Witamy › Fora › Ogłoszenia › Zróbmy to razem!
-
AutorWpisy
-
„Jak dla mnie jesteś nieobliczalny. Ja w to nie wchodzę, wystarczą mi moje problemy bym miał chęci zajmować się innymi.”
Drogi Piotreq!
Doskonale Cię rozumiem. Trudno pomagać innym, gdy samemu potrzebuje się pomocy. Dlatego trzymam za Ciebie kciuki i życzę szybkiego uporania się z tym co Cię trapi. Jednak bardzo Cię proszę, abyś mnie nie osądzał i nie obrażał, ponieważ mnie nie znasz i nie wiesz czy jestem czy nie, czy to DDA czy "nieobliczalny".
Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do kontaktu pod [color=#FF0000]wayout[at]wp.pl[/color], kiedy powrócisz do pełnej formy, czego Ci z całego serca życzę.Edytowany przez: RIOT, w: 2014/03/30 08:41
Szczytny cel, gratuluję i życzę powodzenia. Być może to jest właśnie Twoje powłanie i wniesiesz coś nowego do dyskusji publicznej o uzależnieniach.
Ja uważam, że podłożem uzależnień jest zwykle zaburzenie emocjonalne DDA/DDD, i rozpowszechnianie wiedzy o DDA jest też pośrednio profilaktyką uzależnień.
Także praca nad własnym rozwojem emocjonalnym – bo jak ja bym mogła uczyć innych czy zachęcać do terapii/leczenia nie robiąc tego dla siebie?
Często uzależnienie przenosi się co drugie pokolenie – czyli osoba, któramiała rodzica alkoholika i nie przepracuje swoich schematów myślenia i wyrażania, wychowa też uzależnione dzieci, chociaż sama nie używała żadnych substancji.
Także moim skromnym zdaniem lajkonika, to nie z substancjami trzeba walczyć, bo można sie uzależnić też od pracy czy pomagania innym i zniszczyć sobie i swojej rodzinie życie – tylko z emocjonalnym kalectwem…
Gratuluję Ci jeszcze raz przekucia rodzinnej przeszłości na pozytywne działanie.Ajeśli chodzi o DDA to czytałam, może nawet w artykule na tym forum, że około 1/3 dzieci z rodzin dysfunkcyjnych ma zaburzenia, które utrudniają normalne życie i kwalifikują się do terapii.
Sorry, ale nie mogłam sie powstrzymać od małej diagnozy…aaniaa zapisz:
„Szczytny cel, gratuluję i życzę powodzenia. Być może to jest właśnie Twoje powłanie i wniesiesz coś nowego do dyskusji publicznej o uzależnieniach.
Ja uważam, że podłożem uzależnień jest zwykle zaburzenie emocjonalne DDA/DDD, i rozpowszechnianie wiedzy o DDA jest też pośrednio profilaktyką uzależnień.
Także praca nad własnym rozwojem emocjonalnym – bo jak ja bym mogła uczyć innych czy zachęcać do terapii/leczenia nie robiąc tego dla siebie?
Często uzależnienie przenosi się co drugie pokolenie – czyli osoba, któramiała rodzica alkoholika i nie przepracuje swoich schematów myślenia i wyrażania, wychowa też uzależnione dzieci, chociaż sama nie używała żadnych substancji.
Także moim skromnym zdaniem lajkonika, to nie z substancjami trzeba walczyć, bo można sie uzależnić też od pracy czy pomagania innym i zniszczyć sobie i swojej rodzinie życie – tylko z emocjonalnym kalectwem…
Gratuluję Ci jeszcze raz przekucia rodzinnej przeszłości na pozytywne działanie.”
Dziękuje aaniaa za Twoją aprobatę i wnikliwą analizę podłoża alkoholizmu. Czytając Twoje słowa dochodzę do wniosku, że posiadasz ponadprzeciętną wiedzę i doświadczenie związane ze zjawiskiem alkoholizmu. Gdybyś chciała wykorzystać swój potencjał w tej dziedzinie, to zapraszam Cię do kontaktu ze mną pod [color=#FF0000]wayout@wp.pl[/color]. Pozdrawiam serdecznie!Odświeżam i zapraszam chętne osoby do kontaktu ze mną pod [color=#FF0000]wayout@wp.pl [/color]
Odświeżam. Propozycja współpracy wciąż aktualna tak jak problem, którego dotyczy. Po więcej informacji zapraszam pod [color=#FF0000]wayout[at]wp.pl[/color]. Pozdrawiam!
Ja tez w to nie wchodze. Mam swiadomosc iz moglabym wyrzadzic wiecej zlego jak dobrego nie majac solidnego przygotowania aby "pomagac" innym mam tu na mysli odpowiednie kursy, szkolenia, uzyskiwanie certfikatow itd… Dobry psychoterapeuta ksztalci sie ok 15 lat, by moc swiadomie komus pomoc.
Pozdrawiam i zycze powodzenia„Ja tez w to nie wchodze. Mam swiadomosc iz moglabym wyrzadzic wiecej zlego jak dobrego nie majac solidnego przygotowania aby "pomagac" innym mam tu na mysli odpowiednie kursy, szkolenia, uzyskiwanie certfikatow itd… Dobry psychoterapeuta ksztalci sie ok 15 lat, by moc swiadomie komus pomoc.
Pozdrawiam i zycze powodzenia ”
Chyba się nie zrozumieliśmy. Moja inicjatywa nie ma na celu niesienia pomocy, tylko działania, które zapobiegną sytuacją, które będą wymagały udzielenia pomocy. PROFILAKTYKA UZALEZNIEŃ TO NIE TERAPIA UZALEZNIEŃ.
Pięknie pozdrawiam!Wychowanie w rodzinie alkoholowej predysponuje nas do bycia DDA.
To prawda,że nie wszyscy borykają się z traumą i niosą w sobie syndrom uzależnienia rodziców,ale dla mnie jedynym sposobem sprawdzenia tego jest diagnoza specjalisty.
Powiedzenie sobie"Mnie się udało wyjść bez szwanku" może być po prostu formą zaprzeczenia.
Chęć niesienia pomocy innym jest wielce chwalebna o ile nie jest formą odwrócenia uwagi od własnych głęboko skrywanych problemów.
Dla mnie osobiście korzystanie z pomocy osoby,która wychowała się w takim samym środowisku jak ja i nie zrobiła nic,by upewnić się czy na pewno nie ciągnie za sobą balastu,jest wielce niebezpieczną,mogącą wręcz zaszkodzićEdytowany przez: Kana, w: 2014/04/06 19:15
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.