Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Związek z DDA

Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 97)
  • Autor
    Wpisy
  • Kruszynka3
    Uczestnik
      Liczba postów: 6

      Kreskowana
      Mateuszu
      Ewikz
      Mase

      Ehhh, na Terapię nie pójdę, bo nie mam na to czasu:(. Musze sobie jakoś z tym poradzić sama:( albo z Wami chcę umieć wyrwać się z tego toksycznego związku, gdzie raz jest dobrze a wiele razy nie ;(… dziękuję za wsparcie liczę na was i wasze cenne rady – jak będę miała doła wierzę, że z Wami wszystkimi ( i tymi niewymienionymi ) dam radę;). Będę pisała 🙂

      Kruszynka3
      Uczestnik
        Liczba postów: 6

        Jak wam się udaje, nie odpowiadać na smsy, maile innego rodzaju kontakt? Cholercia to będzie trudna droga jak w końcu przestanę 🙁 odpisywać na maile, smsy itd;(. Nawet jak coś robię nie potrafię zapomnieć i korci mnie, aby sprawdzić czy nie napisał itd;( ogólnie dół totalny 🙁

        Kelef
        Uczestnik
          Liczba postów: 50

          Nie odpowiadać, nie sprawdzać… no nie jest łatwo. To swojego rodzaju nałóg, jak papierosy 🙂 Małymi krokami. Np wyznaczaj sobie terminy – np przez 3 godziny nie sprawdzę,potem przez 4 itd.

          Z odpisywaniem, albo odpisuj zdawkowo, nijak i nie za każdym razem – ale to raczej słaba opcja. Najlepiej powtarzaj sobie za każdym razem „szanuj siebie”i nie odpisuj.

          Tyle, że z tym nie odpisywaniem u mnie byłby taki problem, że świadomość, że nie odpisuje powoduje cierpienie drugiej osoby, że chyba od czasu do czasu być coś bardzo neutralnego odpisał. Ale na pewno nie za każdym razem i nie co chwila.

          Czas, czas, czas – to leczy najlepiej, ale to bolesne lekarstwo 🙂

          mase
          Uczestnik
            Liczba postów: 9410

            Jak wam się udaje, nie odpowiadać na smsy, maile innego rodzaju kontakt? Cholercia to będzie trudna droga jak w końcu przestanę odpisywać na maile, smsy itd;(. Nawet jak coś robię nie potrafię zapomnieć i korci mnie, aby sprawdzić czy nie napisał itd;( ogólnie dół totalny :(

             

            Mnie się rzadko kiedy udawało nie zareagować. Niestety wymaga to dużo wysiłku, samozaparcia i prób. Musisz próbować raz się powstrzymać, potem drugi i z czasem może się uda. Ew. zmienić numer telefonu. Dla mnie to było zbawienne.

            Staro
            Uczestnik
              Liczba postów: 4

              Witam Was gorąco!

              Jako, że nie jestem dda, ale próbuję budować związek z dda, proszę Was o poradę. Jestem z dziewczyną ponad rok i od poczatku nie wiedziałem co jest grane…nienaturalne zachowanie, tajemniczość, zmęczenie i smutek, potrzeba samotności…po jakimś czasie dowiedziałem się o jej domu i przeszłości w zwiazkach, rozwodzie i kolejnym nieudanym związku. Nie wiedziałem nic o dda aż do naszego 3 zejścia…tak juz 2 razy mnie zostawiała..a ja nie wiedziałem dlaczego. Przy trzecim zejściu zacząłem szperać i czytać o dda i się okazało, że wszystko pasuje. To jest dość dziwne, ponieważ jak jesteśmy razem to niby sie wszystko zgadza natomiast jak wyjezdza to mam wrażenie, że mógłbym nie istnieć i jestem ciężarem. Mimo, że ustalilismy że bedziemy się kontaktować regularnie to nie szuka tego kontaktu. Jest ze mną szczera..powiedziała że mało tęskni i że nie moze powiedzieć że kocha. Mimo tego ona chce kontynuować związek i próbować naprawiać, bo dość ma już „wyrzucania do śmieci”.

