Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Związek z DDA – porzucenie

Przeglądasz 3 wpisy - od 11 do 13 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatarj.b
    Uczestnik
    Liczba postów: 12

    Czy jesteś pewna uczciwości tego człowieka? Czy on przypadkiem, próbując wzbudzać Twoje współczucie, nie zakrywa tym jakichś niewygodnych faktów i nie manipuluje Tobą? Patrząc na to z boku, trochę za dużo w tym wszystkim zmian wersji, kręcenia i kombinowania.

    Ja zupełnie inaczej odebrałam tę historię… może sposób, w jaki autorka to opisała na to wpłynął, ale jak dla mnie sprawia to wrażenie jakby to ona była niedojrzała do tego związku i nie ma to wiele wspólnego z DDA faceta. On się w niej zakochał, zaangażował, tak wiele dla niej poświęcił i zmienił w swoim życiu, a co go za to spotkało? Jakieś chore jazdy emocjonalne i wyżywanie się na nim:

    Jednak zakochał się we mnie – wyjechał na 2 miesiące po to by zarobić na to, żeby przeprowadzić się blisko mnie. I zrobił to już po 4 miesiącach relacji – ja go wtedy niszczyłam, nie szanowałam kompletnie, a on to przyjemował na siebie, przepraszał, płaszczył się – czego tym bardziej nie akceptowałam.

    Ciągle go przy tym zamęczała opowiadaniem o swojej depresji – oczywiście, partnerzy powinni się wspierać wzajemnie, ale ona jemu wsparcia i stabilności emocjonalnej nie zapewniła. Więc sorry, ja się nie dziwię, nawet mężczyzna niebędący DDA nie zasługuje na takie huśtawki i w końcu miał prawo mieć tego dość i szukać szczęścia gdzie indziej… Po takich jazdach facet może być kompletnie pogubiony emocjonalnie, a jeszcze będąc DDA to już tym bardziej… Teraz kiedy autorka widzi, że jej się grunt pod nogami wali, bo pewnie myślała, że będzie miała cały czas na zawołanie swój „worek treningowy”, to teraz się ocknęła.

    Avatarkkk3
    Uczestnik
    Liczba postów: 8

    @j.b dziekuje za odpowiedz – Ty również możesz mieć racje. Za złe zachowania oczywiście przeprosiłam i było mi z tym złe i wszystko wyeliminowałam, poprawiałam sie, nie chcę się tłumaczyć za bardzo ale byłam wtedy jeszcze nastolatka i to fakt – niedojrzałą na związek. Pisałam to w emocjach – wtedy z dnia na dzień zostałam zostawiona i musiałam wrócić do rodzinnej miejscowości słysząc, że zostałam zdradzona. Nie traktuję ludzi jak worek treningowy, kocham ludzi i czasem zbyt przejmuje się nimi niż sobą – to we mnie kwitło przez lata. To trudna dla mnie sytuacja w jakiej się znalazłam, niestety wtedy kiedy wkładałam w to całe swoje serce. Depresję mam i miałam – nie rozmawiałam często o niej, ponieważ nie otrzymywałam zbyt często chęci wsparcia. Ja również kończę ten wątek, muszę zadbać o siebie i pozwolić osobie która kocham odejść, co nie jest proste ale myślę, że tak będzie najlepiej. Dziękuję @dda93 i @j.b za mimo, ze dość skrajne – to słuszne i potrzebne odpowiedzi i punkty widzenia, życzę Wam i sobie wszystkiego dobrego. Kończę ten wątek.

    Avatardda93
    Uczestnik
    Liczba postów: 254

    kkk3, mała korekta, mnie się wydawało, że to moja ocena była dla Ciebie może za bardzo surowa.

    Też nie do końca bym się zgodził ze wszystkim, co wyżej zostało napisane. Z mojego osobistego doświadczenia mężczyźni DDA często wręcz uwielbiają kobiety niestabilne („wariatki”), gdyż te dają im posmak emocjonalnej kolejki górskiej, do której przyzwyczajeni zostali w rodzinnym domu.

    W harmonijnie działającym związku każdy się kiedyś potyka. I raz Ty wspomagasz mnie, a innym razem – ja Ciebie. I dopóki tak to działa, nie jest chyba aż tak bardzo ważne, kto ile ma literek (AA, DDA, SLAA, AD itd.).

    Weź proszę pod uwagę, że sukces lub porażka związku jest wypadkową starań i zaniechań każdej ze stron. To tak jak w mnożeniu: Dwa razy dwa (gdy oboje się starają) daje cztery. Dwa razy pół – to już tylko jeden. A nawet największa liczba mnożona przez zero (gdy u jednego z partnerów totalnie brak chęci kontynuacji związku), daje zawsze zero…

    Łączę się z Tobą w żałobie po stracie (bo u mnie też brak dobrych widoków na odzyskanie związku) i trzymam kciuki za Twoje powodzenie następnym razem.

Przeglądasz 3 wpisy - od 11 do 13 (z 13)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.