swoim matkom jest rzeczowe uswiadomienie problemu i sposobu w jaki mozna z tym skonczyc i odzyskac godnosc i spokojne zycie.Pisze troche z wlasnego doswiadczenia-jestem dda i byla zona alkoholika:( Pare lat zylam w tym bagnie w przeswiadczeniu,ze tak juz musi byc/bo nie chce odejsc…dla dobra dzieci../???/…bo nie mam gdzie pojsc…bo nie utrzymam sie sama …itd-te wykrety moznaby wymieniac i wymieniac…/Dopiero po fachowym uswiadomieniu w poradni ds.alko zroaumialam ze moge zmienic los swoich dzieci.Dzis moge powiedziec ,ze jestem szczesliwa.Nie pomozecie swoim mamom sluchajac ich uzalania sie nad losem a tylko rozsadna rada.Wy zaczynacie nowe zycie wchodzac w doroslosc i teraz /w przeciwienstwie do przeszlosci/to wy macie na nie wplyw.A mamy….coz,jesli nie posluchaja waszych rad…musza meczyc sie nadal,lecz nie powinny obarczac tym was.Pozdrawiam serdecznie.
Katarzyno Chyba nie do konca wiesz co piszesz. U mnie to wyglada tak,ze moja matka poprostu boi sie odejsc bo mogłoby sie to skonczyc tragedia… Nie wiesz jak to u kogo wyglada… Moj "ojciec" np bywa poprostu nieobliczalny… Nie osadzaj jak nie wiesz>
Marto111-KAZDY alkoholik jest nieobliczalny i niebezpieczny.Uwierz,ze kazda zona alkoholika odchodzac boi sie -o siebie ,o najblizszych,o to ze ja znajdzie na drugim koncu Polski i zapewne zabije…ale sa na to sposoby i rzeczywistosc okazuje sie o wiele latwiejsza niz wyobrazeniu osob wspoluzaleznionych.Myslenie na zasadzie,,on mnie znajdzie i zabije,,jest rowniez symptomem wspoluzaleznienia.I wlasnie to myslenie nalezy zmienic by zmienic swoje dotychczasowe zycie.A jest to mozliwe,naprawde.Sorry jesli sie przemadzrzam,ale przeszlam sama przez to i uwazam ,ze katarzyna ma racje piszac,ze wasze mamy sa dorosle i same odpowiedzialne za swoje zycie.Wy pomoc mozecie tylko uswiadamiajac je .Pozdr.
Niestety Katarzynka i Agniecha mają rację … tak to wygląda w rzeczywistości … żyjąc z nieobliczalnym alkoholikiem też naraża życie, nie tylko swoje – a i tak życie wszystkich współuzależnionych jest jednym wielkim pasmem udręk … co lepsze?
Anonim
3 listopada 2007 o 17:16Liczba postów: 233Krew mnie tylko zalewa ze policja naprawde nic nierobi w tym celu a jak przyjdzie co do czego to ofiary musza uciekac a kaci sa gora Wiele gadania a zero pomocy smutna szara prawda:(
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.