              Nie wiem co robić, bo mam straszną traumę z tego powodu. Próbuję być dla niej wyrozumiały i cierpliwy, ale po przeczytaniu wielu postów i artykułów widzą ze sama tak po prostu mnie nie pokocha. Nie wiem co ona czuje i jak czuje, a chciałbym bardzo to zrozumieć i wiedzieć jak postępować, żeby się nie wykończyć.

              Pozdrawiam i dziekuję z góry za odpowiedzi.

              ewikz
              Uczestnik
                Liczba postów: 11

                Staro,

                jestem pod wielkiem wrazeniem, ze napisales. To niesamowite. To, ze szukasz odpowiedzi. To, że nie odbierasz wszystkiego na płasko, po najmniejszej linii oporu. Dojrzałość emocjonalna. Gdzie ty się uchowałeś?;) Pierwsza moja reakcja to zasypac Cie moimi spostrzezeniami, poradami. Tego, jak to wyglada z boku,  od strony dda, takiej jak ja. Lata pracy nad soba oraz obserwacje daja mi taka łatwosc, ze czasem sama sie tego boje. Potem pomyślalam sobie: a kim ja jestem, zeby cos/kogos oceniac, wyciagac wnioski…?

                Miałabym jedna przyjacielska porade dla Ciebie, mysle jednak ze nie jestes na to gotowy..

                Napiszę tak: ogromem swojej milości i wyrozumialosci nie sprawisz, ze ona sie nagle zmieni(czasem terapia trwa latami), i ze bedzie cie kochala tak, jak na tego chcialbys. Dochodza tu rowniez kwestie osobowosciowe a nie tylko syndrom dda. Bo to dotyczy wszystkich nie tylko dda. Czasem tlumaczac czyjes zachowania, znajdujac jakis powod tych zachowan, czujemy sie lepiej, myslimy ze teraz to juz na pewno sie ulozy. Niestety zapominamy w tym o sobie.

                Staro, pomysl przede wszystkim o sobie, czego tak naprawde chcialbys od zwiazku itd. Dla niej najlepsza bylaby terapia, a dla Ciebie?

                un abbraccio forte!

                Staro
                Uczestnik
                  Liczba postów: 4

                  ewikz,

                   

                  Dziękuję za odpowiedź. Możesz być szczera, bo już wszystko (może prawie) przerobiłem w głowie łącznie z tym, że sam bedę musiał kiedyś odejść, żeby nie wpaść w dół, depreche jak zawał tak zwał. Kiedy tak wertowałem net w poszukiwaniu odpowiedzi natrafiłem na kilka przypadków, którym się udało i dlatego chce próbować. Zdaję sobie sprawę, że moje uczucia niewiele pomogą, ale moze jakieś konktetne działanie tak…Myślałem o terapii dla siebie. Może nauka dystansu albo inne, nie wiem. Wszystko zależy na kogo trafię. Jeden powie daj sobie spokój, a drugi-walcz. Sam jestem za walką, ale mam kryzysy. Ta cała relacja ciagnie mnie w dół, wiadomo czemu. Jesli chodzi o nią to była kiedyś na terapii ale nie była zadowolona(nawet nie wiem czy to było dda) Widzę, ze jest uparta i chce sama nad soba pracować, ale ja mam złe przeczucia…Jeszcze jej praca daleko od domu i przy okazji nadgorliwość w pracy. Boję się ze rozmawiając z nią o terapii, zrazi się. Chciałbym żebysmy poszli razem w moim kontekscie, moze tak bedzie delikatniej. Przeczytałem w jednym artykule, ze zmiana w związku musi wyjść od niej, ale nie wiem czy kiedykolwiek bedzie tego świadoma… albo czy wierzyć w to co piszą w necie?

