Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Złość
-
AutorWpisy
-
eldda..
sposoby konstruktywnego radzenia sobie ze złością:
1.powiedzenie o swojej złości komuś zaufanemu (przyjaciółka, uczestnicy mityngu)
2.czujność na sytuacje, które prowokują do złości (haczyki) i podejmowanie świadomych decyzji o odrzuceniu lub przyjęciu tej oferty
3. zrobienie "przerwy", gdy złość narasta:opuszczenie sytuacji, miejsca, spokojny spacer, wyłączenie myśli rozniecających złość("Pomyślę o tym potem")
4.ćwiczenia relaksacyjne (masaż)
5.zmiana sposobu myslenia o ludziach i świecie- negowanie nieaktualnych i nierealistycznych przekonań(ćwiczenie podczas mitingów i terapii)
6.stosowanie myślenia:
"nie jestem Bogiem"
"ja jestem ok, ty jesteś ok"
"pomyśl dwa razy"
"jestem doskonale niedoskonała"
"wszystko idzie dobrze"
7. odmawianie modlitwy o pogodę ducha
8.wysiłek fizyczny połączony ze zmianą myślenia, np."Energię ze swojej złości wykorzystuję na :pranie, pieczenie ciasta, odśnieżanie, itp. Nie chcę się teraz złościć na…, bo to jest teraz dla mnie niekorzystne"
9.uczenie się asertywnego wyrażania złości- trening asertywności
10.stosowanie zasad uczciwego starciamoże spróbuj opowiedzieć nam o sytuacji która cię zezłościła- łatwiej ci będzie rozgryżć o co chodzi, na co ta złość,a moze i złość minie przez wygadanie się:)
ogniszka zapisz:
„eldda..
sposoby konstruktywnego radzenia sobie ze złością:
1.powiedzenie o swojej złości komuś zaufanemu (przyjaciółka, uczestnicy mityngu)
2.czujność na sytuacje, które prowokują do złości (haczyki) i podejmowanie świadomych decyzji o odrzuceniu lub przyjęciu tej oferty
3. zrobienie "przerwy", gdy złość narasta:opuszczenie sytuacji, miejsca, spokojny spacer, wyłączenie myśli rozniecających złość("Pomyślę o tym potem")
4.ćwiczenia relaksacyjne (masaż)
5.zmiana sposobu myslenia o ludziach i świecie- negowanie nieaktualnych i nierealistycznych przekonań(ćwiczenie podczas mitingów i terapii)
6.stosowanie myślenia:
"nie jestem Bogiem"
"ja jestem ok, ty jesteś ok"
"pomyśl dwa razy"
"jestem doskonale niedoskonała"
"wszystko idzie dobrze"
7. odmawianie modlitwy o pogodę ducha
8.wysiłek fizyczny połączony ze zmianą myślenia, np."Energię ze swojej złości wykorzystuję na :pranie, pieczenie ciasta, odśnieżanie, itp. Nie chcę się teraz złościć na…, bo to jest teraz dla mnie niekorzystne"
9.uczenie się asertywnego wyrażania złości- trening asertywności
10.stosowanie zasad uczciwego starciamoże spróbuj opowiedzieć nam o sytuacji która cię zezłościła- łatwiej ci będzie rozgryżć o co chodzi, na co ta złość,a moze i złość minie przez wygadanie się:)”
Dzięki, ogniszko za rady 🙂
Jestem zła, bo ktoś mnie zlekceważył, nie zachował się tak , jak oczekiwałam. Muszę czekać na okazję żeby tej osobie to powiedzieć bo widuję tą osobę tylko czasem.To wydarzenie uaktywniło moje wcześniejsze pretensje niewypowiedziane. Innym już się wygadałam , to tylko daje ujście części emocji ale nie załatwia sprawy 🙂 Trochę fizycznie sie wyżyłam, trochę zajęłam swoimi sprawami, wróciłam po przerwie świątecznej do pracy i problem od razu zbladł.
Chcę czuć złość, to uczucie pełne energii ale uczę się z nią sobie radzić i wyrażać.
wydarzenia wywołują złość, której przyczyna tkwi głębiej, do tej głębi chciałabym dotrzeć żeby poradzić sobie ze złością.Ja tez mam problem ze złością – po pierwsze dużo jej w sytuacjach, kiedy na przykład muszę czekać: kolejka w sklepie – dziś strasznie mnie irytowało, że czekam 10 min, a już osoba, która zrobiła zakupy za 40 zł podczas gdy cała reszta kupuje tylko drobiazgi do pracy… i się przez taką powolną spóźnia, tłum w metrze który zasadniczo porusza się 5 razy wolniej niż ja – ale wolnego przestrzeni pollewej stronie nie zostawią, autobus się spóźnia a mi zimno…etc. Wtedy najczęściej wymyślam w myślach tym "bezmyślnym" którzy mnie "blikują" – hm, może do dlatego, że chcąc działać szybko i sprawnie jakoś radzę sobie z niepokojem – wyrażanym przez ruch – nie wiem
a jest wiele sytuacji, które odbieram za "naturalne" i nie złoszczą mnie wcale – a powinny. Po czym wiem: po reakcjach innych. Często jest tak, że dopiero cudza postawa uświadamia mi, że ktoś się wobec mnie zachował nie do końca fair. Na przykład w na moim wyjeździe w Azji plan był taki, że na trekking pójdę ja z koleżanką. Ona potem zrezygnowała. Więc poszłam sama, na szczęście okazało się, że nie było się czego bać a wszystko poszło mi bardzo dobrze, na pewno lepiej niż z nią. Wtedy troszkę złości akurat odczuwałam… ale dopiero reakcja moich znajomych uświadomiła mi jak bardzo mogłabym się zezłościć… Tylko ja oczywiście muszę być "obiektywna" "taka święta" – wziąć pod uwagę jej trudności i wszystkie błędy które popełniłam przy organizacji trekkingu … wszystko co mi nie pozwala się złościć… dopiero znajomi i przyjaciele, duża bardziej niż ja przyjęli "moją rację" – oni znają głównie mnie więc przyjęli przede wszystkim to, że "zostałam sama", że mnie "wystawiła", że "tak się nie robi" – a nie obchodziło ich, że na przykład miała mało kasy i bała się o kondycję … Myślę, że jest jakoś zdrową reakcją bronienie przede wszystkim siebie w danej sytuacji a nie chęć żeby od razy być obiektywnym i bronić drugiej strony… ja tego nie potrafię, zawsze albo prawie zawsze widzę potrzeby drugiej strony więc mogę ją "zrozumieć" i ona jest dla mnie zawsze ważniejsza niż ja sama….
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.