Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Znów się pomyliłam:((((((

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 16)
  • Autor
    Wpisy
  • Hawana
    Uczestnik
      Liczba postów: 554

      W nawiązaniu do mojego wątku o facetach, teraz mam ochote ryczeć jak bóbr!Znów się pomyliłam co do kolegi, myslałam że coś między nami iskrzy a dzisiaj się dowiedizałam że wydzwaniał do dziewczyny która miała u nas praktyki by zaprosić ją do kina:( ona mu odmówiła bo ma chłopaka ale ja się z tą dziewczyną zaprzyjażniłąm i ona mi to powiedizała.Jest mi tak bardzo przykro i smutno.Faceci są tacy przewrotni.To jest chłopak który jest bardzo towarzyski i ma dużo koleżanek, chyba nie takiego szukam, może tylko chciał się z nią zaprzyjażnić nie wiem, jest mi przykro:(:(

      Hawana
      Uczestnik
        Liczba postów: 554

        wychodzi na to że to tylko mi iskrzyło:( czuje się beznadziejnie:(

        Hawana
        Uczestnik
          Liczba postów: 554

          Ta sytuacja tylko przysipieszyła moją decyzję o zmianie pracy , nie bede czekała do obrony musze jak najszybciej zmienić środowisko by nie pracować z tym chłopakiem ale to nie zminia faktu że mam cholerny problem z odczytywaniem sygnałów w realcjach damsko-męskich i nie sądze by się to szybko zmieniło, ja nadal błądze w tym wszystkim:dry:

          Edytowany przez: Hawana, w: 2008/09/06 15:37

          Julietta
          Uczestnik
            Liczba postów: 63

            Masz zamiar tak uciec?
            Jak cos nie tak zmienie prace…
            Noga mi sie powinie zmienie znow…
            Pomyle sie i znow zmienie…
            Nie taki maz to kochanek nie taki kochanek to??
            No wlasnie co dalej?
            A kiedy zabraknie drog ucieczki co zrobisz?

            Danuel
            Uczestnik
              Liczba postów: 353

              Dziwne a ja zawsze myślałem że to kobiety są takie przewrotne. Ot źle trafiłaś nie jesteś pierwsza i nie ostatnia – żadna tragedia i tak sobie myślę że warto się z tym pogodzić – życie to nie m jak miłość

              yucca
              Uczestnik
                Liczba postów: 588

                Ostatnio zwracam dużą uwagę na moje skojarzenia które mi się przypominają w związku z różnymi bierzącymi zdarzeniami.

                Czytając Twój post Hawano, stanęła mi przed oczami koleżanka z podstawówki, która za kazdym razem jak nie odrobiła zadania domowego, lub została jej do tego zeszytu wpisana nieciekawa ocena, lub nawet brzydko i pospiesznie zanotowala poprzednią lekcje, zakładała NOWY zeszyt… Chciała by jej zeszyt był idealny, a tak naprawdę, idealne są tylko niezapisane zeszyty…

                Edytowany przez: yucca, w: 2008/09/06 19:13

                _teresa_
                Uczestnik
                  Liczba postów: 264

                  w taki sposób to mozna uciekac całe życie. a przeceiz nie zrobiłas nic złego to ze sie pomyliłaś w ocenie sytuacji to juz wczesniej ci to wykazałam. kawa to tylko kawa pamietasz?
                  czesto sie zdarza popełnić bład ale to nie koniec swiata , naucz sie z siebie i swoich błedów smiac, traktujesz sie zbyt powaznie. myslisz ze on zauwazył twój bład, skoro jest osoba tak towarzyska jak mówisz traktuje lekko wszelkie zaproszenia.
                  ja tez mam sklonności do ucieczek, ale troche pózniej hahah.
                  wiec jak uciekinier uciekinierowi radze wez na luz i smiej sie z siebie hahahahah
                  buziaki

                  JaAga
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 218

                    No niestety Amor jest lekko slepy i czasami chybi.Zycie po prostu.
                    Mi kiedyś jedna z nauczycielek powiedziała,ze zamiast zmienic dziecku pieluchę, wyrzucę je całe do kosza, zrobiłam jakiś drobny błąd przy tablicy a zmazałam wszystko.
                    Nie musisz być idelana, masz prawo się pomylić.Masz prawo się zakochać i masz prawo się sparzyć. Nie unikniesz błedów, bo one są czymś bardzo ludzkim.
                    Nie wiem czy tak masz, ale moze to jakas ogromna potrzeba ciepła i bliskości sprawia, ze cieplajsze zachowanie interpretujesz jako sygnał, że to cos wiecej.Czasami widzimy to co chcemy widziec, to czego potrzebujemy w danym momencie.
                    Czasami sami faceci nie są bez winy bo posuwają się za daleko w tym okazywaniu sympatii, ale ja wychodzę z założenia, że jeśli to coś więcej to facet mi to na pewno okaze, w taki sposób bym nie musiała się domyślac.

                    doris
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 396

                      Hawana, tak jak już inni napisali: rzeczą ludzką jest mylić się.

                      Każdy popełnia błędy, bez nich nie moglibyśmy się rozwijać. Wyciągnij po prostu wnioski i traktuj od tej pory lżej sygnały wysyłane przez facetów. Nie zmieniaj pracy tylko przez tą sytuację, To byłaby ucieczka a nie masz powodów, by przed nim uciekać. Gwarantuję Ci, że on nie zauważył, że chciałaś to czy tamto … Podejrzewam, że całe to Twoje chcenie było czymś co działo się tylko wewnątrz Ciebie, więc to nie jest tak, że dostałaś kosza, prawda?

                      Edytowany przez: doris, w: 2008/09/07 11:32

                      Hawana
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 554

                        doris ma racje ni dałam po sobie poznać czy bym coś chciała lub nie;) gapił się na mnie jak by chciał mnie zjeść aż nie wiedziałam gdzie wzrok mam podziać ale pewnie gapi się tak na wszystkie młode kobiety.Wszystkie koleżanki za nim latają bo taki sympatyczny i miły i do tego żąrtowniś.Ja tego nie robię, jego żarty przekraczają moje granice, staram się trzymać dystans i nie pozwolić wejść sobie na głowę a będę tak robić dalej, dobrze że nie zrobiłam się jak te baby które za nim latają bo mam swoją godność, poza tym to facet musi za mna latać nie ja za nim.:unsure:

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 16)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.