                  Dahlia Rose
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 475

                    Chcialabym sie odniesc do ostatnich wpisow-DDA  jest DDA a brak uczuc brakiem uczuc.Troche tu pojecia mylicie.Jak nie ma w zwiazku milosci to nie warto w czyms takim tkwic a zadna terapia tych uczuc nie wyprodukuje.Ja tu troche juz siedze na forum a ci co mnie znaja juz rozne moje kryzysy przerobili-dla przypomnienia maz jest DDA.Rozne rzeczy od TZ slyszalam ale nie to, ze mnie nie kocha albo ze nie wie czy kocha.O rozne rzeczy sie spieralismy ale uczuc swoich zawsze bylismy pewni.O milosc zawsze warto walczyc.Ale o brak uczuc to juz nie warto.Prosze sobie wyobrazic,ze jak ostatni raz tu pisalam bylam w dosc kiepskiej formie psychiatrycznej i w zasadzie z mojej strony to malzenstwo zaczelo sie sypac.A moj TZ mnie pozbieral do kupy i jeszcze wiedzial jak to zrobic.Nie obiecuje ,ze nie napisze wiecej na forum ,bo jakos zawsze w trakcie kryzysu dziala to na mnie terapeutycznie.Wydaje mi sie,ze w takich zwiazkach jest bardzo ciezko ale z czasem te sinusoidy zaczynaja sie coraz bardziej plaskie robic.Oczywiscie jestem czasami tez strasznie sfrustrowana i rzygac mi sie chce jak po raz 10366 tlumacze te sama rzecz ktora dla wiekszosci ludzi jest zrozumiala po pierwszym zdaniu ale mam wrazenie,ze w porownaniu z innymi ludzmi na forum to u mnie idzie do przodu.Ja tez sie ucze caly czas sprawniej i lepiej te problemy rozwiazywac.Powiedzmy sobie szczerze-malo osob wchodzac w zwiazek wie co to DDA i z czym to sie je.Takie mam refleksje na dzisiaj.

                    ewikz
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 11

                      Staro,

                      jeśli twoje uczucia nie pomagają, bo po drugiej stronie nie ma odpowiedniej reakcji lub takiej jakiej oczekujesz, to z pustego i tak nic nie nalejesz..

                      Myslisz ze konkretne działania coś zmienią? w takim razie nie mowimy tu o zwiazku dwoch osob a o pomocy terapeutycznej, a to oznacza, że i tak powinna ta pomoc przybyć od kogoś z zewnątrz.

                      Ale jak pisze Maszkara (bravo!) nawet terapia uczuć nie wyprodukuje…

                      Nie ważne jaki syndrom mamy, czy dda czy jakikolwiek inny, w związku 2 osób chodzi  o to „coś” o tą wolę bycia razem mimo wszystko… możemy nazywać to jak chcemy, ale jak nie wychodzi mimo staran tzn ze ta druga osoba nie jest dla nas. Naszym checiami nie zmienimy drugiej osobyi jej uczuc. Choćby byla najzdrowszą osobą na świecie.

                      I przychylam się poza kolejny to twierdzenia: syndrom dda, syndromem, jest czasem ciezko, ale nie zaslaniajmy sie nim! nie mozna wszystkiego tlumaczyc „jestem dda i juz”.

                      Staro, myśl o sobie przede wszystkim… zmień perspektywę na chwilę choćby, spróbuj zmienić cos w swoim zyciu, zrobic coś dla siebie i tylko dla siebie..

                      Pojdź na terapię jesli chcesz, ale zrób to dla siebie.. Jesli znajdziesz rownowage, odnajdziesz w tym wszystkim siebie, zyskasz potrzebny ci dystans… wtedy bedziesz sam wiedzial co dalej robic.

                       

                      Staro
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 4

                        A co sądzicie o tym artykule?

                        http://itc1.nazwa.pl/s/itc1_8/index.php/partnerzy-dda

                        Znalazłem go gdzieś tutaj i wszystko co w nim jest napisane to o mnie…także nie wiem jak sie do tego odnieść. To mi wygląda na schemat. Chyba trzeba będzie po prostu szczerze pogadać.

                         

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 97)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.