Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Znów się pomyliłam:((((((
-
AutorWpisy
-
Małe sprostowanie – faceci nie wysyłają sygnałów – faceci mówią. To podstawowa linia nieporozumień: kobieta doszukuje się utajnionych przekazów, mężczyzna liczy na bezpośredniość i prostotę często sygnałów nie dostrzegajc albo mylnie je odczytując.
Hawana, mam wrażenie, że popadasz ze skrajności w skrajność.
Jeszcze wczoraj pisalaś, że w Tobie zaiskrzyło i chciałaś zmienić pracę, bo nie chcesz oglądac kogoś, kto nie był Tobą zainteresowany. Dziś piszesz, że gość ma poczucie humoru nie w Twoim stylu, a do tego, Ty nie bedziesz sie za nikim uganiać jak niektóre…
Tak mi się zdaje, jakby wczoraj posta pisała Hawana dziewczynka, a dziś krytyczny rodzic… A gdzie połączenie tych skrajności i zdanie dorosłej Hawany?
hahahah yucca chyba sie go nie doczekasz.
musiałaby przyznac sie do błędu i sobie go wybaczyc.
a potem wziąść głęboki wdech i zaczac wszystko od nowa , hawany jeszcze na to nie stac.
buziakiAnonim
7 września 2008 o 12:31Liczba postów: 564Daj spokoj Hawana nie przejmuj sie bo chlopak nie jest Ciebie wart i tyle.Kazdy w koncu trafi na swoja polowke.Ja szukałam 15 lat i wreszcie znalazłam ……Ale to dluga historia …..
Pozdrawiam
yucca zapisz:
”Tak mi się zdaje, jakby wczoraj posta pisała Hawana dziewczynka, a dziś krytyczny rodzic… A gdzie połączenie tych skrajności i zdanie dorosłej Hawany?”
Hmm … Czy aby na pewno to, co pisze Hawana teraz to glos krytycznego rodzica? Jak dla mnie, jeśli już, to odzywa się teraz troskliwy rodzić, ktory tłumaczy, że nie czego/kogo żałować. I słusznie. Chlopak lubi sobie poflirtować i calkiem mozliwe, że poskakać z kwiatka na kwiatek. Hawana szuka prawdziwego związku, wiec to była pomyłka i tyle. Co jest złego/niesłusznego w takim tłumaczeniu sobie zaistniałej sytuacji?
I na koniec Hawana, mam dla Ciebie radę: nie szukaj faceta w pracy. Poważnie. Szukaj poza nią. W pracy miej kolegów tylko.
pozdrawiam
doris zapisz:
„. Co jest złego/niesłusznego w takim tłumaczeniu sobie zaistniałej sytuacji”Choćby to, że dzis Hawana odseparowuje się od rzeszy wzdychających dziewczyn, i uwaza, że Ona nie jest taka jak "inne baby", choć przypuszczalnie jeszcze wczoraj wlaśnie taka była. Oczywiście jest to pewnego rodzaju troskliwość (krytyk też załozenia opiera swoje zapędy o troskę).
A gdyby już się zapędzać w takie dogłębne nazywanie rzeczy, to Hawanie włączył się "sędzia", druga twarz krytyka, podosobowość która krytykuje innych, czesto ich umniejszając. Sędzia chce ją ratować, krytykując zachowanie koleżanek i znajomych Hawany i ocenia ich postepowanie jako nietaktowne, pozbawione godności, ją utwierdzając w przekonaniu, że jest w jakis sposób lepsza/inna niz te baby .Niestety nadal to nie jest dorosła Hawana, a jedynie kolejny zabieg obronny.
P.s. Byłabym zapominiala. Dodatkowo sędzia Hawany ocenił i w sumie umniejszyl samego zainteresowanego. nagle chłopak ktory sie jej podobał stal się o wiele mniej atrakcyjny…
Hawana nie potrafiła się pogodzić z własną porażką, więc sędzia przyszedl jej na pomoc. Zabrakło tego o czym pisala Teresa. Dostrzezenia własnego błędu, wybaczenia go sobie i podjęcia kroków, by się takie błędy nie powtarzały. W zamian za to pojawiła się chęć ucieczki.
Edytowany przez: yucca, w: 2008/09/07 13:17
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.