Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Złość

Przeglądasz 3 wpisy - od 21 do 23 (z 23)
  • Autor
    Wpisy
  • ogniszka
    Uczestnik
      Liczba postów: 264

      eldda..
      sposoby konstruktywnego radzenia sobie ze złością:
      1.powiedzenie o swojej złości komuś zaufanemu (przyjaciółka, uczestnicy mityngu)
      2.czujność na sytuacje, które prowokują do złości (haczyki) i podejmowanie świadomych decyzji o odrzuceniu lub przyjęciu tej oferty
      3. zrobienie "przerwy", gdy złość narasta:opuszczenie sytuacji, miejsca, spokojny spacer, wyłączenie myśli rozniecających złość("Pomyślę o tym potem")
      4.ćwiczenia relaksacyjne (masaż)
      5.zmiana sposobu myslenia o ludziach i świecie- negowanie nieaktualnych i nierealistycznych przekonań(ćwiczenie podczas mitingów i terapii)
      6.stosowanie myślenia:
      "nie jestem Bogiem"
      "ja jestem ok, ty jesteś ok"
      "pomyśl dwa razy"
      "jestem doskonale niedoskonała"
      "wszystko idzie dobrze"
      7. odmawianie modlitwy o pogodę ducha
      8.wysiłek fizyczny połączony ze zmianą myślenia, np."Energię ze swojej złości wykorzystuję na :pranie, pieczenie ciasta, odśnieżanie, itp. Nie chcę się teraz złościć na…, bo to jest teraz dla mnie niekorzystne"
      9.uczenie się asertywnego wyrażania złości- trening asertywności
      10.stosowanie zasad uczciwego starcia

      może spróbuj opowiedzieć nam o sytuacji która cię zezłościła- łatwiej ci będzie rozgryżć o co chodzi, na co ta złość,a moze i złość minie przez wygadanie się:)

      eldda
      Uczestnik
        Liczba postów: 1077

        ogniszka zapisz:
        „eldda..
        sposoby konstruktywnego radzenia sobie ze złością:
        1.powiedzenie o swojej złości komuś zaufanemu (przyjaciółka, uczestnicy mityngu)
        2.czujność na sytuacje, które prowokują do złości (haczyki) i podejmowanie świadomych decyzji o odrzuceniu lub przyjęciu tej oferty
        3. zrobienie "przerwy", gdy złość narasta:opuszczenie sytuacji, miejsca, spokojny spacer, wyłączenie myśli rozniecających złość("Pomyślę o tym potem")
        4.ćwiczenia relaksacyjne (masaż)
        5.zmiana sposobu myslenia o ludziach i świecie- negowanie nieaktualnych i nierealistycznych przekonań(ćwiczenie podczas mitingów i terapii)
        6.stosowanie myślenia:
        "nie jestem Bogiem"
        "ja jestem ok, ty jesteś ok"
        "pomyśl dwa razy"
        "jestem doskonale niedoskonała"
        "wszystko idzie dobrze"
        7. odmawianie modlitwy o pogodę ducha
        8.wysiłek fizyczny połączony ze zmianą myślenia, np."Energię ze swojej złości wykorzystuję na :pranie, pieczenie ciasta, odśnieżanie, itp. Nie chcę się teraz złościć na…, bo to jest teraz dla mnie niekorzystne"
        9.uczenie się asertywnego wyrażania złości- trening asertywności
        10.stosowanie zasad uczciwego starcia

        może spróbuj opowiedzieć nam o sytuacji która cię zezłościła- łatwiej ci będzie rozgryżć o co chodzi, na co ta złość,a moze i złość minie przez wygadanie się:)”
        Dzięki, ogniszko za rady 🙂
        Jestem zła, bo ktoś mnie zlekceważył, nie zachował się tak , jak oczekiwałam. Muszę czekać na okazję żeby tej osobie to powiedzieć bo widuję tą osobę tylko czasem.To wydarzenie uaktywniło moje wcześniejsze pretensje niewypowiedziane. Innym już się wygadałam , to tylko daje ujście części emocji ale nie załatwia sprawy 🙂 Trochę fizycznie sie wyżyłam, trochę zajęłam swoimi sprawami, wróciłam po przerwie świątecznej do pracy i problem od razu zbladł.
        Chcę czuć złość, to uczucie pełne energii ale uczę się z nią sobie radzić i wyrażać.
        wydarzenia wywołują złość, której przyczyna tkwi głębiej, do tej głębi chciałabym dotrzeć żeby poradzić sobie ze złością.

        duszekk
        Uczestnik
          Liczba postów: 357

          Ja tez mam problem ze złością – po pierwsze dużo jej w sytuacjach, kiedy na przykład muszę czekać: kolejka w sklepie – dziś strasznie mnie irytowało, że czekam 10 min, a już osoba, która zrobiła zakupy za 40 zł podczas gdy cała reszta kupuje tylko drobiazgi do pracy… i się przez taką powolną spóźnia, tłum w metrze który zasadniczo porusza się 5 razy wolniej niż ja – ale wolnego przestrzeni pollewej stronie nie zostawią, autobus się spóźnia a mi zimno…etc. Wtedy najczęściej wymyślam w myślach tym "bezmyślnym" którzy mnie "blikują" – hm, może do dlatego, że chcąc działać szybko i sprawnie jakoś radzę sobie z niepokojem – wyrażanym przez ruch – nie wiem

          a jest wiele sytuacji, które odbieram za "naturalne" i nie złoszczą mnie wcale – a powinny. Po czym wiem: po reakcjach innych. Często jest tak, że dopiero cudza postawa uświadamia mi, że ktoś się wobec mnie zachował nie do końca fair. Na przykład w na moim wyjeździe w Azji plan był taki, że na trekking pójdę ja z koleżanką. Ona potem zrezygnowała. Więc poszłam sama, na szczęście okazało się, że nie było się czego bać a wszystko poszło mi bardzo dobrze, na pewno lepiej niż z nią. Wtedy troszkę złości akurat odczuwałam… ale dopiero reakcja moich znajomych uświadomiła mi jak bardzo mogłabym się zezłościć… Tylko ja oczywiście muszę być "obiektywna" "taka święta" – wziąć pod uwagę jej trudności i wszystkie błędy które popełniłam przy organizacji trekkingu … wszystko co mi nie pozwala się złościć… dopiero znajomi i przyjaciele, duża bardziej niż ja przyjęli "moją rację" – oni znają głównie mnie więc przyjęli przede wszystkim to, że "zostałam sama", że mnie "wystawiła", że "tak się nie robi" – a nie obchodziło ich, że na przykład miała mało kasy i bała się o kondycję … Myślę, że jest jakoś zdrową reakcją bronienie przede wszystkim siebie w danej sytuacji a nie chęć żeby od razy być obiektywnym i bronić drugiej strony… ja tego nie potrafię, zawsze albo prawie zawsze widzę potrzeby drugiej strony więc mogę ją "zrozumieć" i ona jest dla mnie zawsze ważniejsza niż ja sama….

        Przeglądasz 3 wpisy - od 21 do 23 (z 23)
        • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.