Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zmęczenie

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • Mxx
    Uczestnik
      Liczba postów: 2

      Nie wiem jak opisać swoją sytuację, bo ciężko jest opisać swoje życie w kilku słowach. Zakładam, że wielu z was przez to przechodziło. Od dłuższego czasu życie mnie nie cieszy, stresuje i mam dość wszystkiego. Zachowuje się jakbym była niezrównoważona psychicznie, na czym cierpi mój związek. Mam wrażenie, że czekam aż moje życie się zacznie, a ono mi właśnie przelatuje przez palce. Mój ojciec to alkoholik, matka jest nie wiem.. współuzależniona? Jak tylko skończyłam 18 lat i zdałam maturę to wyjechałam na studia do innego miasta, znalazłam pracę. W minimalnym stopniu wspierali mnie finansowo, ale od 16 roku życia w dużej mierze już zarabiałam na siebie. Wracałam do domu raz na miesiąc, lecz za każdym razem wracałam załamana. Jestem dorosła i o ironio za każdym razem jak wracam do domu rodzinnego, i widzę swoją rodzinę to sama mam ochotę zacząć pić czy uciekać. Żal mi mamy, młodszej siostry, z którą kontakt utrzymuje sporadycznie i sama nie wiem czemu, ale to już inna sprawa. Lata minęły, studia się skończyły i jestem gdzie jestem, na początku kariery zawodowej, która mnie przytłacza. Czuje, że potrzebuje pomocy, ale nie wiem nawet jak zacząć jej szukać, co zrobić. Wróciłam po 3 miesiącach na dwa dni do domu i mam dość jakbym rok tutaj spędziła, patrząc na pijanego ojca i matkę, która ledwo co sobie z tym radzi. Czuje się samotna i niezrozumiana. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie do końca wyrosłam ze wstydu, że mój ojciec to alkoholik. Ogólnie sporo rzeczy wypieram, manipuluje i mówiąc wprost kłamie. Czuje się tym wszystkim zmęczona i nie wiem co z tym zrobić. Do tej pory dawałam sobie radę, ale uszami zaczęło mi to wychodzić.

      Wiem, że cały wpis jest chaotyczny, ale chciałam to z siebie wyrzucić, a jednak z małą dozą anonimowości jest prościej to zrobić, chociaż to tylko mała namiastka moich myśli.

      Czy wy też tak mieliście? Jak sobie z tym radzicie?

      Trzymajcie się tam,

      M

      dda93
      Uczestnik
        Liczba postów: 649

        Cześć,

        Twój post jest bardzo klarowny dla mnie. Powroty do domu rodzinnego, w którym nadal jest piekło, były lub nadal są dużym balastem dla wielu z nas, zwłaszcza gdy dopiero zaczynamy samodzielne życie.

        Co do zmęczenia i braku radości, przyczyn może być wiele. Obstawiam jednak, że dużym obciążeniem dla Ciebie może być zamrożenie trudnych uczuć i udawanie przed całym światem, że nic złego się nie dzieje. Towarzyszyć temu może poczucie wstydu (za coś, czemu Ty w ogóle nie jesteś winna) i osamotnienia. Gdy się rozejrzysz wokół dokładnie, zobaczysz jak wiele ludzi zmaga się z różnymi problemami, próbując zachować człowieczeństwo i godność.

        Życie nie jest jak film na DVD – nie da się go zatrzymać, cofnąć, przewinąć do przodu, wydłużyć najlepsze chwile, pominąć gorsze. Życie po prostu jest, ono toczy się cały czas – tutaj, teraz. A myślenie typu „moje życie kiedyś się zacznie” jest typowe dla DDA.

        Pierwszy krok do wyjścia z izolacji myślę już zrobiłaś, pisząc tu. Jeśli stać Cię na prywatne wizyty u dobrego psychologa, któremu bliska jest tematyka DDA, to już jest dobrze. Jeśli nie, zawsze możesz pójść na mityng DDA, nie mam doświadczenia z mityngami online, ale moze jest możliwość tylko posłuchać. Niekoniecznie próbując od razu „łyknąć” całą tę formalną otoczkę, ale żebyś sobie uświadomiła, że nie jesteś sama w tej walce. Niestety, zdarza się, że ktoś wychodzi z pierwszego mityngu z płaczem – gdy uświadomi sobie rozmiary bazyliszka, przy którym żyje i którego istnienie sam przed sobą próbował skryć.

        Szkoda Twojej siostry, która wciąż musi tam być. Każde z Twoich rodziców zdaje się być bowiem ogarnięte nałogiem – jedno picia, drugie nałogiem z góry skazanych na niepowodzenie prób kontrolowania sytuacji w domu, w którym jest alkoholik.

        Tutaj chodzi o Ciebie – to z Tobą tylko możesz coś zrobić, żeby Twoje życie było lepsze, prawdziwsze, piękniejsze, wolne od obciążających „tajemnic”. A kryzys jest tak naprawdę Twoją szansą na rozwój – bo bez przyznania się do istnienia problemu nie dałoby się nic naprawić.

