Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › zostałam sama jak stoję
-
AutorWpisy
-
Nie o to chodzi.Takie analizowanie jest niejako usprawiedliwianiem,co przenosi się na to,że nadal jest się pod wpływem tej osoby.Uciekaj od niego jak najdalej,bo Cię zniszczy
cóż za paradoks – on uważa, że to ja niszczę jego 🙂
czy możecie mi napisać jak wyglądają uczucia, związki z perspektywy DDA? żywych osób… przecież wiem, że nie wszyscy jesteście tacy…
Miałam napisać,że nienormalnie,ale nie będę pisać o innych.Ja teraz wiem,gdzie są moje cechy typowe dla dda,wiem,gdzie w związku będąc popełniam błedy,wiem,gdzie"grzeszę"przeciwko sobie i osobie mi bliskiej.Jak to zmienię będę nadawać się do związku;)
zaczynam go nienawidzić… nie radzę sobie…
jak dobrze, że jutro spotkanie z terapeutą
medulla napisz do mnie na pavell1979@interia.pl
wiem jak Ci pomóc i napisz skąd jesteśpavell – pomóc to ja muszę sama sobie 🙂 wybacz, ale po co Ci informacja, skąd jestem?
i kolejny raz obarczona winą, kolejny raz zmanipulowana…
Medulla, jak poszło spotkanie z terapeutą? Mi pierwsze nic nie dało, prócz skierowania na terapię DDA, drugie było już z moją obecną terapeutką o tym, czy warto zacząć terapię, trzecie organizacyjne, gdy się zdecydowałam, od czwartego zaczęłam pracę na dobre. A teraz niebo a ziemia 🙂
byłam do tej pory dwa razy, pojutrze idę znowu.
na każdym płakałam, chociaż obiecywałam sobie, że się nie poryczę. na pierwszym opowiadałam o nas, pytałam jak mogę pomóc swojemu chłopakowi. terapeuta zaproponował wtedy wspólną terapię. poradził też, żebym takie mu postawiła ultimatum, bo widział, w jakich jestem strzępach. tak też zrobiłam, ex odmówił. rozstaliśmy się definitywnie, a ja chodzę do terapeuty dalej, skupiając się na tym, jak cały ten związek się na mnie odbił i próbując się z tego wszystkiego wygrzebać.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.