Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Zmiana nastawienia
-
AutorWpisy
-
Anonim
7 marca 2006 o 23:12Liczba postów: 20551Wielka zaduma nad soba ,nic nie daje!!! …….. do takiej mysli zostaly sprowadzone moje przemyslenia,po tym jak zaczolem stac znowu w miejscu.
Kilka miesiecy temu gdy dowiedzialem sie o DDA pomyslalem Bingo, wiem co mi jest…. zaraz raz dwa to pokonam…… a tu nic,tylko nazwalem to co mnie meczylo przez lata a objawow nawet nie ruszylem.Rzucenie sie w wir pracy,nauki kilku jezykow,katowanie siebie nowymi wyzwaniami aby poczuc odrobine dowartosciowani…..tak troszeczke ……ale to wszystko tylko mnie jeszcze bardziej wyczerpalo,dotego przerazajaca samotnosc ktora tylko nasila brak wiary w siebie.
🙁
Wiec wziolem sie za rzecz od innej strony,wziolem ksiazke "potega podswiadomosc"i zaczolem pracowac nad swoja podswiadomoscia,zniana nastawienia do swiata do siebie….i cud….powiedzmy(maly cud)pierwszy raz od bardzo dawna ,szedlem ulica z usmiechem tak z niczego………zawsze na widok kobiet ktore mi sie podobaly wpadalem w panike dostawalem drgawek a tu nagle stoje w szatni w czytelni i obok mnie zaczela sie rozbierac dziewczyna ktora zawsze mi sie podobala,a we mnie nic nie drga zero strachu i nerwow cos pieknego….. a wystarczylo tylko zamienic w swoim umysle obraz samego siebie…..ale wiem ze to dopiero maly krok ,ale w tamtej chwili czulem sie jakbym przeskoczyl najwyzsza gore w mym umysle. 🙂 🙂ciesze sie z Toba 🙂
pozdrawiam…Anonim
8 marca 2006 o 07:42Liczba postów: 20551na widok ex -dziewczyny mojego ex -chlopaka, wpadalam w czarny nastroj, wrecz targala mna wscieklosc, zlosc, czulam sie gorsza, do niczego, potrafilo to zepsuc moj nastroj na reszte dnia, totalny paraliz-pierwszy raz kiedy udalo mi sie opanowac te emocje byl jak odkrycie pieknej wyspy, kiedy czasem jeszcze mnie to dopada wiem, ze moje emocje nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia i staram sie nad nimi panowac i to jest wspaniale uczucie, jakby ktos zwrocil mi wolnosc
No bo ciagłe tylko rozmyślanie nic nie daje. Możesz się wozić z jakaś myśla przez lata a i tak pozostaniesz tylko przy myśleniu. Trzeba robic to, o czym sie myśli, a nie tylko pielęgnować to w głowie czy o tym mowić. I trzeba to robic codziennie, jak z gimnastyka 🙂
Aha – i zauważyłam , ze im dalej, tym łatwiej. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.