        Może na początek pomyśl też o jasnych stronach swojego życia. Tych wszystkich sprawach z powodu, których możesz czuć się szczęśliwa i rzeczach, które się udały.

        Ważny moim zdaniem kierunek w zdrowieniu z DDA to nie uciekać przed sobą, ani nie udawać.

        Mxx
        Uczestnik
          Liczba postów: 2

          Dziękuje ci bardzo za te słowa. Chciałabym pójść do psychologa, jednak problem zaczyna się po wejściu na strony, na znanego lekarza i wtedy albo zaczynam sobie myśleć, że w sumie to nie ma problemu lub nie wiem, który specjalista będzie odpowiedni. Myślę o pójściu na meeting, jednak sama nie wiem jak to wygląda i czy to jest odpowiedni pierwszy krok. Powinnam przestać szukać wymówek, że nie ma czasu i dać sobie samej szansę. „Szkoda Twojej siostry, która wciąż musi tam być. Każde z Twoich rodziców zdaje się być bowiem ogarnięte nałogiem – jedno picia, drugie nałogiem z góry skazanych na niepowodzenie prób kontrolowania sytuacji w domu, w którym jest alkoholik” – opisałeś to idealnie. Też czuje, że nie jestem w stanie pomóc im, bo mój stan nie jest najlepszy. Chciałabym się dowiedzieć czy ja w ogóle mogę coś zrobić. Gorycz mnie zżera jak widzę moja mamę, która chętnie by pojechała w góry, na wakacje cokolwiek, a nie zrobi tego często przez niego. W ogóle chciałaby mieć normalne życie. No cóż.

          Wracając do meetingów – czy naprawdę można tam przyjść z ulicy? Mają informacje na stronach, że np. Pierwsze spotkanie w miesiącu jest otwarte.

          dda93
          Uczestnik
            Liczba postów: 649

            Mitingi zamknięte są po to, żeby wśród samych DDA (bez osób z innych wspólnot czy „z ulicy”, które nie są DDA/DDD, jak np. członkowie AA czy studenci psychologii) ludzie mogli się poczuć w 100% bezpiecznie. Wymóg zachowania anonimowości zasłyszanych spraw i zdarzeń dotyczy wszystkich. Przez 30 lat byłem na dziesiątkach mityngów w kilku miastach i nie spotkałem się, żeby DDA odmówili innemu DDA możliwości uczestnictwa w mityngu, nawet zamkniętym. Nowa osoba zwykle jest traktowana jako mile widziany gość i nie ma obowiązku dzielenia się swoją historią wcześniej niż będzie gotowa.

            27 i/lub 28 lipca w Licheniu ponoć ma się odbyć duży otwarty mityng DDA z wolnym dostępem dla wszystkich zainteresowanych. Byłem rok temu i było super, dużo głębokich, mądrych wypowiedzi osób, które niejedno w życiu przeszły. Mityng jest organizowany na terenie miejsc związanych z kultem religijnym, ale absolutnie nie jest to żadną przeszkodą. Byłem tam jako osoba bezwyznaniowa i nic złego się nie działo.

            Jakubek
            Uczestnik
              Liczba postów: 937

              Tak, jak dda93 polecam mityngi.

              We własnym mieście lub nawet ten wielki zjazd w Licheniu koło Konina – choć zależy, gdzie mieszkasz, bo  może się zrobić z tego cała wyprawa. W swoim mieście można przyjść na mityngi zamknięte i otwarte. Otwarte są raczej dla rodzin i przyjaciół osób DDA lub dla tych, którzy chcą tylko ogólnie zorientować się, czy problem ich dotyczy. Na zamkniętym zapytają, czy jest ktoś po raz pierwszy i zapytają Cię, czy dotyczy Cię problem DDA – odpowiesz twierdząco i już jesteś przyjęta do wspólnoty, możesz od tej chwili iść na każdy mityng DDA na całym świecie. Procedura najprostsza z możliwych:))

              Nie czekałbym specjalnie na ten jeden otwarty mityng w miesiącu, tylko lepiej kuć żelazo póki gorące i iść na najbliższy. Weź też pod uwagę, że w okresie wakacyjnym frekwencja na mityngach spada, bo ludzie wyjeżdżają. Niektóre mityngi mogą w ogóle nie odbywać się. Wal więc czym prędzej, zanim wakacje rozkręciły się.

              Korzyści: co najmniej to, że usłyszysz ludzi wypowiadających się bez wstydu o dorastaniu w domach, w których rodzice pili alkohol. Już samo uświadomienie sobie, że o tym można otwarcie mówić rozpoczyna proces zdrowienia.

              Jakby co link na Licheń: http://www.pomoc.lichen.pl/index.php?page=spotkania-trzezwosciowe

            Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.