Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Jak stać się sobą #160189
Najtrudniej zrozumieć że będąc sobą to świat udaje. Taki konstrukt w procesie ewolucji społecznej przetrwają najsilniejsi pytanie czy moralność i rozum będą zawsze na piedestale – trochę górnolotnie, ale teatr życia to codzienność a nam dda chyba ciężko się dostosować albo to wszystko przyjąć ? a może zależy ? u każdego trochę innaczej? to jak z filozofią nie dotrzesz do sedna prawdy – a może o to chodzi żeby nie znaleźć bo co potem stagnacja :dry:
w odpowiedzi na: Czy należy tak postępować z DDA ? #159611Jest jest ,tylko ze sobą musisz być poukładana a partner będzie ok, siła podświadomości jest wielka nawet przy zakochaniu i wyborze partnera;)
Też bym chciał pstryknąć ale tak nie ma to długa i ciężka praca dlatego ludzie uzależnieni nie podejmują tego nie chcą nie chce im się to jak zamarzający w górach;( Ale jak ty chcesz pstrykać to do roboty bo warto chociaż ciężko i czasem sukces wątpliwy ale warto bo to ciekawe i wartościowe doświadczenie – tzw normalni ludzie nie mają pojęcia co to prawda rozwój i wglądy w samego siebie Pozdrawiam
w odpowiedzi na: zamknęłam się na ludzi…jest coraz gorzej.. #158574Poczytaj biografie wybitnych osob sztuki polityki itd; a zobaczysz jakie jednostki tworzą świat kultury i sztuki ? to my wrażliwi i czujący mocniej widzący drugie i trzecie tło ale powiem ci że po terapii to trochę znika ta nadwrażliwość stajesz się bardziej obojętna na chaos dookolny powiedzmy że "normalniejesz" bo życie w takim rozedrganym wewnętrznie szklanym samym sobą jest nie dozniesienia bo jest w pewnym stopniu cierpieniem 🙁 Pozdrawiam jak chcesz rozmowy lub kontaktu to zapraszam Adrian
w odpowiedzi na: wpisujcie gg #158054Adrian po terapii dda 😉 15836695
Edytowany przez: Adriandes, w: 2012/08/20 20:05
w odpowiedzi na: wpisujcie gg #158053Adrian po terapi dda 😉 15836695
w odpowiedzi na: wpisujcie gg #158052Adrian po terapi dda 😉 15836695
w odpowiedzi na: zamknęłam się na ludzi…jest coraz gorzej.. #158043Z wiekiem nabiera się wiedzy o życiu i z moich doświadczeń i obserwacji to miłych podsumowań brak – nie ma nic lekko i zadarmo – relacje z innymi? to zależy czy czegoś potrzebują , nabiera się dystansu wychodząc z wieku tzw dojżewania. Przyjażń ? to moim zdaniem bardzo jednostkowa sprawa i rozbawiają mnie portale spolecznościowe. Wartość to partner i to odpowiedni – może dzieci? jak ktoś ma i się nimi zajmuje ? samemu dla siebie trzeba być przyjacielem :whistle:
w odpowiedzi na: zamknęłam się na ludzi…jest coraz gorzej.. #158039Dokładnie gadanie gadanie i co z tego gadania ? nic pierdołami zajmowanie umysłu nic nie wiemy o innych a gadamy i gadamy Ale rozmowa np z terapeutą to jest coś istotnego żywa myśl i szczerość 😉
w odpowiedzi na: nienawiść do współuzaleznionej matki #157803Ja udaję że nie mam rodziny i jestem sam 🙁 wlaściwie to nie mam o czym rozmawiać z matką i ojcem są jak z marsa po terapi było całkiem dobrze myślałem że też skożystają na mojej wiedzy ale nic z tego dlatego się odciąłem i co? i nic! czuję jak podświadomie to męczy tracę przez to siłę jestem w ciemnym tunelu tylko wiara w siebie mnie trzyma i nowe zadania i cele jakie sobie stawiam życie to taki mechanizm przyczynowo skutkowy że trzeba mieć zajęcie i to pomaga :sick: przynajmniej na jakiś czas – co dalej zobaczymy
-
AutorWpisy